Skocz do zawartości

wampum

Użytkownik
  • Zawartość

    103
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

107 Excellent

O wampum

  • Tytuł
    Deneb

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Nowe Skalmierzyce

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Kalisz

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. wampum

    ZWO ASI120MC-S

    Małe sprostowanie. Kamera z USB 2.0 - czyli wersja MC. Cena 500pln.
  2. Panorama i zwykłe zdjęcie z IOS - czy tutaj są obłoki srebrzyste?.
  3. Cześć. Sprzedam kamerę planetarną jak w tytule. W pełni sprawna, komplet sklepowy. Jakieś otarcia na krawedziach adaptera (w miejscach mocowań. Cena 550pln + koszty przesyłki.
  4. wampum

    parki okularów

    Aktualne, nowe ceny 1.BST 12mm. - 380pln. 2. APM 18mm. - 780pln.
  5. Hej. Proponuę dwie parki okularów od lornety: 1. BST Starguider ED 12mm - cena za parę 400pln. 2. Zestawowy APM Ultra Flat Filed 18mm (na gwarancji) - cena za parę 800pln. Okulary nie mają żadnych oznak używania - jak z fabryki. Cena + koszty ewentulanej wysyłki. Kontakt przez PW.
  6. A mnie najbardziej zaintrygowało to zdanie. cytuję kolegę: Gdzie takie rzeczy się dzieją, pochwal się, to podjadę i poczekam co mi los pewnego dnia przyniesie.....😜
  7. wampum

    100/90=10"

    Panowie mam pytanie tak na szybko. Zastanawiam się nad alternatywnym, albo docelowym statywem fotograficznym wraz z jakąś głowicą. Wszystko po złożeniu musiałoby być takie abym mógł to zarzucić na plecy i pojechać rowerem na pole. W sklepach fotograficznych widzę oferty ze statywami o udźwigu 12,14,20kg i więcej, przeważnie trzysekcyjne . Kwestia głowicy montażu, podoba misię taka głowica z długą rączką prowadzącą, to chyba napłynniesze prowadzenie, są jeszcze kulowe ale wtedy trzeba przesywać lornetę ręką. Jakieś porady, doświadczenia tak na szybko?. Czy takie statywy fotograficzne o udżwigu np.12kg będą stabilne dla lornety o długości 0,5m?,
  8. wampum

    100/90=10"

    Hej. Tak na szybko informacja. Wczoraj dotarły do mnie dwa Baaderowskie Zoomy Mark IV. Najważniejsza informacja, zoomy ostrzą na wszystkich nastawach w całym zakresie ogniskowych 8-24mm. Z pierwszych wniosków: Zakres 20 i 24mm. parafokalny (tak to się chyba nazywa i pisze) - nie trzeba dostrajać ostrości. Pozostałe 16,12 i 8mm. trzeba lekko korygować ostrzenie. Próbowałem znaleźć jakiegoś DS-a ale Księżyc skutecznie mi to uniemożliwił. Wnioski wstępne - ogniskowa 24mm. bardzo małe pole widzenia, tak jakbym patrzył przez jakiegoś Huygensa, chyba nie do zastosowania. Pozostałe w szczególności 16,12 i 8mm jak najbardziej użyteczne. Widok Księżyca - rewelacja w szczególności w 8mm. jest super, trzeba się dobrze osiowo ustawić obuocznie, bo cieżko objąć widok całej tarczy ale jak już się wstrzelisz w ułożenia oczu i ciała względem okularów, niesamowicie wielki z bardzo wyraźnym ostrym detalem. W wad mogę stwierdzić , że Zoomy wnoszą większą aberrację chromatyczną, zółte halo po tarczy Księżyca jest wyraźniejsze i po zejściu z osi szybciej uwidacznia się fiolet, także na kraterach kilka razy zauważyłem "filoletowe cienie", ale jak się dobrze osiowo człowiek ustawi to obraz czyściutki i klarowny. Sama obsługa, dla mnie bezproblemowa. Ludzie piszą, że po ciemku ciężko złapać który okular na jakim nastawie jest, bo nie można wyczuć "stopu" i usłyszeć kliknięcia. Ja po wczorajszym debiucie swierdzam, że "klik/ stop" jest wyczuwalny, aczkolwiek trzeba to robić ciąłym w miarę wolnym ruchem, bo "stop" jest delikatny. Sam odgłos wskoczenia na kolejną ogniskową jest bez problemu słyszalny co w połączeniu w czuciem na pokrętle daje nastaw na inne powiększenie. Co do odczytu powiększeń, nie do odczytania z obudowy po ciemku. Ale to nie problem, przy zmianie na kolejną ogniskową pole zmienia się tak wyraźnie że od razu widać który okular trzeba przestawić, ja porównywałem jednoocznie naprzemienie przymykając oko, w ten sposób bez odrywania oczu ustawiałem sobie kolejne te same ogniskowe na każdym z okularów. Na dzisiaj tyle, może się pokuszę o szybką recenzję budowy i różnych konfiguracji muszli ocznych, co okazało się bardzo ważne w przypadku bino. Mam trochę "zagwozdkę" bo pozostały mi niecałe 2 tygodnie na ewentualny zwrot Zommów, a chciałem je przetestować na DS-ach (wszystko bym dał aby była M31 lub M42), a tutaj czas Łysego..... nie wiem czy Zoomy zastąpią klasyczne okulary. Na razie po ich stronie jest wygoda użytkowania i wygrana widokami na Księżycu. Trochę gorzej z dopasowaniem rozstawu i patrzeniem osiowym, kolejne porównania przedemną.
  9. wampum

    Teleskop za ok. 600zl

    Za 550pln do negocjacji masz synte 8” GSO. Szukaj GSO na  OLX.PL .
  10. wampum

    100/90=10"

    Hej. Lorneta wymiata.....jak znajdę chwilę to opiszę wrażenia z podmiejskiego nieba, ale kolejne DS-y padają jak muchy. Tak na szybko pytanie. Co myslicie o pomyśle wymiany okularów na Zomm Mark IV Baadera?. Ma ktoś jakieś doświadczenia?. Z opisów uzytkowników wynika że optyka jest taka sama jak w wersji III i Zoom jest lepszy od standardowych Hyperionów Baaderowskich.
  11. wampum

    100/90=10"

    Hej. Opisuję swoje subiektywne odczucia, każdy ma swoje oczy i trochę inaczej patrzy. Trochę źle mnie zrozumiałeś...chyba. Jestem po 5 ciu obserwacjach (2x teren i 3x balkon) i w większości używam okularów 12mm, wlaściwie jeszcze inaczej - w 12-tkach bardzo trudno namierzyć mi te ulotne mgiełki galaktyczne w szczególności na pojaśnionym podmiejskim niebie. Najpierw więc używam zestawowych 18tek APM do złapania obiektu a później przeskakuję na 12tki, którymi wchodze głębiej w obserwowany obiekt. Wkurza mnie to niezmiernie, bo co chwilę odrywam się od lornety i ciągle zamieniam okulary, właściwie podjąlem już decyzję sprzedać te dwie parki i przeskakuję na Baadera Zoom Mark IV (po przeczytaniu recenzji na CloudyNights). Ale nie o tym - jedynie gromady otwarte lepiej mi się obserwuje w mniejszych powiększeniach, rozbite tracą swoją zwartość i czasami mam wrażenie jakbym oglądał kawałek niebia z bardziej zagęszonymi gwiazdami. We wszystkich innych obiektach jak na razie okular BST ED 12mm spelnia moje oczekiwania. Co do innych wad optycznych.....nie wiem czy są i nigdy nie będę wiedział, sam mam astygmatyzm i stożek rogówki, które skutecznie zniekszatałcają mi obraz gwiazd - przy tych jaśniejszych zawsze widzę taką kierunkową flarę z kilkoma promieniami, ale to moja wada własna. Dlatego postanowiłem nie pisać nic o jakiś wadach brzegowych, komach i innych. Dla przykladu zestawowe APMy 18mm dość szybko tracą ostrość tak ostanie 40% pola jest zamazane i dodatkowo niesymetrycznie, na górze i w lewo obraz jest ostry w 85% pola a na dole i w prawo już spada od 60%. A np. BST ED12mm mnie bardzo pozytywnie zaskakują, trochę trudniej mi złapać ostrość , bo jest tylko jeden króciutki nastaw gdzie wyostrzam, ale dla mnie pole jest w 90% ostre i stabilne. To co napisałem powyżej nie jest wiarygodne, tutaj mieszają się wady optyczne soczewek lornety, okularu i większym stopniu moje własnie - nigdy nie będę obiektywny i nie napisze szczegółowo recenzji sprzętowej jak niektórzy wyjadacze forum. Skupiam się na opisach tego co widzę i wrażeniach własnych, mając cichą nadzieję że ktoś kto szuka sprzętu będzie miał jaśniej w głowie po przeczytaniu tego co opisuję.
  12. wampum

    100/90=10"

    Ok.Prosze moj opis traktować jako doznania początkującego. Na pewno obrazy są zbliżone do 6” tefraktora (tak jak je zapamiętałem) a niejednokrotnie jest dużo lepiej,więcej i dalej.
  13. wampum

    100/90=10"

    Hej. Od prawie dwóch miesięcy posiadam lornetę kątową marki APM, model Semi Apo 100mm/90 stopni. Jestem po dwóch właściwych obserwacjach terenowych i kilku akcji „patrzających”. Jak to zwykle bywa po zakupie przeważnie nie ma długo nieba….u mnie było trochę inaczej. Połowa Marca i pierwsza połowa Kwietnia były ogólnie z ładną pogodą, jednak nie mogłem sprawdzić nowego zakupu bo nie miałem na czym go postawić. Długo zbierałem się za projektem łączki/adaptera aby zamocować montaż SkyTee ze słupem rodem z Uniwersala. W końcu się udało – aczkolwiek nie jestem w 100% zadowolony z projektu i na pewno podejdę do niego jeszcze raz. Po 1,5 miesiąca mogłem połączyć wszystko i zacząć próby obserwacyjne. Sama lorneta jest oczywiście pokaźnych rozmiarów (jak na lornetę) i słusznej wagi, która wynosi 7,5kg netto (bez uzbrojenia). Jednocześnie porównując ją do jakiegokolwiek Newtona 8” wzwyż czy refraktora 6”, APM jest bardzo kompaktowym sprzętem. Lorneta składa się z dwóch refraktorów achromatycznych (faunhoffer) i wg opisu producenta posiada 3 soczewki – jedna korygująca (nie za bardzo wiem co, ale uznaję prywatnie że to taki „Bresser” z wsadzonym Petzwallem w środku). Ogniskowa wynosi 550mm czyli światłosiła to F5,5. W zestawie dostajemy parkę okularów APM Ultra Flat Field o ogniskowej 18mm, co daje nam powiększenie x30,5 i źrenicę około 3,3mm.Lornetka przyszła zapakowana w sztywny karton, owinięta folią bąbelkową i wsadzona w obudowę z grubej sztywnej pianki – aktualnie szukam plecaka abym mógł sobie nią nosić na plecach, co jest najbardziej komfortowe i najmniej obciążające (masa rozkłada się na dużej powierzchni). Sama lorneta jest bardzo dobrze wykonana, wszystko jest idealnie spasowanie – nie wykazuje luzów, wszystko jest z metalu (podobno jakiś stop magnezu), nawet wysuwane odrośniki są metalowe. Pierwsze obserwacje po zakupie odbywały się z ręki, podpierając przód tubusów na barierce balkonowej lub krześle. Położony nisko Księżyc był niesamowicie plastyczny i wyraźny, Nie omieszkałem zerknąć na zachodzącego już Oriona i M42 celem porównania do niedawno posiadanego refraktora 6” – widok bardzo podobny, przy okazji sprawdziłem zasięg próbując złapać z mojego podmiejskiego nieba M78, którą refraktorem przy bardzo czystym niebie też wyciągałem z tła, tutaj lorneta mnie zaskoczyła – niebo było w miarę ale nie idealne, a M78 złapałem praktycznie od razu – oczywiście jako mgiełka ale od razu wyskoczyła z tła mimo że Orion chylił się ku Zachodowi a ja obserwowałem z podparcia drgających rąk. Od tego momentu z niecierpliwością czekałem na poskładanie montażu do kupy i wypad w ciemną miejscówkę. Aha…. Jeszcze przy okazji sprawdziłem aberrację – Księżyc coś koło 58-60% i Syriusz. Oczywiście aberracja była i jest. Na Księżycu patrząc w osi widać żółtą tarczę dookoła a jak tylko zejdziemy z osi zmienia się kolor na fiolet. Jest to o tyle ciekawe, że jako były posiadacz refraktora 6” F8 mam odniesienie i nauczyłem się patrzeć z aberracją. Ciekawe jest to, że w refraktorze zawsze widziałem fiolet tylko po zewnętrznej stronie globu, a tutaj mam żółtą ramkę dookoła tego co aktualnie widać i przy ruchu zmienia się w fiolet na zewnętrznej tarczy i żółta cześć jest po stronie terminatora. Na Syriuszu czy jakiejkolwiek innej jasnej gwieździe (Wega, Arktur, Denebola itp.) aberracja występuje ale ma inny charakter niż w moim byłym refraktorze. Refraktor na Ksieżycu czy Syriuszu dawał takie równe fioletowe halo, jakby dodatkową atmosferę dookoła obiektu. W lornecie nazwanej „Semi Apo” Aberracja pojawia się jako mocniejsza (jaśniejsza) obwódka ale zdecydowanie cieńsza – konkretniejsza, nie ma tutaj halo jest po prostu kólko przyklejone do tarczy obiektu o określonej szerokości, zdecydowanie mniejszej niż w refraktorze ale też bardziej intensywnie świecące fioletem - przynajmniej ja to tak widzę. Aberracja, aberracją ale sprzęt kupiłem do oglądania DS-ów i tutaj jest naprawdę bardzo dobrze. Szczerze powiem, że pierwszy wypad tydzień temu jakoś nie zrobił na mnie dużego wrażenia – owszem złapałem sporo klasyków ale jakoś nie pamiętam abym zrobił WOW. Bardziej spodobał mi się stojący obok ED80, który mimo że mały jak na teleskop bardzo pozytywnie mnie zaskoczył obrazami DS.-ów jakie wyciągał z tła. Pamiętam, że nie udało mi się namierzyć Łańcucha Markariana. Drugie podejście, bardzo spontaniczne bo w tygodniu pracy – wypadło rewelacyjnie i na nim się skupię opisowo. To był ostatni Czwartek – nadchodził wieczór i wracając do domu już wiedziałem, ze szykuje się bardzo ładne niebo. Byłem się z myślami czy wystawiać się na balkonie i zrobić pierwszą porządną sesję balkonową (w końcu jednym z zamysłów zakupu lornety były szybkie obserwacje balkonowe), czy brać tobołek i ruszac 20km. Na Południe pod ciemniejsze niebo, decyzje pomógł mi podjąć kolega Daniel, który niespodziewanie zadzwonił z propozycją szybkiego wypadu pod miejscówkę. Decyzja zapadła – jadę, ale najpierw i tak się rozłożę na balkonie – przynajmniej sprawdzę warunki naocznie i schłodzę już bino. Test wypadł pozytywnie – z balkonu złapałem M65 i M66, wiem że górną NGC3628 też jestem w stanie złapać ale musiałyby zgasnąć lampy dookoła Biedronki a to dopiero gdzieś po 23. Jadę. Dotarłem pierwszy, postanowiłem sprawdzić ile się będę rozkładał – wyszło mi coś koło 3,5 minuty, rewelacja, Wcześniej rozkładając CG5 GT i refraktor często do pełni obserwacji uciekało mi więcej niż pół godziny. Niebo było bardzo czyste, nie takie jakie się zdarza kilka razy w roku ale też jedno z lepszych. Na pierwszy ogień Triplet Lwa. Cała trójka bez problemu złapana w okularze 18mm. M65 i 66 widoczne z wyraźnym kształtem już nie jako mgiełki ale jako wyraźnie mgławicowe obiekty na niebie, poprzeczna NGC3638 też widoczna na wprost bardziej jako mgiełka, przy zerkaniu już można była złapać wyraźniejszy charakterystyczny podłużny kształt. Szybko przerzuciłem się na pozostałe obiekty w tej konstelacji. Oprócz M95,M96 i M105 złapałem jeszcze kilka innych mgiełek (tak na oko) z 7 -8 łącznie. Przy okazji przypomniałem sobie o jeszcze jednym obiekcie, który kiedyś udało mi się złapać z balkonu na podmiejskim niebie to tylko raz (oczywiście 6” refraktorem). Bez problemu została złapana dość duża mgiełka znana jako NGC2903. W międzyczasie przyjechał kolega Daniel i rozstawił się ze swoim 10” dobsonem rodem z GSO. Ja natomiast postanowiłem przerzucić się na obiekty widocznego na zachodniej stronie w Woźnicy. Wpatrywałem się dość długo i to kilkakrotnie w gromady otwarte M36,M37,M38 co ciekawe jakoś bardziej odpowiada mi widok zwartej struktury w okularze 18mm, niż bardziej rozbita w okularze 12mm - BST ED. To samo wrażenie mam na chichotkach, które wywołał Daniel swoimi 10”. Od tego momentu zaczęły się częste porównania pomiędzy 4” lornetą a 10” Dobsonem. Bezpośrednie porównanie kulki M13 wygrało 10”, z tym że źrenice były nierówne bo Daniel zapowerował okularem Meade 8,8mm co dało mu powiększenie X150 i źrenicę 1,66 (idealna do rozbijania gromad) ja musiałem się zatrzymać na moich 12-tkach dających powiększenie X46 i źrenicę 2,2. Zrobiliśmy też porównanie z Dobsonem uzbrojonym w Meade 14mm. Ale tutaj też gromada kulista była mocniej rozbita. Co do widoku samej M13 w APMie, widoczna struktura kuli zwartej w od środka do połowy średnicy, później widoczne robicie które postępuje i jest coraz bardziej wyraźne aż do brzegów umownej struktury „kuli”. Szybki przeskok na M57 no i tutaj APM wygrywa, wielkość podobna widok też podobny ale jednak kontrast robi swoje „obwarzanek” bardziej wyraźny i kontrastowy, przypominał mi widok z 6” refraktora z tym, że chyba jeszcze trochę większy. Przyszła pora na Wielką Niedźdzwiedzicę i jej skarby. M81 i M82 – tutaj postawiłbym na remis, zarówno 10” jak i APM 4” pokazały bardzo zbliżony detal, galaktyki bardzo wyraźnie z doskonale widocznym kształtem zewnętrznym – co prawda Daniel gdy zerknął APMem stwierdził, że takie widoki pamięta ze swoje dawnej Synty 12”, ale to chyba bardziej komplement, że 4” bino może tak pokazać DS.-y. Nadszedł czas na „gwiazdę programu” a raczej galaktykę M51. Jak zawsze miałem problem z jej namierzeniem, więc najpierw w ruch poszła przeglądówka nieba Vortex Kaibab 18x56. Już widok w Vortexie był rewelacyjny - mały bałwanek z widocznym spiralnym ułożeniem ramion, widok ze 100mm bino był kumulacją dzisiejszych obserwacji. Widok właściwie jak ze zdjęć na forum tylko, że czarno-biały. Doskonale widoczne dwie galaktyki z pasem łączącym, w M51 po chwili wpatrywania uwidoczniły się ramiona spiralne w kształcie jaśniejszych i ciemniejszych fragmentów układających się w całość spirali, nie widziałem jeszcze takiej galaktyki….nigdy. Tutaj 10” nie było w stanie złapać takiego detalu jak moje bino. Na koniec postanowiłem zapolować na gromady galaktyk w Pannie i w Warkoczu Bereniki. Jakoś ciężko mi było złapać te ulotne mgiełki, czasami patrzałem i ciężko mi było określić czy to co widzę to galaktyka czy bardziej jakaś rozmyta gwiazda. Znowu sięgnąłem po Vortexa, widok taki sobie, przynajmniej dla mnie po prostu parę rozmytych punktów bardzo małych i tyle. APM wszedł trochę głębiej i najjaśniejsze obiekty w tym rejonie były już wyraźnymi galaktykami z jakimiś tam szczegółami kształtów ale jakoś słabo mi się ten rejon obserwuje – teraz pisząc tą recenzję wiem, że do tych gromad galaktyk trzeba być przygotowanym – powtórzyłem obserwacje kilka dni później z balkonu mieszkania ale na spokojnie z mapą nieba w ręku, ale o tym w następnej recenzji. Wzeszedł Jowisz….kierując się w jego stronę po drodze złapałem jeszcze gromadę M5, ładniutka kuleczka z porozrywanymi na punkty brzegami. W końcu Jowisz, był nisko może z 10 stopni nad horyzontem, aby go złapać musieliśmy stanąć na foteliku dziecięcym, zresztą fotelik odegrał znaczącą rolę w obserwacjach w szczególności około zenitalnych (Bode i M51), aby było wygodnie klęczeliśmy na nim – wyglądało komicznie, jak do modlitwy ale było miękko i stabilnie. Wracając do Jowisza…..przede wszystkim wielki, największy jaki do tej pory widziałem, ale to wynikało z tego ze był nisko i atmosfera go powiększyła. Ładna pomarańczowo/ żółta kula z widocznymi bardzo wyraźnie czterema Księżycami, aberracji brak. Daniel jeszcze pokazał mi w dobbsie obiekty których nigdy nie widziałem – Planetarkę „Sowa” i coś jeszcze powyżej niej chyba M100 lub M101 ale już nie pamiętam. Na samiuśki koniec znowu spojrzenie na Jowisza, który już wychodził z pasa rozmycia atmosferycznego, kulka już była bardziej biała i mniejsza – taka podobna jak w refraktorze z powiększeniem maksymalnym (przynajmniej dla mnie) który stosowałem na planety x218. Jednakże widok tarczy bez żadnych szczegółów, za jasny obiekt dla tego powiększenia. Skończyliśmy koło 01:20 obserwacje zajęły około 2,5 godziny. Po raz pierwszy spakowałem sprzęt mniej więcej w tym samym czasie co Daniel rozłożył i zapakował Dobsona – cholera jestem zadowolony. Podsumowując wrażenia obserwacyjno-sprzętowe. 1. APM100mm – bardzo szybki i mobilny sprzęt do obserwacji – przygotowanie do obserwacji zajmuje kilka minut, wychłodzenie średnio 15 minut. 2. Widoki DSów w porównaniu do 10” newtona. - gromady kuliste – tutaj trochę brakuje, są mniej rozbite aczkolwiek i tak wyglądają spektakularnie. - gromady otwarte – widok podobny jednak kontrast i punktowość gwiazd oraz przestrzeń jakie daje lorneta przemawiają za obrazem z APMa. 3. Galaktyki – tutaj detal porównywalny albo nawet w pojedynczych przypadkach lepszy niż w 10” newtone. 4. Inne – co do mgławic jeszcze nie wiem, co do planetarek widok podobny ale jak przy gromadach otwartych – obraz jest o większym kontraście i bardziej przestrzenny. Długo szukałem swojego docelowego sprzętu, teraz po kilku obserwacjach wiem ze na DS.-y mam już dedykowany sprzęt. W porównaniu do 6” refraktora o ogniskowej 1200mm widzę, że zmieniło się jedno. Dużo chętniej i bez oporów lecę do piwnicy po „zestaw obserwacyjny”, z refraktorem mój głód obserwacyjny musiał się „nazbierać” i wiele fajnych czystych nocek olewałem – nawet na balkonie. Wiedząc, że newton 10” będzie za duży na obserwacje balkonowe i zbyt krowiasty na taszczenie go po bloku, wpadłem na pomysł użycia dużego bino. Tutaj muszę podziękować sobie i innym za udział w zlocie Zatom 2017 (wiosna), dużo mi to dało, a niektóre widoki zostaną na zawsze w pamięci. Jednym z nich jest widok ze 100mm bino kątowego skierowanego na galaktykę Bodego, obserwacje w różnych sprzętach pozwala na samoocenę wg własnych upodobań. Co teraz…..brakuje mi teleskopu planetarnego, mam prawie wszystko do jego budowy – będzie to odrestaurowanie Uniwersała S.C. 150/2800. Powyższe dedykuję tym co nadal szukają….w szczególności Jackowi_2, który sprzedaje swojego Dobsona 14” i pewnie szuka czegoś bardziej mobilnego i do użycia na balkonie i na co dzień – zastanów się 10tka nadal będzie wielka. Aha, przypomniało mi się, że M51 widziałem taką (nawet większą) wcześniej – właśnie z 14tki Jacka_2 na zlocie w Zatomiu. CDN….. Parę zdjęć na koniec.
  14. Chyba niedowidzę, ale tak w ogóle czym obserwowałeś, bo znaleźć nie moge
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)