Welcome to Forum Astronomiczne

Zarejestruj się w naszej astronomicznej społeczności , aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji.

Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz mogła/mógł:

Tworzyć nowe tematy, pisać w istniejących, oceniać posty innych userów , wysyłać prywatne wiadomości, aktualizować statusy, korzystać z poczty, zarządzać swoim profilem i wiele, wiele więcej!

Panasmaras

Użytkownik+
  • Postów

    2016
  • dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    28

Reputacja

2132 Excellent

O Panasmaras

  • Ranga
    Barnardyn
  • Urodziny 16.04.1977

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Pruszcz Gdański

Ostatnio na profilu byli

4557 wyświetleń profilu
  1. A gdyby tak... poświęcić na jeden obiekt tyle czasu, ile poświęcają astrofotografowie? Przy założeniu, że u nich akwizycja zajmie pięć godzin, a potem obróbka drugie tyle... Próbuję sobie wyobrazić, co mogłaby dać taka ilość czasu w wizualu na jeden obiekt. Szkic i opis trzynastozgłoskowcem ze średniówką? A może jest to jakiś pomysł na sesję?
  2. Ooo, i tu jest cała najcalsza prawda! O! Nie znałem takiego określenia na "dupę"...
  3. Gdyby ktoś z Was miał na sprzedaż statyw Slik 700 DX (lub podobny cenowo) pod 5-kilogramową lornetę, chętnie odkupię. Ewentualnie - gdyby ktoś miał na sprzedaż sam statyw (bez głowicy) lub dobrą głowicę - również proszę o PW (choć tutaj pewnie mój proces decyzyjny potrwa dłużej, ze względu na konieczność rozejrzenia się w uzupełnieniach zestawu).
  4. Panowie, zapodacie kilka najbliższych minimów Algola lub zarzucicie linkiem, gdzie takie dane najłatwiej znaleźć?
  5. Ja tam dziś zamierzam doczytać wsjo do końca i oddać głos. O!
  6. Prxeważnie - tak. Ale nazajutrz zwykle trzeba wszystko odespać i jeśli przegapi się moment siadania do spisywania w ciągu ok. 48h, to zwykle przepada (rzadko kiedy można napisać coś sensownego nie będąc świeżo po sesji). Jest jeszcze inna sytuacja, o której już parę osób wspomniało - kiedy sesja jest luźna i opiera się na klasykach lub obiektach już opisanych. Zwykle takie pomijam w kolejce do opisu, ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej uzmysławiam sobie błąd takiego rozumowania. Przecież to też są wspaniałe momenty pod gwiazdami, które mogą nakręcić i siebie i innych do obserwacji (czy relacjonowania).
  7. Bo relacja nie jest konieczna, żeby sesja była kompletna. Jedziesz, patrzysz, ewentualnie robisz notatki - i w zasadzie nic więcej nie musisz. Spisanie relacji to dodatkowe godziny, które możesz poświęcić, ale nie musisz. Bez nich sesja wciąż ma dla Ciebie wartość. W przypadku astrofoto - zbierasz materiał, a potem musisz go obrobić, nawet jeśli chcesz go mieć tylko dla siebie. A jak już masz dla siebie, podzielenie się nim może trwać ledwie kilka minut (czasem więcej, jeśli ktoś chce dodać coś więcej od siebie niż tylko przeklejkę z Wiki o obiekcie plus parametry sprzętu i naświetlania).
  8. Swoją drogą, czytając wpisy w tym wątku, odnoszę wrażenie, że wizual jest wciąż aktywny - w sensie: wyjazdy na obserwacje nie zamierają, co najwyżej kuleje relacjonowanie. Co do godzenia pasji z obowiązkami (i przyjemnościami) rodzinnymi - podejrzewam, że większość z nas ma podobny problem. Niemniej, jest mi chyba łatwiej pogodzić bycie mężem i tatą z astronomią niż z jazdą rowerową (w którą zdążyłem się mocniej wciągnąć).
  9. Heh, to i ja dorzucę swoje dwa grosze - również ES-y 68-stopniowe są świetnymi okularami. Zawsze lubiłem klarowność ich obrazu, transmisję i kontrast (zresztą, wszystkie ES-y mają te właściwości). Inna sprawa, że mając jeden z większych i najpiękniejszych teleskopów w Polsce, warto iść na całość, przynajmniej w kilkuletniej perspektywie czasowej - czyli w garnitur ES-ów 100° (20, 14 i 9 mm) plus ES 30 mm 82° lub 34 mm 68°. Niemniej, szukając okularu do najmocniejszych powiększeń, rozważyłbym jeszcze Pentaxa XW (10 lub 7 mm, w zależności od powiększeń i żrenicy, jakie preferujesz). Pentaxy ponoć nie współpracują aż tak dobrze z jasnymi sprzętami (korekcja przy diafragmie spada), ale sposób, w jaki rysują obiekty jest moim zdaniem niezrównany. Do planet, gwiazd podwójnych czy mgławic planetarnych, Pentax powinien być wspaniały.
  10. Tu nie chodziło o pisanie w obserwacjach samo w sobie, ja po prostu nie mogłem uwierzyć, że siegnąłeś po lornetkę (a znam Twoje podejście do lornet)
  11. Sam jesteś stary, gówniarzu jeden...
  12. Lorneta sprzedana, proszę o zamknięcie tematu.
  13. U mnie również chmurwy. Ale sat daje cień nadziei - tak więc jeśli nie padnę na twarz, to może załapię się na środek zaćmienia.
  14. Ja mam jeszcze ok. 5-6 relacji do odświeżenia - postaram się nadgonić to w weekend i oddać głos
  15. Właśnie, Marcin - nie wspomniałem, a powinienem, bo to w ramach swoistych podziękowań: Śjakiś czas temu, w Borach Tucholskich spróbowałem wyłapać kilka pociemnień z tego zdjęcia - na pierwszy ogień polazł Barnard 15 (to ta czarna fasolka, która w wersji opisanej jest tuż nad napisem Sh2-216). Dość wyraźna, podłużna - najbardziej się cieszyłem, że po prostu dała się złapać, bo leży na nieco przygaszonym tle. Kolejny na liście był Barnard 21, na którego chyba już polowałem (a skoro "chyba", to znaczy że nadszedł czas na ponowne odwiedziny ). Barnard 21 na Twoim zdjęciu jest niemal równo nad B15, na wysokości NGC 1528. Przejrzystość musiała być niezła, bo spora, nieregularna plama dała się wyłapać na tle ciutjaśniejszego tła, i o dziwo - znacznie łatwiej poszło mi w 10x50 niż 22x85. A na końcu - polegałem tylko na swojej zawodnej pamięci - spróbowałem znaleźć ślad tego pionowego pociemnienia, które opada w dół od Sh2-216. I co? I było, zupełnie oczywiste w 10x50! B25 widoczną na TYM zdjęciu też wyłapałem, choć szału nie zrobiła. A może liczyłem na zbyt wiele? Przy kolejnej okazji wezmę się za ten zawijas, który idzie w tył na lewo od Kalifornii (pewnie wypadałoby napisać, że chodzi o Obłok Molekuarny Kalifornii)