Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'm45' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Zloty astromiłośnicze
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

  1. 14.11.2022, Folwark Sulejewo Kolejna, dość nietypowa jak na listopad noc bez większej ilości chmur. Na miejsce dotarłem jako ostatni, gdzie było już kilka osób, ale zanim na dobre rozstawiłem sprzęt z lornetą APM 25x100 ED pozostał już tylko Michał ze swoją Deltą Extreme 15x70. Niestety chwilę przed godziną 21 miał pojawić się Księżyc, także czasu na obserwacje DSów nie mieliśmy zbyt dużo. Na horyzoncie z każdej strony tliła się spora mgła, którą czasami ciężko było odróżnić od zalegających w oddali cirrusów. Ostatecznie wyższe partie nieba były jeszcze przyzwoite i można było z powodzeniem poskakać po klasykach. Obserwacje zacząłem od Jowisza, na którym ładnie było widać dwa pasy w lornecie 25x100. Specjalnie wydrukowane w 3D „przyciemniacze” jeszcze lepiej wytłumiły blask tarczy. Udało mi się też wizualnie zidentyfikować położenie wszystkich czterech ksieżyców: Io, Europy, Ganimedesa i Kallisto. Chwilę później odbiłem do Plejad. Tej nocy można było dostrzec mgliste pojaśnienie w okolicy gwiazdy Merope będące niczym innym jak po prostu Mgławicą Merope NGC 1435. W lornecie 25x100 obiekt M45 wyglądał przyjemnie mieszcząc się w polu widzenia z niewielkim zapasem, a warkocz Alkione dodawał uroku ciągnąć się w stronę horyzontu poniżej. Korzystając z okazji spojrzałem jeszcze na Plejady przez Deltę Extreme 15x70 ED. Przypomniały mi się dobre czasy, gdy miałem jeszcze tą lornetkę w swoim arsenale sprzętowym. Osobiście uważam, że Plejady wyglądają najlepiej właśnie w takim powiększeniu. Już od dłuższego czasu czułem pokusę ponownego wypełnienia luki tym parametrem lornetki, ale o tym niebawem. Wracając do obserwacji - M45 w Delcie prezentowała się w pełnej klasie ze sporym oddechem i właściwą perspektywą. Tej nocy nie obserwowałem nic odkrywczego, nie był to żaden „cosmic challange”, a wyłącznie klasyki, które padały jeden za drugim zaczynając od M31, a na M37 kończąc. Gromady otwarte w Woźnicy to w zasadzie pewniaki jeśli chodzi o większą lornetę. Ich rozbicie w pojedyncze gwiazdki gwarantuje udane obserwacje. Zaraz obok czaił się czerwony Mars od którego bez problemu odbiłem do M1, czyli Mgławicy Kraba widocznej jako niewielka delikatna kulka. Były też gwiazdy podwójne jak Albireo, 61 Cyg, i 79 Cyg w Łabędziu. Chwilę przed godziną 21 mogliśmy podziwiać udany wschód Księżyca pośród drzew. Rozświetlił nam całą polanę na dobre niczym reflektor co oznaczało koniec sensowych obserwacji DSów tego wieczoru. W międzyczasie na niebie wzniósł się myśliwy. Wielka Mgławica w Orionie była już na tyle wysoko, że mogliśmy się z nią przywitać pierwszy raz w tym sezonie przy użyciu lornetek. Widok jeszcze nie ten, który będzie nam dane zobaczyć za jakiś czas. Jednak zarys mgławicy rozbudził w nas dość mocno apetyt na więcej. Nie pozostało nic innego, jak czekać na typowo mroźne zimowe niebo podczas nowiu. Do następnego razu! Pozdrawiam, Paweł : - )
  2. 17.10.2022, Folwark Sulejewo „Ale tu ciemno” - takimi słowami rozpocząłem obserwacje po prawie 2 miesięcznej nieobecności na Folwarku. Niezbyt pewna, ale w końcu się pojawiła. Obiecująca prognoza na wieczór. Na miejscu jako pierwszy i w zasadzie jedyny pojawił się Thomas, do którego dołączyłem krótko po godzinie 21. Na miejscu zastały nas snujące się na północy cirrusy, jednak z każdą minutą wytapiały się coraz bardziej ukazując kolejne skarby nocnego nieba. Podczas tych obserwacji miałem w zasadzie jeden cel - sprawdzić, czy lorneta APM 25x100 ED będzie w stanie pokazać nieco mniej znane obiekty z tzw. Grupy Lokalnej Galaktyk. Obserwacje zacząłem od spojrzenia na gazowe olbrzymy. Jowisz był już dość wysoko i pokazał dobrze jeden pas. Drugi coś tam majaczył i od czasu do czasu przebijał się przez oślepiający blask planety. Co ciekawe, po raz kolejny udało mi się wizualnie zidentyfikować bez pomocy aplikacji dwa księżyce - najjaśniejszy Ganimedes i wpadający w nieco pomarańczowy odcień Io. Saturn był nieco niżej, jednak pierścienie nadal robiły wrażenie jak na lornetkę. Zaraz obok migotał jeden z jego księżyców - być może był to Lapetus. Nie mam pewności, gdyż sprawdziłem to dopiero następnego dnia w SkySafari. Skierowałem lornetę na okolice Andromedy, ale cirrusy jeszcze zahaczały o te rejony nieba skutecznie zniechęcając do obserwacji tego obszaru. Spojrzałem, więc na Plejady - widok przyjemny, ale jeszcze nie to. Stłumiony przez mgliste zachmurzenie. W międzyczasie pogadaliśmy z Thomasem trochę o zmianach sprzętowych, po czym w jego Edku 80 spojrzeliśmy na Jowisza. Z niebieskim filtrem planeta wyglądała świetnie. Detal, ostrość i ogólna stabilność atmosfery dawały efekt. Udało się zaliczyć także „Kocie oko”, czyli niewielką, ale jasną planetarkę NGC 6543 w konstelacji Smoka. Ja natomiast z lornetą odbiłem do okolic Koziorożca, aby zapolować na gromadę kulistą M30. Bez problemu udało mi się ją namierzyć. Niestety jakość obrazu pozostawiała wiele do życzenia, gromada była niewielka, a do tego nisko nad horyzontem. Na niczym skończyły się obserwacje Helixa. Mgławica Ślimak NGC 7293 za nic nie miała ochotę wskoczyć w pole widzenia. Pomimo dobrego zlokalizowania widziałem tylko ciemność. Nie ta noc, nie ta jakość nieba. Może następnym razem. Nim się obejrzeliśmy północne niebo praktycznie do zera oczyściło się z cirrusów, a nad południowym horyzontem zaczęły się pojawiać gwiazdy położone bliżej horyzontu. Gwiazda Fomalhaut błyszczała bardzo wyraźnie. Odbiłem znów do Andromedy, aby odbyć wędrówkę po galaktykach będących celem tych obserwacji. Tym razem Galaktyka Andromedy M31 prezentowała się wyśmienicie. Bardzo dobrze widoczne jądro, a całe pojaśnienie rozciągało się po obydwu stronach aż do granic pola widzenia. Bez problemu widoczna była M32 i M110. Obydwie delikatnie świeciły. Zachęcony relacjami innych osób wpatrywałem się w Andromedę przez dłuższy czas chcąc wyłuskać jakiekolwiek majaczące ciemne poszarpanie pasa pyłowego w górnej części galaktyki. Nic z tego. Ciężko było dostrzec jakikolwiek detal w 100 mm. Przeskok do Galaktyki Trójkąta M33. Widoczna była jako obszerna jasną plama, która mimo wszystko nie chciała wskazać swym kształtem kierunku obrotu. Jaśniejsze jądro też było poza zasięgiem, obiekt był raczej jednolitym pojaśnieniem na całym obszarze. Była to po prostu zawieszona chmurka, choć tej nocy wyraźnie jaśniejsza. Przyszedł czas na rozprawienie się z NGC 185 i NGC 147. Gwiazdka po gwiazdce dotarłem bez problemu do dokładnego miejsca ich położenia. Obiekty tej nocy znajdowały się prawie w zenicie, więc operowanie lornetką i statywem to było istną męka. Czego się jednak nie robi, aby choć przez chwilę dostrzec upragniony obiekt. NGC 185 miała znajdować się pomiędzy dwoma gwiazdkami. Po dość długiej adaptacji wzroku i ciągłym wpatrywaniu się w pole widzenia nagle zerkaniem zaczęła się pojawiać niewielka plamka. Poprosiłem Thomasa o weryfikacją - nie potwierdził, ale też nie zaprzeczył. Stwierdził, że „być może” coś tam jest. Ja jeszcze przez dłuższą chwilę męczyłem ten obiekt i finalnie mogę stwierdzić, że zerkaniem galaktyka była widoczna. Inaczej było z NGC 147 - tego obiektu nie widziałem pomimo wielu prób. Chwilę później rzuciłem znów okiem na Plejady. Pamiętam ubiegłoroczny sezon, gdy bez powodzenia wypatrywałem otaczającą ją mgławicę refleksyjną. W tym momencie nagle przy Merope zauważyłem delikatne pojaśnienie. Pierwsze co pomyślałem - krąży jakiś cirrus. Mijały kolejne sekundy, a pojaśnienie stało w tym samym miejscu i nie chciało zniknąć. Rozejrzałem się w całym polu widzenia wędrując do gwiazdy Maia i Taygeta. Wtedy zerkaniem dostrzegłem jeszcze wyraźniejsze pojaśnienie, które rozchodziło się po skosie od Merope. Od razu pomyślałem o mgławicy, jednak nie pamiętałem w którym miejscu dokładnie miała się rozchodzić. Zerknąłem na SkySafari i nagle stało się jasne. W końcu udało mi się dostrzec zarys Mgławicy Merope NGC 1435. To pojaśnienie stanowi dla mnie nie lada zagadkę jeśli chodzi o obserwacje wizualne. Niebo tej nocy nie było idealne, a mimo to mgławica wyłoniła się z tła. Bywały przecież noce z lepszymi warunkami, a pojaśnienia nie było. A może po prostu po czasie nauczyłem się wyłuskiwać z tła takie detale? Czas pokaże przy następnych próbach. Na zakończenie sesji delektowaliśmy się z Thomasem wschodem Księżyca. Usadowił się idealnie - na pierwszym planie od góry otaczała go korona przydrożnego drzewa, a na drugim planie od dołu tło wypełniała ściana pobliskiego lasu. Cokolwiek bym teraz napisał nie oddam uroku tego obrazka. Był to jeden z najlepszych poetyckich wschodów Księżyca jaki kiedykolwiek widziałem. Szkoda, że nie mogliśmy się nim podzielić z innymi obserwatorami, to był po prostu ten moment, ta chwila, której nie da się odtworzyć. Księżyc wędrował coraz wyżej, a ja w międzyczasie spakowałem sprzęt i wróciłem do domu. Do następnego razu! Pozdrawiam, Paweł : - )
  3. 02.10.2022, Mosina Mój tegoroczny wrześniowy kalendarz był tak napięty, że w zasadzie niemożliwe było prowadzenie jakichkolwiek obserwacji. Gdy tylko uwolniłem się od wszystkich obowiązków głód astronomiczny dał o sobie znać, a ja nerwowo wyczekiwałem na okienko pogodowe. Zupełnie niespodziewanie w niedzielny wieczór pojawiła się szansa na kilka przejaśnień, więc po prostu wziąłem w rękę lornetkę 10x50 i poszedłem spontanicznie pod miejskie niebo. Na dzień dobry przywitał mnie Jowisz, przy którym orbitowały cztery galileuszowe księżyce: Ganimedes, Io, Kalisto i Europa. Tutaj chciałbym wspomnieć o pewnym wyzwaniu, które męczyłem przez następne kilka dni. Warto zlokalizować chociażby dwa księżyce bez spoglądania do mapy nieba. Ganimedes jest najjaśniejszy, Io natomiast daje delikatnie pomarańczową barwę. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne, a po zweryfikowaniu w Sky Safari okazało się, że dobrze wytypowałem ich położenie. Inspiracją do wyzwania był wątek od @[email protected] Miejskie niebo nie oferuje zbyt wiele, więc skupiłem się na klasykach. Na start wycelowałem w okolice konstelacji Andromedy i od razu w pole widzenia wpadła Galaktyka Trójkąta M33. Pojawiła się jako delikatna, nieco większa plamka. Potem szybki przeskok do Galaktyki Andromedy M31. Tutaj już trochę lepiej - widoczne jądro i pojaśnienie, ale M32 obok bardzo słabo widoczna, podobnie jak malutka M101, która była na granicy dostrzeżenia. Zaświetlenie nieba skutecznie obniżyło jasność tych obiektów, ale i i tak byłem zadowolony - po takiej przerwie w obserwacjach człowiek cieszy się z każdego widoku. Chwilę potem przeskoczyłem do kilku gromad otwartych. Najpierw NGC 752 w Andromedzie - ciekawa gromada z „kijem golfowym”, a zaraz obok M34 - równie jasny i spory obiekt w Perseuszu. Przechodząc przez „Głowę Demona” czyli gwiazdę zmienną Algol dotarłem do NGC 1342. Tutaj już zdecydowanie gorzej. Widać mgiełkę, ale nie jest tak wyraźna jak poprzedniczki. Wycelowałem w środek Perseusza. Melotte 20, czyli Alpha Persei Cluster. Przepięknie wypełniła całe pole widzenia, duża ilość barw, gdzie najjaśniej daje o sobie znać oczywiście gwiazda Mirfak. Widok, który może zapewnić tylko niewielka lornetka o sporym polu widzenia. Będąc w tej okolicy zaliczyłem oczywiście NGC 884 i NGC 869 - gromadę Podwójną w Perseuszu, a także Stock 2. Na niebie coraz wyżej wznosiły się Plejady. Klasyk w postaci M45 zawsze cieszy oko. Siedem sióstr niczym kierunkowskazy wskazały mi drogę do Aldebarana, gdzie przez dłuższą chwilę podziwiałem Hiady. Obiekt równie duży co Alpha Persei Cluster. Tej nocy położony był niestety dość nisko, przez co widok zdawał się być mocno przytłumiony. Spojrzałem w stronę Woźnicy. Niestety zaczęły nadciągać chmury, więc przeskoczyłem na zachodnią cześć nieba - tam podobnie. Szybka weryfikacja na radarze w Sat24 pokazała, że powinna pojawić się jeszcze jedna, chyba ostatnia dziura w chmurach tej nocy. Po 15 minutach pojawiła się iskrząca Kapella, więc szybko wycelowałem lornetką bez zastanowienia w środek konstelacji. Od razu zauważyłem asteryzm „Kot z Cheshire”, a zaraz obok kolejno wyłapałem gromady M38, M36 i M37. Nie były jeszcze wyraźne, ich czas dopiero nadchodzi, ale bez problemu wyłoniły się z tła. Na zakończenie sesji swoim blaskiem przywitał mnie Mars, a atrakcji dźwiękowych dostarczyły skrzeczące nad głową ptaki, które tej nocy zaczęły masowo przemieszczać się w cieplejsze regiony geograficzne. To tylko potwierdziło astronomiczny kalendarz - sezon na Oriona jest już coraz bliżej. Do następnego razu! Pozdrawiam, Paweł : - )
  4. Zdjęcie zrobione na początku miesiąca. Wtedy jeszcze miałem małe problemy natury technicznej więc jak pewnie zauważycie są niedociągnięcia w kadrze. Na nauke nigdy nie jest za późno wiec i ten materiał nie tradił do kosza tylko do obróbki. :) Na fotce Siedem sióstr czyli dobrze wszystkim znane Plejady. Załączam dwie wersje. Dla mnie pierwsza, ta ciemniejsza jest bardziej na plus. Ale zerknijcie bo ja już oczopląsu dostaje. :) pzdr. DANE: Obiekt: M45 - Plejady Data: 01-10-2021 Detektor: ATIK 383l+Mono Teleskop: SW 150/750 Czas : L 32x240s; RGB 10x240s (na kanał)
  5. Witam po dłuższej przerwie! Podczas ostatniego nowiu nadarzyła się okazja i okno pogodowe na podtoruńskim niebie, żeby połapać trochę fotonów teleskopem Space Cat 51, podpiętym do Nikon D5300 mod. Prowadzenie na EQ6 Pro (bez guidingu). Tym razem mój wybór padł na słynne "Siedem Sióstr". Robiąc tą sesję miałem nadzieję "wyciągnąć" nie tylko jasne kolory mgławicy, ale też ciemniejsze pyły wokół. Chyba się udało. Ciekaw jestem co sądzicie ? Klatki 2 min x 37, ISO 1600 Obróbka: Sequator, Photoshop
  6. Hej, moja pierwsza fotka na tym forum Zdjęcie zrobione w nocy 20/21.11.2020 pod Kielcami 51 klatek po 240s, 50 flatów, 50 flat darków, 100 darków ASI 294MC-PRO + Optolong L-Pro + NEQ6 + SW 80ED z reduktorem Stack w DSS, obróbka w Pixie Jestem dosyć zadowolony z wyniku - najlepsza moja praca jak dotąd, ale chętnie wysłucham uwag.
  7. Postanowiłem spróbować zawiesić sam aparat na montażu EQ3-2 i strzelić jakąś fotkę, jako że był to sylwestrowy wieczór czasu nie było za wiele ? wybór padł na najlepiej u mnie widoczne o tej porze plejady. M-45 Plejady, Nikon D5100, Nikkor 18-105 (ustawione 105mm), F-5,6 , ISO 1250, 30x1min, EQ3-2 z AstroEQ. Obróbka Sequator i LR.
  8. Taka fotka niespodzianka - wykonana ostatniej nocy październikowego wypadu... tego kadru miało nie być i nie wiem, czemu się na niego zdecydowałem...(wszak już taki miałem) - może dlatego, że nocka była mglista, a to był jedyny kawałek nieba, który wydawał się nie ulegać temu trendowi. Leżał sobie ten materiał półtora miesiąca nietkięty, aż okazało się,... "że cos tam mam, o czym nie wiedziałem, że mam". 75x120s Nikonem D610mod przez Samyanga 135mm na StarAdventurerze. Suwaczek też mi się omsknął... jak zwykle... i wersja z tutorialem:
  9. Podczas ostatniej wyprawy w Bieszczady, dałem się namówić by opuścić na chwilę swoją "strefę komfortu" i zdecydowałem się przypomnieć sobie trochę, jak to się fociło troszkę dłuższymi ogniskowymi. A wiadomo, jak już gdzieś "zoomować" to Siedem Sióstr wydawało się dobrym wyborem Zdjęcie zrobione w październiku w Roztokach. Łącznie 30x360s Nikonem D610 @iso1600 + Astrokrak/Lomo 80/480 + TV TRF-2008 x0.8 na HEQ5 guidowane szukaczem i QHY-5. Niestety musiałem zrobić crop mniej więcej do rozmiaru APS-C, a i tak rogi są, jakie są. Jakby ktoś miał do sprzedania Borg'a 7887, jestem zainteresowany i wersja z instrukcją obsługi:
  10. Howgh! Materiał z początku września, ale dopiero teraz do niego przysiadłem. Całość łącznie ze stakiem obrobiona w Astro Pixel Processor. Zebrałem klatki 50x60s i 38x180s i sam się zastanawiam, czy jest sens akwizycji materiału o różnych długościach ekspozycji? Jak i tak wszystko potem jest wrzucane do jednego wora... Setup: TS APO 86 SDQ, QHY168C, IDAS LPS-D1 Akwizycja: 50x60s + 38x180s + darki + flaty + biasy Oprogramowanie: APT + PHD, APP (kalibracja, stack, postprocess) Proszę o komentarz.
  11. Jak wielu wie, mam słabość, aby zeskrobywać z matrycy materiału do ostatniego fotonu, często wyciągając go przy tym aż do pisku i bólu... próbowałem się trochę samo-ocenzurować... ale słabości wzięły górę. Poniżej tegoroczna kolekcja 52x120s z Samyangiem 135mm/[email protected] i Nikona [email protected]. Fotki zbierane w wakacje w Balatonbereny na Węgrzech. jedyne co mnie boli i zaskakuje w tym materiale, że w centralnej jego części nie załapał się na matrycy obszar Ha w okolicach IC348. Pozdrawiam iro
  12. Witam Plejady (w katalogu Messiera M45 lub Messier 45; inne nazwy: Baby, Kurczęta, Kokoszki, Siedem Sióstr, Kościół Masoński) ? najbardziej znana gromada otwarta na niebie. Swoją popularność zawdzięczają głównie temu, że można je swobodnie podziwiać nawet nieuzbrojonym okiem. Gromada ta znajduje się w gwiazdozbiorze Byka i jest odległa od nas o około 444 lata świetlne (136 parseków). Ta młoda gromada ? mająca około 100 mln lat ? jest otoczona niebieską mgławicą. Pomimo że Plejady widać gołym okiem, lepszy efekt wizualny osiągniemy używając zwykłej lornetki. Plejady mają charakterystyczny kształt, który przypomina znacznie pomniejszony Wielki Wóz. Gromada zawiera kilkaset gwiazd, spośród których 10 najjaśniejszych ma indywidualne nazwy. Są to: Taygeta, Maja, Asterope, Sterope II, Merope, Plejone, Alkione, Atlas, Celaeno i Elektra. Większość spośród nich to błękitne olbrzymy typu widmowego B. Ich jasność wynosi od 3,0 do 5,9m. --------------------------------------------------------------------------------------------------------- Plejady ? w mitologii greckiej nimfy, siedem sióstr: Alkione, Elektra , Kelajno , Maja , Merope, Sterope, Tajgete Uchodziły za córki tytana Atlasa i Okeanidy Plejone oraz za siostry (według niektórych źródeł) Hiad i Hyasa. Według poematu Kallimacha nazywały się: Glaukia, Kokkymo, Lampado, Maja, Partenia, Protis, Stonychia i były córkami pewnej królowej Amazonek. Także Dione i Kalipso czasem zaliczano do Plejad. Plejady (jako towarzyszki bogini Artemidy) wraz z Plejone były ścigane przez Oriona, którego spotkały w Beocji. Na koniec Zeus przemienił je w gwiazdy. Inna wersja mitu mówi, że razem ze swymi siostrami, Hiadami, zostały przemienione w gwiazdy z żalu, po śmierci ich brata Hyasa, ukąszonego przez węża. [WIKI] newton 150/750, niemod. Canon 1200D, 2,5 h materiału Pozdrawiam
  13. Wczorajszy szkic gromady M45 czyli Plejad. Warunki nie były najlepsze, w powietrzu unosiło się pełno dymu, co nie pozwoliło na jakieś sensowne obserwacje. Szkic wykonany ołówkiem na białej kartce.
  14. Plejady (M-45) ? najbardziej znana gromada otwarta na niebie. Swoją popularność zawdzięczają głównie temu, że można je swobodnie podziwiać nawet nieuzbrojonym okiem. Gromada ta znajduje się w gwiazdozbiorze Byka i jest odległa od nas o około 444 lata świetlne (136 parseków). Ta młoda gromada ? mająca około 100 mln lat ? jest otoczona niebieską mgławicą, która widoczna jest na zdjęciach wykonanych odpowiednią techniką. TS72APO / Atik428ex / HEQ5 / LRGB L45x600 RGB 12x300 / Rpi3 eKos / sesja zdalna.
  15. Kisiłem ten materiał prawie miesiąc dłubiąc przy nim od czasu do czasu i w końcu PS wypluł coś takiego DSy to nie mój fach więc wybaczcie niedociągnięcia obróbki. Na razie lepiej nie umiem - ale jakby ktoś miał uwagi to chętnie wysłucham co mógłbym poprawić i jak Zestaw zresztą też budżetowy: Canon 500D unmod + stary obiektyw Porst 50/1,7 przymknięty do f/4 + Vixen Polarie na statywie foto Czasy 30 x 6 minut, ISO 800 materiał zebrany podczas zlotu w Odernem. Poskładane w IRIS, obrobione w PS Kadr znany i lubiany - w roli głównej M45, Kalifornia i zestaw pyłów z gwiazdozbioru Byka.
  16. Jak w temacie: Plejady (M45) po raz kolejny. Taki wynik udało się osiągnąć wracając do tego obiektu po 3 latach. L=40*5min, RGB =10*5min/kanał hardware: TSAPO906+WOflatIV / f 5.3, Atik383+ mono, Atik Titan mono +StarGuider 50 , HEQ5Pro SynScan, niebo miejskie software: DSS, Fitswork, Nebulosity, Ps CS6
  17. Obiekt znany wszystkim, każdy pewnie choć raz do niego podchodził, więc ja też chciałem go zrobić. :Po długich walkach z materiałem udało mi się uzyskać taki efekt. Na razie L kolor jest już wypalony czeka na składanie i obróbkę L 48 x 600 sekund NEQ6, APO Omegon 126, SBIG STL-11000
  18. Aaa... niestety wciąż mono. Zebrany kolor, choć warunki wydawały się nie najgorsze, to nie nadawał się do niczego. Po miesiącu walki z gradientami odpuściłem - w tak ciasnym kadrze, gdzie brakuje punktów w których jednoznacznie można wskazać tło, nie udało mi się osiągnąć zadowalającego wyniku. Stąd na razie tylko wersja B/W TS 130/910 0.79x, Atik383, filtr L, 40x5 minut + 10x30 sekund
  19. Zima w tym roku nie rozpieszcza - przynajmniej na Dolnym Śląsku... w tym roku kalendarzowym udało mi się wyjechać w teren nocą raz - 8.01. - głównie będąc nastawionym na Catalinę... W ramach rozgrzewki - będąc w sumie zaskoczony, że w 50mm mieści się i Kalifornia i Plejady i Hiady - na miły początek - ustawiłem taki oto sobie kadr - zakładałem, że rosnące nad Tąpadłami LP i tak zmasakruje ujęcie - myliłem się - pierwsze 6 klatek zostało zmasakrowane przez chmury, które przyszły chwilę po tym, jak zalignowałem Astrowalkera i ustawiłem kadr... olałem temat i pozwoliłem Astrowalkerowi dojechać do końca, zajmując się w tym czasie wizualem... To co ujrzałem w domu, trochę mnie zaskoczyło - jak na 9 klatek po 4 minuty @ f/4.5 iso 1600 Nikon d90, pod takim niebem, wyszło całkiem znośnie - a cała ta Pyłlandia - to dla mnie prawdziwe zaskoczenie. Pozdr Iro
  20. M45 Najbardziej znana gromada otwarta, ponieważ widać ją gołym okiem (szarawa chmurka). Znajduje się w gwiazdozbiorze Byka. Jest otoczona niebieską mgławicą refleksyjną. Jej największe (imienne) gwiazdy to: - Alkione 2,86 mag - Atlas 3,62 mag - Elektra 3,70 mag - Maia 3,86 mag - Merope 4,17 mag - Taygeta 4,29 mag - Plejone 5,09 mag - Celaeno 5,44 mag - Asterope 5,76 mag - Sterope II 6,43 mag Gromada jest oddalona od Ziemii o ok. 444 lat świetlnych. Jasność całej gromady to 1,4 mag. Jej wielkość to ok 12 lat świetlnych. M45 znana również jako: - Plejady - Baby - Kurczęta - Kokoszki - Siedem Sióstr - Kościół Masoński
  21. 19 klatek po 2 min. iso 1600 Canon 300 D Było by więcej ale temp. -20*C mnie zniechęciła Sk 150/750 eq5 SynScan GoTo
  22. Witam Szkoda, że gwiazdki trochę pojechało i nie złapałem w kadr ogonka mgławicy u góry zdjęcia. Pracowałem tutaj nad kolorkiem gwiazdek.
  23. Od Autora: Zapraszam na ostatnie trzecie spotkanie z brunetem (trylogia bruneta? ;) ) Sesja obserwacyjna z 10 grudnia 2015 po ponad 2 miesiącach postu. Wszystkie źródła zdjęć i map wyszczególniono na końcu relacji. ?Niespotykanie spokojny człowiek? Chmury, deszcz, śnieg, zimno, chmury, chmury, pogoda (pełnia), pogoda (pełnia)?. W polskim klimacie naprawdę łatwo o astronomicznego doła. Co kilka dni bruneta napadały ?samobójcze? myśli w stylu wyprzedaj sprzęt, rzuć to w cholerę ? zacznij wędkować, uprawiać bonsai, grać w szachy, cokolwiek ? byle nie astronomia. Nawet Słońce nie wychodziło w dzień zza grubej zasłony chmur. A zresztą nawet jakby wyszło to co z tego ? brunet wyjeżdżał do pracy w nocy i wracał też w nocy (znaczy po 16). Generalnie dno, muł i wodorosty. To była moja ostatnia relacja w tym roku. Dziękuję za uwagę i poświęcony czas. Dobra żartowałem ;) Jako niespotykanie spokojny człowiek postanowiłem stłamsić instynkty samozachowawcze i powalczyć jeszcze trochę z moim hobby. Po kilkudziesięciu dniach totalnej niepogody wreszcie 8 grudnia ICM pokazał prawdopodobną pogodną noc z 10 na 11 grudnia. Niestety była to czwartkowa noc a następnego dnia rano miałem wyjechać w podróż służbową (prawie 400km) więc postanowiłem obserwować tylko pomiędzy 21 a 23, czy jakoś tak ;) Przygotowałem sobie zatem skromny pakiet obserwacyjny: Czyli: 1) Mgławcię planetarną Jones 1 w Pegazie ? z ciekawości czy i jak widać 2) Mgławicę M42 w Orionie ? oklepany klasyk ku pokrzepieniu serc 3) Płomień i Koń przy Alnitaku (NGC2024 i B33) ? jako rozgrzewkę przed głównym wyzwaniem obserwacyjny 4) Duch Merope ? IC 349 ? danie główne Po doprecyzowaniu planu pozostało tylko czekać na pogodną noc i rozpocząć obserwacje. A było to tak: Zbliżała się 21, brunet wystawił sprzęt na zewnątrz. Podłączył baterię do wiatraczka i zaczął składać kratownicę. Po 10 minut wszystko było gotowe. Brunet zerknął tylko na kolimację i upewniwszy się, że jest bardzo dobra wszedł do domu aby przygotować okulary i filtry. Plan na wieczór był zwięzły, ale w miarę ambitny. Kto z nas nie widział na zdjęciach Końskiego Łba czy tajemniczego poszarpanego welonu przy jednej z najjaśniejszych gwiazd Plejad. Jednak zobaczyć je na własne oczy to zupełnie inne doświadczenie. Brunet skierował szukacz w stronę kwadratu Pegaza, potem wymierzył połowę drogi pomiędzy Alpheraz (? And) i Scheat (? Peg) i skierował teleskop na gwiazdę 72 Peg. W szerokim polu Naglera 22mm szukał charakterystycznego ?L? z gwiazd poniżej którego leży mgławica Jones 1. - Gdzie jesteś ? mruknął do siebie po kilku minutach bezowocnych poszukiwań Niebo było zbyt jasne. Dopiero wtedy brunet zorientował się, że nie przykręcił do Naglera filtra OIII? - Szlag ? przeklął brunet - stracone cenne minuty. Nałożył opaskę na prawe oko i zapalił czerwoną czołówkę po czym dokręcił filtr OIII Baadera na okular. Zerknął ponownie. Tło zrobiło się czarne. Przesunął mgławicę, a w sumie rejon w którym powinna być, z powrotem w pole widzenia. Na początku nic nie zobaczył. Dopiero po kilkunastu sekundach pojawiły się dwa pojaśnienia domykające się w kształt litery ?C?. Brunet wpatrywał się jeszcze kilka minut ale żadne dodatkowe szczegóły się nie pojawiły ? jedynie wnętrze mgławicy wydawało się nieco jaśniejsze od otoczenia. - Wyraźna i oczywista, ale grzywy nie urywa ? ponarzekał brunet i przesunął teleskop w stronę Oriona i widocznej gołym okiem M42. Zimą nigdy nie omijał tego obszaru. Wielka Mgławica Oriona wraz z pięknie rozpościerającymi się ramionami i domkniętym pierścieniem wokół trapezu zawsze urzekała bruneta. Nad nią jaśniała mgławica NGC 1977 (Running Man). Brunet zawsze zachodził w głowę gdzie ktokolwiek widzi tam biegnącego człowieka? W okularze siedział niezawodny Nagler 22mm z filtrem Lumicon UHC. - No to teraz trochę w górę ? mruknął brunet i jednym płynnym ruchem umieścił Alnitaka w polu widzenia Naglera. Płomień przebijał się niemrawo ulegając blaskowi zety Orionis. Brunet przesunął jasną gwiazdę poza pole widzenia aby nie przeszkadzała w obserwacjach. Kiedy to zrobił, Płomień pokazał swoje bardziej atrakcyjne oblicze z pięknym ciemnym pasem pyłowym i poszarpaną strukturą mgławicy. - Dobra, koniec tych wygód. Czas na poważne obserwacje ? powiedział do siebie brunet sięgając po filtr H-Beta ? pogromcę konia, tkacza kokonów i gubernatora Kalifornii. W pole widzenia wsunęła się jasna i oczywista NGC 2023. Dopiero po chwili brunet dostrzegł majaczące pojaśnienie IC434 z ciągnąca się grubszą smugą wodorowego gazu. Gdzieś pośrodku majaczył nieforemny jajowaty cień mgławicy B33 ? Mgławicy Koński Łeb. Pomimo zacięcia i tym razem brunet nie był w stanie zobaczyć kształtu głowy konia. - Może kiedyś, w Bieszczadach, pod lepszym niebem ? rozmarzył się i naciągnąwszy opaskę na oko rozpoczął przygotowania do obserwacji ostatniego obiektu tego wieczoru. IC349 ? mgławica refleksyjna o jasności 13mag leżąca w bezpośrednim, fizycznym sąsiedztwie gwiazdy Merope w Plejadach. Właśnie przez bliskość i blask tej jasnej gwiazdy ta mała mgławica jest tak trudna w obserwacji. Brunet odnalazł Plejady i ustawił Merope w centrum pola widzenia Naglera. Później w wyciągu wylądował ?magiczny? okular Antares Speers Waler Zoom 5-8mm dający powiększenia od 225x do 360x. W centrum pola ciągle widniała jasna gwiazda otoczona sześcioma jasnymi spajkami. Ale ?Ducha Merope? nie było widać. Było już grubo po 23. Brunet przetarł oczy ze zmęczenia. - No to lipa, trzeba odpuścić ? mruknął i postanowił spojrzeć jeszcze raz. Przytknął oko do okularu i zrozumiał. Spajki? a w sumie to jeden ze spajków zasłaniał mgławicę. Jedynym sposobem aby pozbyć się tego problemu było poczekać około godziny do półtorej aż zmienią one swój układ i pozwolą ją dostrzec. Niestety brunet nie miał czasu. - Szlag by to? - cmoknął niezadowolony. - Icek nie zając, nie ucieknie ? pomyślał. Trzeba być cierpliwym i opanowanym. Jutro trzeba stać wcześnie. A pogoda jeszcze się trafi, chyba? W Polsce astronomia uczy pokory. Pokory, cierpliwości i spokoju. Ile to razy pogoda psuła się zaraz po rozstawieniu sprzętu, ile to razy zachmurzyło się nagle po zachodzie Słońca po pięknym słonecznym dniu, ile to razy spadła nam na głowy mgła gęsta jak śmietana, ile to razy? dobra koniec żali, w sumie nie było tak źle. -Szlag by to? >> KONIEC << Źródła: 1) https://www.noao.edu/image_gallery/images/d7/jones1-1500.jpg 2) Treasury Project Team - http://hubblesite.org 3) http://hubblesite.org/newscenter/newsdesk/archive/releases/2000/36/. 4) Mapy nieba - http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/8577-obiekt-tygodnia-19092015-jones-1/ (Jones 1) 5) Mapa obszaru Oriona ? Uranometria 2000.0 6) https://www.eso.org/public/outreach/eduoff/cas/cas2002/cas-projects/italy_pleiades_1/ (zdjęcie M45)
  24. Witajcie, Ze względu na pogodę, myślę że w tym roku nic więcej nie zwojuję z tym projektem. Pokazuję to co mam uzbierane i obrobione :D i czekam na pogodę. M45 21 x 600 L Sprzęt w stopce. Na zdjęciach samym L/Ha od dzisiaj postanowiłem dodawać warstwę ze zdjęciem Księżyca. Niech to będzie mój podpis (jako znak wodny:) Księżyc fotografowany z tego samego setupu więc można będzie sobie wyobrazić wielkość fotografowanego obiektu. Pozdrawiam Piotrek
  25. Szkoda było marnować takiej nocki jak dzisiaj więc na szybko wystawiłem sprzęt i pierwsze (udane) światło ujrzał SBIG ST-2000XCM. Dodam że jest to moja pierwsza styczność z chłodzoną kamerką ale nawet udało się ją opanować. Jest to stack z DSS 8x10 min RGB + 3 darki + 10 biasów. Obróba baaaardzo podstawowa. W zasadzie tylko wyciąganie i wyrównanie poziomów oraz lekkie odszumianie w PS. Można więcej ale na razie tylko na to znalazłem czas. Sprzęt jak ze stopki. Kamerka pracowała w 10*C bo mam problem z desykantem. A no i zapomniałem dodać że Plejadki nie w komplecie... Zabrakło w kadrze Plejone i Atlas bo nie chciało mi się szukać ibusa żeby obrócić kamerkę :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.