Skocz do zawartości

Energetyk

Użytkownik
  • Zawartość

    143
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Energetyk w Rankingu w dniu 7 Marzec

Energetyk posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

252 Excellent

O Energetyk

  • Tytuł
    Deneb
  • Urodziny 01.03.1984

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Żyrardów

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Żyrardów

Ostatnie wizyty

1125 wyświetleń profilu
  1. Energetyk

    Ignisdei 100 lat

    100 lat i gwiazdek z nieba
  2. Energetyk

    Astrofotografia ze statywu

  3. Witam.

    Jestem zainteresowany kupnem refraktora Bresser Messier AR-152S.

    Problem jest taki iż mieszkam za granicą, więc niezbędna była by przesyłka. Znam osobę która osobiście może odebrać przesyłkę i przywieźć ją do mnie. Ale niezbędne będzie zapakować refraktor do kartonu i jakoś go zabezpieczyć. Trzeba by poszukać jakiś styropian. Nie wiem czy jest Pan zainteresowany dlatego proszę o odpowiedź nawet gdyby nie był Pan zainteresowany. Mój email msienczewski@gmail.com

    Pozdrawiam

    Mariusz

    1. Energetyk

      Energetyk

      Witam. Niestety teleskop już sprzedany. Pozdrawiam

  4. Energetyk

    Jowisz Lampka - zapisy

    -2. Alien. 1szt ( odbiór własny) -1. Jacek 2 - 1 szt. 0. Jacek E. - 2 szt. 1. przemo77 - 1szt 2. Ossek - 1szt 3. Anva 1szt 4. Fobek - 1 szt. 5. Pablito - 2 szt. 6. towerfox- 1 szt. (bez podstawki, sam Jupek, resztę US dogadamy na zlocie jesiennym ). 7. prestoneq- 1szt. 8. panasmaras - 1 szt. 9. Lukasz83 - 1szt. 10.Perseus-2 szt. 11. pszemek123 - 1szt 12. kapral - 1szt. (zamówiona na zlocie już ) 13.Palacz- 2szt 14. KrisQ - 2 szt. 15. Krzysztof_K - 1 szt. 16.Krzysztof G. - 2szt. 17.Energetyk - 1szt
  5. Energetyk

    Zgubione / Znalalezione

    Zagineła mi latarka taka jak ta https://deltaoptical.pl/latarka-dual-flashlight-sw?from=listing Cecha charakterystyczna to brak sznurka. Dla znalazcy nagroda na kolejnym zlocie
  6. Zgadzam się. W tym miesiącu szczególnie trudny wybór.
  7. Energetyk

    Zdobywając zorzę...

    Bajka. Zdradzisz jakieś technikalia?
  8. Energetyk

    100 lat dla Łukasza (JOLO)

    Wszystkiego Najlepszego!!!
  9. Energetyk

    Sto latek Jacku 2 :)

    100 lat!!!
  10. Energetyk

    Obserwacje Zakopane 2018

    Zgadzam się. Nie był to jednak wyjazd obserwacyjny. W założeniu miał być narciarski.
  11. Nadszedł czas oczekiwanego od dawna wyjazdu w góry. Ze względu na kolejną kontuzję kolana tym razem moja rola miała ograniczyć się w głównej mierze do organizowania czasu dzieciom. Prognozy pogody oglądane od dawna twierdziły, że będę się dobrze wysypiał. Pomimo to jak na każdy wyjazd zapakowałem standardowy zestaw, czyli lornetkę Nikon 10x50, statyw i aparat Nikon D5300. Zawsze można pooglądać góry i nakręcić film za dnia. Poniedziałek Zgodnie z prognozą ciężkie chmury zasłaniały nie tylko gwiazdy, ale również góry. Co prawda wyciągnąłem lornetkę i zamontowałem na statywie, ale pooglądać mogłem jedynie światła nad Kościeliskiem i Zakopanem. Tej nocy wyspałem się znakomicie. Wtorek Poranną kawę popijam oglądając w końcu góry. Chmurzyska są nadal, ale wysoko. Czasami przebija się błękitny kolor nieba. Omiatam przez lornetkę znajomą sylwetkę Śpiącego Rycerza i szukam przez chwilę jakiegoś ruchu. Może jakaś zwierzyna się trafi. Niestety, nie tym razem. Po całym dniu atrakcji wieczorem przelotnie zerkam za okno. Od razu zauważam znajomą sylwetkę Oriona. Biorę lornetkę i cieszę oczy Mgławicą Oriona. Na więcej nie mam teraz czasu, trzeba nakarmić pociechy i położyć je spać. Pomiędzy tymi czynnościami na szybko ustawiam aparat na sesję. Może wyjdzie z tego ładny startrials. Gdy mam w końcu czas na oglądanie okazuje się, że pojawiły się chmury. Włączam kolejną sesję na innych parametrach i idę spać. (Ze względu na to, że dopiero się uczę często zmieniam ustawienia i poszukuję najlepszych efektów. Z tego powodu czasami cała sesja ląduje w koszu, ale najlepsza nauka to ta na błędach. Nie będę opisał tutaj szczegółów technicznych każdej sesji. Na końcu zamieszczę wszystkie dane. Wykonane filmiki poklatkowe zamieszczam w całości, dzięki czemu widać, jakie błędy popełniam. Jeśli komuś okaże się to przydatne to cieszę się bardzo.) Środa Ponownie wstaję wyspany. Do porannej kawy oglądam na szybko zmontowane filmiki z wczorajszych sesji. Efekty mizerne. Pierwszy film za ciemny, na drugim chmury wszystko zepsuły. I jeszcze ten reflektor oświetlający wieżę kościoła. Masakra. Sprzęt wystawiony, więc puszczam sesję dzienną i oddaję się urlopowym zajęciom. (Na filmie 4 łapie się ładne halo słoneczne). Wieczorem przed snem zmieniam obiektyw w aparacie i ustawiam kadr na stację kolejki na Kasprowym Wierchu. Idę spać z myślą o kolejnej wyspanej nocy. Czwartek O 3.20 budzi mnie i moją piękniejszą połowę płacz córeczki z sąsiedniego pokoju. Od razu rzuca mi się w oczy blada poświata w pokoju. Żonka idzie do dzieci, ja staję przed oknem. Wzdycham głęboko i nie mogę oderwać oczu. Szczyty oblane blaskiem Księżyca w 3 kwadrze do tego piękny Jowisz. Stoję tak dłuuuugo. W między czasie dołącza do mnie żona i stoimy tak przez chwilę razem. Po zdecydowanie za krótkiej chwili oświadcza, że idzie spać. Trudno, życzę jej miłych snów i zastanawiam się, co robić dalej. Nie wyobrażam sobie żebym mógł pójść teraz spać. Wychodzę na balkon i próbuję złapać w jednym kadrze góry i Księżyc. Niestety przy Samyangu 135mm jest to niemożliwe. Biegnę po standardowego Nikkora 18-55mm. Poświęcam chwilę na wybór kadru. Wybieram tylko połowę dostępnego widoku ze względu na nieszczęsny reflektor przy kościele. Puszczam sesję i chowam się za drzwi balkonowe. Robi się cisza przerywana tylko odgłosem migawki KLIK, KLAK, KLIK, KLAK. Biorę lornetkę do ręki i oglądam Księżyc. Zdaję sobie sprawę jak bardzo zaniedbuję naszego naturalnego satelitę. Potrafię nazwać tylko kilka obiektów, trochę mi wstyd. Nasyciwszy oczy Księżycem przeskakuję na Jowisza. Szczegółów na tarczy nie rozróżniam, więc próbuję zlokalizować księżyce. Jest to ciężkie zadanie, bo na statywie wisi aparat a lornetkę trzymam w rękach. W celu stabilizacji opieram przednią część lornetki o drzwi. Po chwili wyłapuję dwa księżyce po lewej stronie planety. Sięgam po telefon uruchamiam SkySafari i sprawdzam, które udało mi się zobaczyć. Wszystko wskazuje na Ganimedesa bardziej odsuniętego na lewo oraz Kallisto. Z programu wnioskuję, że powinienem jeszcze zobaczyć Europę po prawej stronie Jowisza. Znowu wracam do lornetki i wypatruję. Jest ciężko, ale po dłuższej chwili udaje mi się. Zadowolony odkładam lornetkę i próbuję gołym okiem rozpoznać jakie gwiazdozbiory widać. Za oknem słychać KLIK, KLAK, KLIK, KLAK oraz gdzieś w oddali zaczyna piać kogut. Patrzę na zegarek, jest przed czwartą. Nieźle mu się pomieszało. Do chórku dołączają jeszcze Azor z Burkiem i do końca obserwacji towarzyszy mi pianie, szczekanie i migawka aparatu. Wracam do obserwacji. Z uwagi na Księżyc nie rozpoznaję żadnego gwiazdozbioru widocznego w tym rejonie nieba i wspomagam się SkySafari. Wychodzi mi, że centralnie pod Księżycem powinienem mieć wschodzącego Skorpiona, a tam dwie gromady M4 i M80. Faktycznie górną część gwiazdozbioru rozpoznaję, ale Antares oraz M4 chowają się za górami. Poszukuję M80 przez dobrych parę minut. Mam miejsce gdzie powinna być, lecz samej gromady nie udaje mi się zauważyć. W sumie nic dziwnego przy takim Księżycu. Wracam do telefonu, co jeszcze mogę dzisiaj złapać. Dopiero teraz zauważam, że Mars powinien już być widoczny a niedługo wzejdzie Saturn i Pluton. Plutona od razu wykluczam z listy. Łapię za lornetkę i szukam Marsa. Po chwili zza jednego ze szczytów wyłania się mocno pomarańczowa kropka. Nie wiem dlaczego przypominają mi się słowa piosenki Kazika „Mars napada”, której słuchałem jak chodziłem do podstawówki. „Hej, hej Mars napada….”, nucąc sobie pod nosem rozejrzałem się i z bólem zobaczyłem nadciągające od południa chmury. Jeszcze tylko troszkę – pomyślałem - zaraz wzejdzie Saturn. Czekając na Władcę Pierścieni kibicowałem Marsowi w drodze do kadru aparatu. Mniej więcej w tym samym miejscu co wcześniej Mars pojawił się ciemno-buro-zielony nieregularny kształt Saturna. Zadowolony z zobaczenia gołym okiem czterech obiektów Układu Słonecznego na raz postanawiam zakończyć obserwacje. Kładąc się do łóżka słyszę znowu pianie koguta. Zerkam na wschód i widzę jaśniejący horyzont. No w końcu mu się udało wstrzelić. Wiem już że dzisiaj się nie wyśpię, ale usypiam zadowolony. W ciągu dnia robię kilka sesji z różnymi ustawieniami czasu. Około 20 chmury znikają i pojawia się mrowie gwiazd. Uzbrojony w lornetkę, SkySafari i notes postanawiam zapolować trochę na M-ki. Wiem, że oglądanie gwiazd przez lornetkę zza szyby okna trąci amatorką, trudno, możecie się śmiać. Zaczynam od M42 w Orionie, którą oglądałem we wtorek. Próbuję dojrzeć mgławicę Płomień i szybko rezygnuję. Nie ta liga. Przeskakuję na Plejady (M45) i zaczynam liczyć. Naliczam około 20 sztuk. Plejady to chyba mój ulubiony obiekt. Już jako dziecko lubiłem go oglądać mylnie uważając, że to Mały Wóz. Następnie przesuwam się trochę w lewo na Hiady i Aldebarana. Nie jestem tu długo, kieruję się na północ ku Woźnicy. Po chwili odnajduję M37 oraz na prawo od niej M36 i M38. Przyglądam się im dłużej oceniając wygląd. M37 ma jasny środek i stopniowo traci na jasności im dalej od środka, M36 i M38 wyglądają podobnie. Lekkie pojaśnienie bez wyraźnego centrum. M36 jaśniejsza od M38. SkySafari przypomina mi, że kierując się na dół powinienem znaleźć Kraba (M1). Szukam go przez chwilę, ale odpuszczam po zerknięciu na jasność (8,4Mag w SkySafari). W kolejce już ustawiła się M35 w Bliźniętach. Kieruje się w jej kierunku i nie mam większego problemu ze znalezieniem. Wydaje mi się, że widzę również delikatne pojaśnienie w miejscu gdzie powinna być NGC 2158. Pewności jednak nie mam. SkySafari podpowiada mi, że delikatnie na wschód od M35 znajduje się gromada otwarta oznaczona jako Collinder 89 (Cr89). Nie znam jeszcze tego katalogu i obiecuję sobie, że poczytam o nim po powrocie do domu. Oczywiście gromadę odnajduję i zapisuję to w notatkach. Przypatrując się chwilę na Castora i Polluxa myślę chwilę o moim bracie bliżniaku, który ze względu na złapane przeziębienie nie mógł do nas dojechać. Idąc po ekliptyce przesuwam się w lewo i trafiam na M44 w Raku. Po dłuższej chwili sprawdzam czy dam radę ją zobaczyć bez lornetki i wydaje mi się, że tak. Sprawdzam kilkukrotnie i nabieram pewności, że faktycznie widzę Żłóbek. Patrzę jeszcze raz przez lornetkę i naliczam około 30 gwiazd. Przesuwam się odrobinę w dół i szukam M67. Odnajduję zerkaniem delikatne pojaśnienie. Zajęło mi to dość dużo czasu, więc sprawdzam jasność - 6.9 Mag wg SkySafari. Najciemniejszy obiekt jaki dzisiaj zobaczyłem. Smartfon doradza mi teraz M48 w Hydrze. Dzięki temu, że razem z CHya oraz gammaMon tworzą ładny trójkąt nietrudno ją znaleźć. Powoli kończy mi się zasięg w oknie. Rzucam okiem na prawą stronę i odnajduję Perseusza. Podziwiam przez chwilkę gromadę Melotte 20 i dociera do mnie, że przecież tuż obok powinna być Andromeda. Niestety, okazało się, że schowała się już za dachem. Jestem zły na siebie, bo jeszcze godzinę temu była widoczna. Nadchodzi północ a ja zmieniam okno na drzwi balkonowe. Do wschodu Księżyca została mi jeszcze godzina. Zaznajamiam się z gwiazdozbiorami Puchar i Kruk, których jeszcze nie oglądałem. Około pół godziny próbuję znaleźć M68. Znajduję miejsce, ale po gromadzie ani śladu. Zerkanie nic nie daje, więc się poddaję. (Wydaje mi się, że gromadę widać na filmie, ale pewności nie mam). Niebo zaczyna się już powoli rozjaśniać, więc odpuszczam M-ki. Najjaśniejszy teraz jest Jowisz, więc obserwuję go razem z Ganimedesem, Kallisto i Europą. Po Io nie ma śladu. SkySafari twierdzi, że chowa się za tarczą Jowisza. Zaciekawia mnie także bliski układ podwójny alfa2Lib. Może nie tyle co z wyglądu a nazwy – Zubenelgenubi. Próbuję wymówić tą nazwę kilka razy. Parskam śmiechem i patrzę przez lornetkę na pięknie rozbity układ. Postanawiam zmienić miejscówkę na okno numer 3. To wychodzi bezpośrednio na Zakopane, więc LP jest bardzo mocne. Dzień wcześniej podziwiałem przez to okno Trójkąt Zimowy. Teraz widać tylko Vegę i Deneb. Zdaję sobie sprawę, że przecież to Trójkąt Letni a nie Zimowy. Za karę wypłacam sobie w myślach gamonia. Skupiam się na Lutni. Wytężam wzrok i próbuję wyłuskać Pierścień (M57). Szybko rezygnuję – nie na takim niebie. Przeskakuję szybko na Herkulesa. Odnajduję M13 i próbuję znaleźć M92. Niestety niebo już jest tak jasne, że porzucam ostatecznie obiekty katalogu Messiera. Wracam do okna z górami i Księżycem. Oczarowuje mnie widok podświetlonej od tyłu góry. Mam zamiar obudzić żonę, ale wiem, że będzie zła więc odpuszczam. Wyciągam telefon i robię zdjęcie. Księżyc wschodzący nad górami wygląda obłędnie. Próbuję zrobić zdjęcie telefonem przez lornetkę. Ha ha - wiem, wiem, bez komentarza. Teraz żałuję, że nie ustawiłem aparatu tak, żeby moment wschodu był w kadrze. Nauczka na przyszłość. Zbliża się godzina druga. Znowu napływają chmury, dalsze obserwacje stają się bezcelowe. Ustawiam sobie budzik co godzinę na zmianę karty pamięci i oddaję się w objęcia Morfeusza. Piątek Rano budzą mnie dzieci. Niewyspany ale zadowolony wstaję, wyjmuję kartę pamięci z aparatu i idę do kuchni zrobić kawę. Tutaj okazuje się, że kawa się skończyła. NIEEEEEEEEEEE. Trudno. Zgrywam zdjęcia na dysk i wrzucam wszystko do Time Lapse Toolsa. W ciągu dnia robię jeszcze 2 filmy. Do końca wyjazdu pogoda już nie pozwoliła na obserwacje. Jestem bardzo zadowolony z tego, co dostałem, bo prognozy przed wyjazdem nie dawały szans. Podsumowując we wszystkich sesjach zrobiłem około 23000 zdjęć przeznaczonych do time lapsów co zajęło mi 250Gb pamięci. Podczas obserwacji wizualnych zaliczyłem 13 obiektów z katalogu Messiera, Melotta i Collindera. Czytając relacje doświadczonych kolegów to śmieszna ilość. Dla mnie nie ma to jednak znaczenia, bo pierwszy raz zatrzymywałem się na obiektach na dłużej. Porównywałem jasności, liczyłem gwiazdy, robiłem notatki. Naładowałem akumulatory na 99% (1% to brakująca kawa). Teraz czekam z niecierpliwością na zlot. PS. Byłbym zapomniał wspomnieć o jedynej szkodzie. Tak wygląda teraz mój kabel zasilający aparat. Relacja ta jest dopełnieniem. Dzięki niej mogłem wszystko przemyśleć, poukładać i podsumować. Jeśli się komuś spodobała to miło. Jeśli macie jakieś uwagi co zrobiłem źle, co mógłbym poprawić w przyszłości a na co powinienem zwrócić większą uwagę to piszcie. Podsumowanie filmów poklatkowych: Wszystkie zamieszczone filmy robione w programie Time-Lapse Tool. Z ustawieniami 30 klatek na sekundę (oczywiście można dać mniej klatek w celu spowolnienia ruchu jednakże kosztem płynności.) 1 film to 999 klatek obiektywem Nikkor 18-55mm, ISO 200, czas naświetlania 10 sekund 2 film to 500 klatek obiektywem Nikkor 18-55mm, ISO 800, czas naświetlania 30 sekund 3 film to 999 klatek co 10 sekund obiektywem Nikkor 18-55mm, ISO auto, czas naświetlania auto; 4 film to 1998 klatek co 10 sekund obiektywem Nikkor 18-55mm, ISO auto, czas naświetlania auto; 5 film to 501 klatek obiektywem Samyang 135mm, ISO 400, czas naświetlania 20 sekund; 6 film to 350 klatek obiektywem Nikkor 18-55mm, ISO 400, czas naświetlania 20 sekund; 7 film to 999 klatek co sekundę obiektywem Nikkor 18-55mm, ISO auto, czas naświetlania auto; 8 film to 999 klatek co 2 sekundy obiektywem Nikkor 18-55mm, ISO auto, czas naświetlania auto; 9 film to 856 klatek co 2 sekundy, obiektywem Nikkor 18-55mm, ISO auto, czas naświetlania auto; 10 film to 300 klatek co 5 sekund, obiektywem Nikkor 18-55mm, ISO auto, czas naświetlania auto; 11 film to 7370 klatek obiektywem Nikkor 18-55mm, ISO Hi1 (ISO 12800), czas naświetlania 2 sekundy; 12 film to 4724 klatki co 2 sekundy, obiektywem Nikkor 18-55mm, ISO auto, czas naświetlania auto; 13 film to 1626 klatek co 5 sekund, obiektywem Samyang 135mm, ISO auto, czas naświetlania auto. Zdjęcie Oriona lekko obrobione w PSie. Kręciołek programem Startrials.
  12. Druga noc z rzędu na obserwacjach. Akumulatory naładowane na 99%. Jeszcze tylko kawa i będzie 100. O k... skończyła się.

    1. jolo

      jolo

      Brak kawy to niska cena za dwie udane nocki :)

  13. Energetyk

    Astrofotografia ze statywu

    Wielki Łowczy przemyka nad Śpiącym Rycerzem. I mały kręciołek.
  14. Energetyk

    100 lat Paweł (Energetyk)

    Dziękuję wszystkim za życzenia. Mam nadzieję, że wszystkie się spełnią a najbardziej te o pogodnych nocach.
  15. Także się dołączam. Wszystkiego najlepszego!!!
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)