Skocz do zawartości

Her Bigsoczewa

Użytkownik
  • Zawartość

    43
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Her Bigsoczewa w Rankingu w dniu 29 Styczeń 2019

Her Bigsoczewa posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

120 Excellent

O Her Bigsoczewa

  • Tytuł
    Bellatrix

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Legnica

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Legnica

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Jest takie bardzo fajne powiedzenie. " Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Powiedz mu o swoich planach."
  2. Zjawisko już w piątek a ja ciągle zachodzę w głowę jak trafić bez GO TO w Księżyc. Mam montaż AZ5 - TS bez podziałki czyli właściwie żadnej pomocy. No i dwa dni temu mnie olśniło. Nie wiem czy na pewno ale ktoś już kiedyś chyba poruszył ten temat. Wystarczy sprawdzić z jakim przełożeniem działa śruba mikroruchów w montażu a potem przeliczyć to na miarę kątową. Sprawdziłem 1:144 w obu osiach co daje 2.5 st na jeden obrót gałki. Po sprawdzeniu wsp. azymut. np. ze Stellarium to już prościzna. Przynajmniej w teorii. Pozdrawiam.
  3. Zjawisko będzie trwało ok. 55min i rozpocznie się około godz 9.45 - 10.10 i zakończy około godz 11.05.
  4. Przypominam wszystkim że 19.06.2020 z rana b. ciekawe zjawisko - jak w temacie. Pozdrawiam serdecznie.
  5. Temat jest dość ciekawy, więc pozwólcie że jeszcze trochę. Was pomęczę. Skoro mamy do czynienia, jak większość z Was tutaj twierdzi, ze zjawiskiem tylko i wyłącznie zachodzącym w naszych głowach to jak wytłumaczyć fakt że jest ono widoczne okresowo. Ci sami obserwatorzy raz je widzą potem go nie widzą a inni go w ogóle nie widzieli. Ja patrzę w niebo od przeszło 20 lat w tym wielokrotnie obserwowałem Wenus i ani razu tego nie widziałem. Czyżby mój mózg nie dopuszczał możliwości wykorzystania tzw. "widzenia matrycowego" Jeżeli to tylko zjawisko fizjologiczne to nie powinny mieć na to wpływu żadne czynniki np. atmosferyczne. Powinno być dostrzegalne teoretycznie za każdym razem. W książce "NIEBO PODRĘCZNIK UŻYTKOWNIKA" - D.H.Levy też porusza ten temat. cyt. " Zjawisko może trwać przez kilka dni. Jest ono jednak-jak wszystkie inne zjawiska na tarczy Wenus - bardzo słabo widoczne." Uważam że dopóki ten fenomen nie zostanie w 100% wyjaśniony mamy do czynienia albo ze zjawiskiem fizycznym albo fizjologicznym. Osobiście skłaniam się do stwierdzenia że jednak to ta pierwsza opcja, ale tylko dlatego że, ciężko mi uwierzyć iż tylu doświadczonych obserwatorów ulega jakiejś iluzji. To oczywiście moje zdanie i nikt nie musi go podzielać. Kiedy w końcu zostanie to wyjaśnione, przyjmę na klatę werdykt i nie będzie to dla mnie żaden wstyd. Aha i na koniec jeszcze jedno. Dowodem na obalenie danej hipotezy nie może być fakt że jeszcze jej nie dowiedziono. NIe potrafię czegoś wytłumaczyć, więc tego nie ma. To nic nie wyjaśnia. Różne argumenty na nie korzyść są tylko przesłankami dopóki nie znajdzie się taki który ją całkowicie obala lub potwierdza.
  6. No cóż powiem tak. To że czegoś nie da się wyjaśnić naukowo to nie znaczy że to nie istnieje. Środowisko naukowe to taki twór w którym przełamywanie stereotypów bez mocnych dowodów nie ma sensu i żaden szanujący się doktor czy profesor nawet się nie zająknie że coś może istnieć skoro nie ma choćby przesłanek naukowych na wyjaśnienie danego zjawiska. Logika podpowiada że istnieją tylko dwie możliwości. 1. Duża grupa ludzi uległa takiej samej zbiorowej halucynacji. 2. Zjawisko istnieje a my nie potrafimy go wyjaśnić. Jak myślicie co jest bardziej prawdopodobne?
  7. Dzięki za informację. Warto to zapamiętać. Na szczęście to nie są wyjazdy typowo astronomiczne tylko tzw. przygodówki, więc się tym nie martwię. Teraz bardziej skupiam się na zmontowaniu małego zestawu ( teleskop + lornetka ) do obserwacji, który będzie można zapakować do samolotu i zawsze mieć pod ręką w razie "W". Nigdy nie wiadomo gdzie wyląduję i jakie będą warunki. Tak na marginesie gdyby ktoś 20 lat temu mi powiedział że będę mógł obserwować z takich miejsc to nigdy bym nie uwierzył. Pogodnego nieba.
  8. Początkowo plan był taki żeby pojechać na jedną z wysp Zielonego Przylądka. Wg LPM tam byłoby jeszcze lepiej, jednak jak to w życiu bywa trzeba było realizować plan B. Mam nadzieję że jeszcze trochę pojeżdżę więc nic straconego.
  9. Faktycznie coś musi być na rzeczy bo pamiętam moją sesję z 26.03.2017r. Pojechałem wtedy 20km za miasto i ustawiłem się na skraju lasu. Miejscówka leży jakieś 200m wyżej niż otaczający teren. Do najbliższej wioski nie było zbyt daleko a niebo wcale nie było jakieś takie bardzo ciemne. Miałem jednak wrażenie że jest bardzo przejrzyście. Pod koniec obserwacji zerknąłem gołym okiem w stronę owego duetu i coś mi tam zamajaczyło. Logika jednak szybko podpowiedziała mi że to raczej nie możliwe więc zapomniałem o całej sprawie. Po jakimś czasie rozmawiałem ze ŚP. J.Płeszką i powiedział mi że w dobrych warunkach jest to możliwe.
  10. Albo jedno i drugie. Fakt faktem że nie widać tej jasnej zupy nad miastem. Przypominają mi się stare czasy kiedy zaczynałem swoją przygodę z astronomią. Kolega powiedział mi że jego znajomy jeździ tirami po Europie i że jeszcze nigdy tylu co teraz gwiazd nie widział.
  11. Wczoraj wieczorem ok. 22.00 wyszedłem ze śmieciami i looknołem na niebo i ........... albo mi się wydaje albo jasosć nieba nad miastem zauważalnie spadła. Zaciekawiony tym zjawiskiem popatrzyłem w stronę WWozu i faktycznie wszystkie gwiazdy składowe b. dobrze widoczne. Megrez bez problemu co zazwyczaj było bardzo trudne. Polluks i Kastor jakby dużo wyraźniej niż zwykle. Tło nieba nie było już szare ale ciemno-szare. Wenus dużo większa niż zazwyczaj a konstelacja Lwa widoczna jako cały kształt i to nad mocno oświetlonym placem. Wydaje mi się że sasięg wynosił 3,5-4,0m. No albo coś ze mną nie tak albo ilość emisji światła do atmosfery spadła i to mocno. Jak tam u Was też to zauważyliście?
  12. To bardzo proste pytanie, ale do samego siebie. Będziesz je sobie zadawał przez całe życie a odpowiedź zawsze będzie bardzo prosta jeżeli tylko poczujesz że Ci na tym bardzo zależy. Z patrzeniem w niebo jest jak z chodzeniem po górach. Kiedyś to wyjaśnił w bardzo prosty sposób chyba Piotr Pustelnik. Na zadane pytanie " Jaki jest sens w chodzeniu po górach?" odpowiedział. " Są ludzie którym nie da się tego wytłumaczyć i tacy którym nie trzeba tego tłumaczyć " Sam zdecyduj w której grupie się znajdujesz. Na początek nie musisz kupować teleskopu czy lornetki. Kup mały atlas nieba, pojedź w teren ale SAM! i zacznij studiować konstelacje. Po pewnym czasie albo to poczujesz albo nie. Jak poznasz czy to Cię wciągnęło? Przy każdej okazji kiedy będzie czyste niebo będziesz aż przebierał nogami żeby wyjść i na nie popatrzeć. Tak to działa to w pewnym sensie nałóg i każdy z nas o tym wie. Życzę powodzenia.
  13. Półwysep Arabski - Oman. Lecieliśmy w styczniu nie długo po zadymienie irańsko-amerykańskiej. Generalnie 10 dni fantastycznej przygody. Pełny luz. Spanie w namiotach na plaży lub w takich miejscach jak ta oaza na zdjęciach. Mieliśmy wynajęte auto więc sporo zobaczyliśmy, ale raczej zach. cześć kraju. Brakowało mi gwieździstego nieba bo była akurat pełnia, ale widok księżyca nad morzem to rekompensował. Szczerze polecam bo to piękny kawałek ziemi, ludzie bardzo przyjaźni i co ważne jest bezpiecznie. Tamtejsze tereny dobrze nadają się na obserwacje bo miasta raczej nie są utkane w wielkie aglomeracje i można znaleźć sporo czarnych rejonów. Pozdrawiam serdecznie.
  14. Kilka zdjęć z ostatniego wyjazdu z tego roku, ku pokrzepieniu serc. Pogoda dopisała ale.....dosłownie przespałem zaćmienie Księżyca 10 stycznia.
  15. Jak na razie ze sprzętu jestem bardzo zadowolony. Postanowiłem go sobie zostawić,, mimo w/w rozterek, ponieważ test kolimacji wypadł idealnie. Sprawdzałem najpierw kolimatorem a potem przeprowadziłem test gwiazdowy. Odnośnie wrażeń obserwacyjnych to muszę powiedzieć że nigdy jeszcze nie patrzyłem przez triplet, jedynie przez dublet ED 80mm kolegi no i swój achromat TS 152/900mm. Na obserwacje z prawdziwego zdarzenia jeszcze przyjdzie mi poczekać więc na razie skończyło się na dwóch małych sesjach koło domu. Obrazy gwiazd jakie podawał mój zestaw tzn. Es 24mm i 11mm + kątówka WO DB 2" + apochromat były po prostu.....punktami i tu nie ma zdziwienia. Widziałem coś bardzo podobnego przecież w EDku więc dlaczego tu miałoby być inaczej. Potem przeprowadziłem mały test na jasno oświetlonych gałęziach w pobliżu lampy ulicznej. Nic zero jakiejkolwiek poświaty wokół gałązek. No dziwne przecież coś tam musi być, pomyślałem. Przecież triplety też nie są idealnie skorygowane. Na drugi dzień postanowiłem popatrzyć na Księżyc i ostatecznie przekonać się czy jakaś choćby szczątkowa poświata występuje. No to trudne wyzwanie więc coś na pewno zobaczę. Próbowałem przez jakieś 30min dostrzec cokolwiek na samej tarczy czy na jej brzegu. Czysto równo odcięta biel od czerni i to samo na kraterach. Tak to wygląda w centrum pola. Porównywanie tego z achromatem to nieporozumienie. Trochę jednak inaczej sprawa wygląda na brzegu pola. Tarcza jest otoczona trochę lekko żółtawo-zieloną poświatą. Czyżby jednak coś było na rzeczy? Przypomniałem sobie że w achro występuje dokładnie to samo zjawisko. Cholera no trudno. Trzeba będzie to zwalić na okular. Co mi się jeszcze podoba to rozwiązanie wyciągu okularowego a ściślej śruby blokującej jego wysuwanie. Jest to tak skonstruowane że dokręcanie nie blokuje ruchu tylko zwiększa jego opór co umożliwia prostą regulację w warunkach polowych. Pomysłowa rzecz. To jak na razie tyle. Postaram się coś więcej napisać jak tylko uda mi się gdzieś dalej pojechać. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)