Skocz do zawartości

Ranking użytkowników

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.08.2023 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Wschodniomazowiecka wieś, moja główna miejscówka oraz baza wypadowa. W dzień żar i burze, wieczorem mgły nad łąkami. Wiele się tu zmieniło od moich ostatnich obserwacji. Łatwo dostępne lampy solarne, źródło taniego światła, kuszą mieszkańców. Obok lampek na "własnym" podwórku, które łatwo wyłączyć, mam jeszcze solidny reflektor u sąsiadów, nie licząc starszych lamp sodowych przy ulicy. Jednak przecież i tak na nic nie liczę przy takiej aurze. Wprawdzie dyżurne lornetki 56 mm (12 i 15×) mam ze sobą, lecz to raczej z przyzwyczajenia, niż z nadziei na obserwacje. Jednakże tuż po zmierzchu Arktur przebił się pomarańczowym blaskiem przez chmury. Jedna gwiazdka nie czyni obserwacji, poza tym znów zanosi się na burzę. Nawet widać odległe pobłyski na niebie. Wkrótce dostrzegam też niezawodną kremowożółtą Kapellę w wyłaniającym się od północy gwiazdozbiorze Woźnicy. Cuda się, jak widać, zdarzają. Ukazuje się Kasjopeja, Andromeda, Perseusz. Tylko te lampy! Z lornetką w garści wychwytuję nikłe plamy ciemności na podwórzu. Uda się zobaczyć Gromadę Podwójną (popularne Chichoty)? Jest, całkiem ładnie wygląda. Zaś powyżej Chichot duży asteryzm czy też gromada Muscleman w kształcie sylwetki siłacza. Blisko po lewo - jasna gromada Pazmino z wyraźnymi kilkoma gwiazdkami. Obok, w Żyrafie trafiam też na piękną Kaskadę Kembleya - prostą linię gwiazd zakończoną poprzeczką, z maleńką w lornetce gromadą NGC 1502 na szczycie. Powrót do Kasjopei zaowocował dostrzeżeniem szeregu gromad otwartych, w tym M 103 obok delta Cas, NGC 663 i prawdopodobnie NGC 654. Andromedę też widać. Wielka Galaktyka, M 31 wyłoniła się majestatycznie z obłoków, szybko nabierając jasności. Nawet sąsiednią galaktyczkę satelitarną M 110 daje się dostrzec. Wracam do nich wielokrotnie. W obu powiększeniach (12× i 15×) widok zapiera dech. Od wschodu błyska się coraz wyraźniej, lecz Herkules na zachodnim niebie jeszcze jest widoczny. Rzutem na taśmę wybieram wielką gromadę kulistą M 13 w prawym, zachodnim boku torsu herosa oraz mniejszą, lecz jasną M 92 ponad lewym ramieniem. Więcej już nie ugram. Za chwilę burza przetoczy się nad okolicą. Jadnak wbrew wszystkiemu Niebiosa były łaskawe dla mnie grzesznego w ten dziwny wieczór.
    11 punktów
  2. Kręcony między północą a pierwszą, szału nie było ale to na razie najlepsze warunki jakie trafiłem tego lata. Nagrałem trochę avików między chmurami które snuły się jak na złość na południu a nad głową było czysto. Tym razem bez filtrów, ED80+barlow 5x+C60D, 20% z ok. 14tys. klatek, PIPP, AS3, Gimp:
    6 punktów
  3. Dzisiejszy, godzina 2:00- 2:30. CC 8" + ASI462MC, ogniskowa 3100 mm Filtry: UV/IR cut PiPP => AS3! => AstroSurface => PS 10 x 20% z 5.000 klatek na obrót Jowisza, 20% z 5.000 klatek plus resize 300% na tarczę Ganimedesa 3 x 20% z 5.000 klatek, Jowisz w towarzystwie Europy, Io i Ganimedesa.
    5 punktów
  4. Witajcie, W dniach 10-13 sierpnia odbył się zlot miłośników astronomii i astrofotografii w Niedźwiadach XXVII OZMA 2023 , tak jak w ubiegłym roku udało mi się urwać na te kilka dni i spędzić miło czas z pozytywnie zakręconymi ludźmi , było nas około 130/150 osób atmosfera jak zwykle wspaniała , pogoda mogła być lepsza no ale cóż patrząc na lato w tym roku nie było najgorzej, niestety nie udało się wszystko co było zaplanowane ( tzn. nic się prawie nie udało) z powodów technicznych , mój montaż heq5 niestety zawiódł w najważniejszym momencie i przestał działać , a więc tachanie tych kilogramów poszło tym razem na marne , teleskop też tylko się przewietrzył , no ale miałem jeszcze dwa aparaty Nikona d5100mod i d750 i stare eq3/2 które po skasowaniu luzów przez kolegę @Piotr K. działał dobrze no i teleskop słoneczny lunt , niestety przez moje gapiostwo i ogólne zdenerwowanie faktem że nie działa główny montaż nie zauważyłem że opaska grzewcza ściąga pokrętło ostrości obiektywu sigma105mm, przez co z 3h materiału udało się uzyskać tylko godzinkę( mgławica Irys ) . Dobrze że miałem jeszcze statyw na którym strzelałem 15s ekspozycje drogi mlecznej , udało się złapać nawet dwa Perseidy . Niestety jak się okazało to była jedyna pogodna noc nie licząc dziur w chmurach pierwszego dnia. Podsumowując było super , jest nauczka żeby sprawdzać sprzęt od razu po przyjeździe a nie czekać na nockę bo może być za późno, Najważniejsze że montaż został naprawiony kolejnego dnia dzięki nie zawodnym kolegom @Piotr K. oraz @Jarek J. , a co nie udało się w tym roku mam nadzieje że uda się następnym razem. Przedstawiam kilka fotografii wykonanych na zlocie.
    3 punkty
  5. Pod koniec sesji z Saturnem jeszcze przed godziną pierwszą skierowałem teleskop na Jowisza, za wcześnie na niego było, za nisko wisiał nad dachami i się gotował. Czekać do przynajmniej 2:00 już nie miałem siły więc na razie symbolicznie tyle udało się z tego wyciągnąć. ED80+barlow 5x+C60D, 20% z ok. 8tys. klatek, PIPP, AS3, Registax6, GIMP:
    3 punkty
  6. Cześć, dodaję finalne zdjęcie obiektu. Ekspozycja: 257x300s z filtrem L-eXtreme
    2 punkty
  7. Dzisiejszy, okolice godziny 1:30. CC 8" + ASI462MC, ogniskowa 3100 mm Filtry: #47 (fioletowy), IR PASS 685 nm oraz UV/IR cut PiPP => AS3! => AstroSurface => PS 20% z 20.000 klatek Składak z księżycami, 50% z 3.000 klatek na tło (księżyce niestety bardziej komety przypominają kształtem ... )
    2 punkty
  8. Dziś wczesnym rankiem zaczęliśmy powrót z kreteńskich wakacji i na wschodnim horyzoncie pożegnał nas widok Syriusza opartego o pobliski pagórek z pięknym Orionem nad nim. Kiedyś taki widok zwiastował wylewy Nilu, dzisiaj daje sygnał na koniec wakacji 😞
    1 punkt
  9. Pozdrowienia dla wielbicieli kukurydzy. Chwilowo geograficznie mam dość daleko do Sulejewa, ale duchem jestem z wami i patrzę w te same gwiazdy 😉 Przedwczoraj okolice Sadra wyglądały tu mniej więcej tak.
    1 punkt
  10. Kiedyś planowałem sprawdzić szybkość wyrownywana temperatury lustra z chłodzeniem i bez ale jakoś nigdy nie znalazłem na to czasu. Może powinieneś sprawdzic jak prądy w tubie mają się do temperatury lustra, powietrza i podłoża. Używanie wiatraczkow pewnie ma jakiś wpływ na szybkość brudzenia lustra zwłaszcza w lecie kiedy masa pyłków unosi się w powietrzu.
    1 punkt
  11. Po co owe filtry? W okularach do jazdy nocą mają filtry tylko jedno zadanie zogniskowac światło w punkt dobra lornetka astro z powlokami jest już przygotowana do obserwacji nocą. Takie filtry stosowane były dawniej w lornetkach wojskowych bez powłok imitowaly współczesne noktowizory.
    1 punkt
  12. No i pięknie jest co poczytać 🙂
    1 punkt
  13. Quyllur – najdalszy czerwony nadolbrzym zaobserwowany przez Teleskop Webba? 2023-08-20. Na zdjęciu gromady galaktyk El Gordo (tzn. „Grubas” po hiszpańsku) wykonanym przez Teleskop Webba astronomom udało się dojrzeć najbardziej odległego obecnie kandydata na czerwonego nadolbrzyma – z okresu, gdy Wszechświat liczył około 3,1 miliarda lat (z=2,19). Tą gwiazdę nazwano po prostu „Gwiazdą”, czyli Quyllur w języku keczua. Jako dowód pokazano porównanie widma Quyllur z modelami widm czerwonych nadolbrzymów. Ale nawet Webb nie dałby rady zaobserwować Quyllur, gdyby nie pewne zjawisko fizyczne. Czerwone nadolbrzymy są późnymi etapami życie gwiazd masywnych o początkowych masach od około 7-8 do 40 mas Słońca. Posiadają one największe średnice ze wszystkich znanych gwiazd – aczkolwiek nie są najmasywniejsze i najjaśniejsze. W Drodze Mlecznej najjaśniejsze i najbardziej znane czerwone nadolbrzymy to gwiazdy Betelgeza i Antares. Astronomowie klasyfikują te gwiazdy jako typy widmowe K lub M, czyli gwiazdy posiadają temperatury powierzchniowe poniżej 4100 K. Są to więc obiekty bardzo chłodne jak na gwiazdy i dlatego świecą w barwie czerwonej. Jednak najwięcej promieniowania emitują w bliskiej podczerwieni. Quyllur widać tylko dzięki kosmicznej „lupce” Zdjęcie gromady galaktyk El Gordo zostało wykonane przez Teleskop Webba w ramach czasu obserwacyjnego grupy badawczej PEARLS (skrót z j.ang. Prime Extragalactic Areas for Reionization and Lensing Science), która wykorzystuje zjawisko soczewkowania grawitacyjnego do obserwacji najdalszych obiektów we Wszechświecie. Bardziej szczegółowy opis zdjęcia gromady El Gordo można znaleźć na portalu Urania. W obrazie jednej z galaktyk tła, który jest zniekształcony przez soczewkowanie grawitacyjne El Gordo, astronomowie szczegółowo przeanalizowali jasną plamkę (poniższe zdjęcie - górny panel, pomiędzy punktami 23.1a i 23.1b). Ten obiekt okazał się kandydatem na gwiazdę typu czerwony nadolbrzym i został nazwany Quyllur („Gwiazda” w języku keczua). Wyniki tych badań zostały opublikowane w czasopiśmie astronomicznym Astronomy & Astrophysics. Dostęp do tej publikacji jest otwarty. To odkrycie było możliwe tylko dzięki dodatkowemu wzmocnieniu > 4000 razy światła Quyllur przez soczewkowanie grawitacyjne znajdującej się bliżej od nas gromady galaktyk zwanej „Grubas” (z=0,87). Pozwoliło to zaobserwować Quyllur będący faktycznie obiektem słabszym o ponad 9 magnitudo – gdyby pominąć efekt soczewkowania grawitacyjnego. Na przykład w omawianej publikacji autorzy wyznaczyli dla obserwowanej (… „kosmologicznej” → z=2,19) długości fali λ=3,6 μm, że Quyllur posiada jasność obserwowaną 25,5 magnitudo (ilustruje to poniższy rysunek z widmem Quyllur) - co odpowiada jasności bez soczewkowania grawitacyjnego słabszej niż 34,5 magnitudo. Natomiast po przeliczeniu do laboratoryjnej długości fali λ=1,1 μm jasność absolutna Quyllur wynosi -10,5 magnitudo (nadolbrzym typu widmowego M2-M4) – o ile uwzględnieni się moduł odległości ∼45 magnitudo i w zależności od wzmocnienia jasności Qyullur przez soczewkowanie. Bez soczewkowania grawitacyjnego jasność obserwowana Quyllur ~34,5 magnitudo jest „praktycznie nieosiągalna” nawet dla Webba. Tzn. zdjęcie gromady galaktyk El Gordo było naświetlane od około 1900 do 2500 sekund w różnych barwach w bliskiej podczerwieni (filtry od λ=0,90 μm do λ=4,44 μm). Teoretycznie, aby zebrać podobną ilość fotonów we wspomnianych barwach bez wzmocnienia światła Quyllur ~4000 razy w wyniku soczewkowania grawitacyjnego, należałoby porównywalnie do wzmocnienia wydłużyć czas obserwacji tego fragmentu nieba do miesięcy (kto zapewni taki czas obserwacyjny na „bezcennym” Teleskopie Webba zbudowanym za niecałe 10 miliardów dolarów?). Wzmocnienie, kaustyki, krzywe krytyczne - czyli podstawowe pojęcia soczewkowania grawitacyjnego Soczewkowanie grawitacyjne jest zjawiskiem zakrzywienia promieni świetlnych przez masywne obiekty-soczewki grawitacyjne takie, jak np. galaktyki / gromady galaktyk. Prowadzi to do ogniskowania/skupienia światła ciał niebieskich (np. galaktyk tła), które znajdują się za soczewką grawitacyjną - podobnie jak w szklanych soczewkach. Soczewkowanie grawitacyjne powoduje pojawienie się dodatkowych obrazów tych samych ciał niebieskich oraz przed wszystkim wzmocnienie jasności źródła światła („powiększenie”). Na przykład Teleskop Webba zaobserwował Quyllur z filtrze o średniej długości fali λ=3,6 μm, jako obiekt o jasności 25,5 magnitudo (ilustruje to poniższy rysunek), ale gdyby pominąć efekt soczewkowania grawitacyjnego, to Quyllur stałaby się obiektem o jasności rzędu 34,5 magnitudo (pomijamy wzmocnienie światła Quyllur >4000 razy → widać obiekty słabsze o dodatkowe ponad 9 magnitudo). Na zdjęciach publikowanych w literaturze astronomicznej, na których widać efekt soczewkowania grawitacyjnego, są pokazane pewne linie krzywe z informacją, że jest to kaustyka lub krzywa krytyczna (przykład: ilustracja tytułowa → dolny panel → krzywe krytyczne w kolorach niebieskim, zielonym i czerwonym dla różnych modeli soczewkowania grawitacyjnego). Warto wiedzieć, że „krzywe krytyczne” znajdują się w płaszczyźnie soczewki grawitacyjnej, zaś w płaszczyźnie obrazu odpowiadają im krzywe zwanymi „kaustykami”. Oba rodzaje krzywych są bardzo istotne dla zjawiska soczewkowania grawitacyjnego, ponieważ im bliżej kaustyki znajduje się źródło światła, tym większe obserwujemy jego wzmocnienie. Więcej ciekawych informacji na ten temat można znaleźć w języku polskim w pracy doktorskiej J. Skowrona (UW). W szczególności we wskazanej publikacji jako polski odpowiednik angielskiego „magnification” konsekwentnie używa się „wzmocnienie” zamiast (… wydawałoby się bardziej oczywistego dla laików ...) „powiększenie”. „Wzmocnienie”, jako tłumaczenie angielskiego słowa „magnification” jest stosowana również w niniejszym materiale. Widmo - dowód w sprawie … (Quyllur to czerwonym nadolbrzym?) Wcześniej Teleskop Hubble’a już odkrywał gwiazdy w odległościach kosmologicznych takie jak np. Earendel (z=6,2), Godzilla (z=2,37) czy Ikar (z=1,49), ale okazywały się one niebieskimi nadolbrzymami. Quyllur jest pierwszym kandydatem na czerwonego nadolbrzyma, odkrytym w odległości większej niż miliard l.św. od nas. Astronomowie uważają, że czerwone nadolbrzymy o dużych kosmologicznych przesunięciach ku czerwieni „z” będą odkrywane w większej liczbie dzięki wykorzystaniu niezwykłej czułości Teleskopu Webba oraz filtrów w zakresie podczerwonym. Jeśli Quyllur faktycznie okaże się czerwonym nadolbrzymem to: • Będzie to pierwszy z wielu czerwonych nadolbrzymów, które zostaną odkryte w przyszłości. Do tej pory wszystkie gwiazdy odkrywane na zdjęciach z soczewkowaniem grawitacyjnym w pobliżu krzywych zwanych „kaustykami” gorącymi i niebieskimi gwiazdami (na obrazie z soczewkowaniem grawitacyjnym im bliżej kaustyki znajduje się źródło światła, tym większe obserwujemy jego wzmocnienie!). Częściowo jest to efekt selekcji obserwacyjnej, ponieważ dla dużych wartości kosmologicznych przesunięć ku czerwieni „z” chłodne gwiazdy takie jak czerwone nadolbrzymy promieniowały większość swojego światła w długościach fali „λ” w bliskiej podczerwieni - poza zakresem czułości Kosmicznego Teleskopu Hubble’a. Z kolei Teleskop Webba jest najbardziej czuły na ten zakres promieniowania, ale dodatkowo jest efekt selekcyjny związany z tym, że czerwone nadolbrzymy rzadziej występują w porównaniu do niebieskich nadolbrzymów, ponieważ ta faza ewolucji gwiazd masywnych trwa krócej. • Potencjalnie otwiera się ciekawa perspektywa użycia w astronomii nowego rodzaju standardowej świecy do pomiarów odległości do ciał niebieskich o kosmologicznych przesunięciach ku czerwieni z = 1 i większych (czyli mniej niż ~6 miliardów lat po Wielkim Wybuchu) – detekcja przy dużych wzmocnieniach jasności w wyniku soczewkowania grawitacyjnego czerwonych olbrzymów („kuzynowie” czerwonych nadolbrzymów o mniejszej masie i jasności) w konkretnej fazie ewolucyjnej – na końcu gałęzi czerwony olbrzymów TRGB (Tip of the Red-Giant Branch) na diagramie Hertzsprunga-Russella. Czerwone olbrzymy w tej fazie ewolucyjnej są powszechnie używane jako „linijki” do pomiaru odległości w bliskiej nam okolicy Wszechświata. Na koniec trochę poezji Nawiązując do historii Inków, w omawianej tutaj publikacji „dość poetycko” uzasadniono nadanie nazwy Quyllur, która oznacza w języku keczua gwiazdę. Język keczua był używany przez Inków przed przybyciem Europejczyków i nadal mówią nim miliony ludzi w różnych częściach Ameryki Południowej. Podobnie jak imperium Inków, gwiazda Quyllur znikła już „wieki temu”. Ale podobnie jak język keczua, który nadal żyje - światło Quyllur nie umarło i nadal przemierza Wszechświat. Piękne tak sobie o tym pomyśleć! Opracowanie: Ryszard Biernikowicz Więcej informacji: Publikacje naukowa: JWST’s PEARLS: A new lens model for ACT-CL J0102−4915, “El Gordo,” and the first red supergiant star at cosmological distances discovered by JWST Portal Urania: Teleskop Webba ujawnił detale dalekiego Wszechświata z pomocą Grubasa Hubble znalazł najodleglejszą gwiazdę, jaką kiedykolwiek widziano Ikar, najodleglejsza jak dotąd odkryta samotna gwiazda Record Broken: Hubble Spots Farthest Star Ever Seen Praca doktorska w j. polskim o soczewkowaniu grawitacyjnym – J. Skowron (2009): Analiza niestandardowych zjawisk mikrosoczewkowania grawitacyjnego gwiazd Galaktyki Źródło: NASA, ESA, CSA Na ilustracji: Zdjęcie w podczerwieni z Teleskopu Webba prezentuje ekstremalnie powiększony przez soczewkowanie grawitacyjne obraz kandydata na czerwonego nadolbrzyma zaznaczonego w białym okręgu, który nazwano Quyllur - co w języku keczua oznacza gwiazdę. W górnym panelu widać zdjęcie wykonane teleskopem Webba,, na którym kolory niebieski / zielony / czerwony odpowiadają filtrom o średnich długościach fali odpowiednio λ = 1,15 / 2,00 / 3,56 μm. Natomiast w dolnym panelu zaprezentowano wersję ww. trzech barw, które są kompromisową mieszanką kolorów ze zdjęć z Teleskopu Hubble’a oraz Webba, a krzywe w kolorach niebieskim, zielonym i czerwonym reprezentują tzw. „krzywe krytyczne” dla różnych modeli soczewkowania grawitacyjnego. Warto wiedzieć, że krzywe krytyczne znajdują się w płaszczyźnie soczewki grawitacyjnej, zaś w płaszczyźnie obrazu odpowiadają im krzywe zwanymi „kaustykami”. Oba rodzaje krzywych są bardzo istotne dla zjawiska soczewkowania grawitacyjnego, ponieważ im bliżej kaustyki znajduje się źródło światła, tym większe obserwujemy jego wzmocnienie. Źródło (CC BY 4.0): Diego, J. M., i inni A&A 672, A3 (2023) Na ilustracji: Zdjęcie gromady galaktyk El Gordo („Grubas” w j. hiszpańskim) z połączonych obrazów wykonanych przez Teleskop Hubble’a oraz Teleskop Webba (filtry w zakresie długości fali od λ~0,5 μm do ~5 μm). W obrazie galaktyki tła zniekształconym przez soczewkowanie grawitacyjne El Gordo, pomiędzy punktami oznaczonymi w górnym panelu jako 23.1a i 23.1b, znajduje się Quyllur, który jest najdalszym zaobserwowanym kandydatem na czerwonego nadolbrzyma. W górnym panelu białymi okręgami zaznaczono obiekty, które mają potwierdzenie spektroskopowe, zaś w dolnym panelu w żółtych okręgach zaznaczono kandydatów odkrytych ostatnio przez Teleskop Webba. Źródło (CC BY 4.0): Diego, J. M., i inni A&A 672, A3 (2023) Na ilustracji: Rozkład energii promieniowania w widmie dla obiektu Quyllur w porównaniu z modelami gwiazd. Czarne kropki reprezentują obserwowane wielkości gwiazdowe Quyllur dla średnich długości fali λ filtrów F090W … F444W (λλ~0,9μm … 4,44μm) Teleskopu Webba, których względne krzywe czułości są pokazane w górnej części rysunku. Kolorowe krzywe: niebieska, zielona i pomarańczowa w dolnej części rysunku (tutaj oś pionowa „AB mag”, to obserwowane przez Webba jasności w różnych barwach) przedstawiają rozkłady energii w widmie dla modeli gwiazd o temperaturach odpowiednio 3600 K, 3500 K i 3400 K, w których uwzględniono kosmologiczne przesunięcie ku czerwieni z=2,19 oraz wzmocnienie jasności µ = 20 tysięcy razy przez soczewkowanie grawitacyjne gromady galaktyk El Gordo. Kwadratami oznaczono oczekiwany strumień promieniowania w filtrach Teleskopu Webba dla gwiazdy o temperaturze 3500 K i dzielności promieniowania zbliżonej do Betelgezy, czyli ~105,1Lʘ. Widmo gwiazdy o porównywalnej temperaturze, ale kilkakrotnie jaśniejszej (np. jasny czerwony nadolbrzym UY Scuti) wymagałoby wzmocnienia jasności µ mniejszego niż 10 tysięcy razy. Źródło (CC BY 4.0): Diego, J. M., i inni A&A 672, A3 (2023) URANIA https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/quyllur-najdalszy-czerwony-nadolbrzym-zaobserwowany-przez-teleskop-webba
    1 punkt
  14. Łuna-25 nie była jedyna. Historia nieudanych misji księżycowych Moskwy 2023-08-20. Wojciech Kulik Minęło już blisko 50 lat od ostatniej wizyty Rosji na Księżycu. Próba powrotu zakończyła się porażką. Nie pierwszą – choć ZSRR ma kilka wielkich sukcesów w kontekście księżycowych misji, to w rzeczywistości większość prób kończyła się niepowodzeniem. Kompromitacją zakończyła się pierwsza od blisko pół wieku rosyjska misja księżycowa. Wystrzelony 11 sierpnia 2023 r. lądownik Łuna 25 dotarł do Srebrnego Globu, ale 20 sierpnia rozbił się o jego powierzchnię w trakcie wykonywania teoretycznie nieskomplikowanego manewru. Nie była to pierwsza porażka Moskwy w próbach podboju Księżyca. Łuna – księżycowy program pełen porażek Program kosmiczny Łuna na dobre rozpoczął się w styczniu 1959 r., kiedy to w stronę Księżyca wystrzelona została sonda Łuna 1. Planowano zderzenie ze Srebrnym Globem, ale w wyniku uszkodzenia systemu kontroli lotu statek minął się z celem i przeleciał obok niego. Mimo to bez wątpienia należy widzieć w tym spektakularny sukces, jako że był to pierwszy statek kosmiczny, któremu udało się pokonać pole grawitacyjne Ziemi. To, co nie udało się w styczniu, z powodzeniem zrealizowano we wrześniu – właśnie wtedy misja Łuna 2 zakończyła się uderzeniem w powierzchnię Księżyca. Sukcesem zakończyła się także misja Łuna 3 – w październiku 1959 r. zrealizowano cel, jakim był przelot w odległości 6200 km od naszego naturalnego satelity. Wykonano też wówczas pierwsze fotografie niewidocznej strony Księżyca. Po tych sukcesach nastąpiła jednak era kosmicznych porażek ZSRR. W 1960 r. podjęto dwie próby w ramach programu Łuna. Celem obu było obfotografowanie niewidocznej strony Księżyca. Za pierwszym razem przedwcześnie wyłączono trzeci stopień rakiety, co sprawiło, że statek nie dotarł do celu. Nazajutrz wielkie plany Rosjan zakończyły się już podczas startu, kiedy to rakieta nośna eksplodowała. Kolejne próby podjęto dopiero w 1963 r. Wszystkie trzy zakończyły się niepowodzeniem. ZSRR próbował wylądować na Księżycu jeszcze dwa razy w 1964 r. i sześć razy w 1965 r. Nie udało się ani razu – pięciokrotnie doszło do awarii rakiety, a trzy razy do roztrzaskania sondy o powierzchnię Księżyca. Sukces osiągnąć udało się dopiero w lutym 1966 r. Nie tylko Łuna. ZSRR podejmował wiele prób Historia księżycowych porażek ZSRR nie zamyka się jednak na programie Łuna. Także planowane obloty Srebrnego Globu w ramach programu Zond wielokrotnie nie dochodziły do skutku. W latach 1967-1968 doszło do trzech awarii rakiety nośnej podczas startu. Porażką była też seria misji N1 (lata 1969-1972), których celem było wyniesienie kosmonautów na Księżyc. W ramach tej kampanii odbyły się cztery nieudane start. W listopadzie 1972 r. silniki zaczęły wybuchać po upływie mniej niż 2 minut od poderwania rakiety. Tym wydarzeniem definitywnie zakończono radziecki program załogowych lotów na Księżyc. Ostatnią udaną misją księżycową Rosjan była Łuna 24 z sierpnia 1976 r.. Tym razem udało się wylądować na powierzchni Srebrnego Globu, zebrać próbki, a następnie powrócić na Ziemię. Mimo to kolejnych lotów nie było. Aż do sierpnia 2023 r., kiedy to misją Łuna 25 Rosjanie postanowili rzucić światu wyzwanie. Tym razem znów się nie udało. Wojciech Kulik, dziennikarz Wirtualnej Polski Źródło zdjęć: © Wikimedia | Armael Replika sondy Łuna 1© Wikimedia | Alexander Mokletsov https://tech.wp.pl/luna-25-nie-byla-jedyna-historia-nieudanych-misji-ksiezycowych-rosji,6932650569067424a
    1 punkt
  15. Mam "fabryczne" chłodzenie do Taurusa, ale nie lubię go używać, bo obawiam się przyspieszonego zakurzenia lustra. Generalnie, przy obserwacjach pod domem to z chłodzeniem mi się nie spieszy, bo teleskop mogę wystawić wiele godzin przed obserwacjami. Tyle, że wtedy ryzykuję zaroszeniem. Czy Ty widzisz wpływ używania chłodzenia na stan lustra głównego ? W moim przypadku chodzi raczej tylko o termikę samego teleskopu, nie o zabudowania. Po rozogniskowaniu jasnej gwiazdy wyraźnie widzę błądzące "duszki" od prądów termicznych w górnej części pochylonego teleskopu. Co ciekawe, po wsadzeniu ręki w światło teleskopu od razu widać wpływ ciepła ręki na obraz. Prądy w tubie sporo mi się zmniejszyły po założeniu osłony na dół teleskopu. To jednak pewnie spowalnia chłodzenie teleskopu: prądy są mniejsze, ale ustępują wolniej. Cóż, pewnie częściej muszę korzystać z wiatraków, przynajmniej w zimie, kiedy z termiką teleskopu jest najtrudniej.
    1 punkt
  16. Witam wszystkich. Po kilku latach przerwy wracam do astrofoto z nowym setup`em. Z 6" Newtona i HEQ5 Pro przesiadlem sie na WO Zenithstar 73 III i SW SA GTi - mniejszy, ale mobilniejszy 🙂 Dalej rozgladam sie za dydykowana kamera CCD, dlatego obecnie "mecze" sie z Canonen. W zestawie jest tez OAG z ASI120MM Mini, oraz ZWO EAF 5v. Z pogoda ostatnio krucho, ale mialem okazje wreszcie ustawic i przetestowac wszystko. Ku mojemu zaskoczeniu SA GTi potrafi naprawde dobrze sie spisywac - tot error na poziomie 0.5". Dla porownania na moim HEQ5 Pro bylo to ok. 1.0" - 1.2". M13 z Bortle 7. Canon 1100D full spectrum. 20 x 120s. Darki i flaty. Obrobka w Siril i PS. Crop na gromade: Czystego nieba wszystkim 🙂
    1 punkt
  17. Dzisiejszy, okolice godziny 1:00. CC 8" + ASI462MC, ogniskowa 3100 mm Filtry: #47 (fioletowy), IR PASS 685 nm oraz UV/IR cut PiPP => AS3! => AstroSurface => PS 10% z 10.000 klatek Składak z "Tytanem" 50% z 3.000 klatek na tło z księżycem.
    1 punkt
  18. 2023.07.27 godzina 4:23 LX90 8" / UVIR / ADC / ASI183MC PIPP / AS3! / RegiStax6 / AstroSurface Stack 10% z 10000 kl 2023.07.27 godzina 3:44 LX90 8" / UVIR / ADC / Barlow 2x / ASI183MC PIPP / AS3! / RegiStax6 / AstroSurface Stack 10% z 10000 kl
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal 2010-2024