Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'księżyc' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Zloty astromiłośnicze
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 72 wyników

  1. Dawno mnie tu nie było, zdecydowanie za dawno. No, nawet jeśli już się czasem pojawiałam, to tylko na chwilę, przelotem. O napisaniu nowego odcinka Obiektu Tygodnia nie było co myśleć... Co tu dużo mówić - ten semestr zdecydowanie nie sprzyja mi w astronomii obserwacyjnej, w udzielaniu się na Forum bądź chociaż jego czytaniu również. Oj dobrze, że przynajmniej na zlot udało mi się przyjechać... (...) Takie astronomiczne wyrzuty sumienia zaczęły we mnie szczególnie wzbierać jakoś końcem kwietnia, miałam jednak wielką nadzieję na zneutralizowanie ich podczas przerwy majowej. Niestety cudowna polska pogoda doszczętnie zrównała ją z ziemią, zsyłając mi deszcz i chmury. Fakt ten bolał tym bardziej, że chciałam wtedy w końcu pokazać Filipowi co potrafi taka niepozorna "lorneteczka" jak APM 25x100... I tak sobie wzbierało we mnie jakieś astronomiczne rozgoryczenie, aż końcem tego tygodnia meteogramy ukazały mi jakieś światełko, dziurę w chmurach pełną nadziei - okienko w sobotę nad ranem. Szybko sprawdziłam tylko fazę naszego satelity. No to będzie sobie Księżyc. Poniżej widzicie szkic Księżyca z ostatniej nocy, wydarty spośród przewalających się chmur, jednych bardziej przeźroczystych, innych mniej (na tych bardziej przejrzystych miałam nawet możliwość ujrzeć muniowe halo, a nawet delikatny górny łuk styczny!). Przyznam, że nie zdążyłam się nim zająć całkowicie w ciągu nocy (zmęczenie wygrało koło 3:30), dlatego ostatnie poprawki nanosiłam już rano, mam tu na myśli głównie zwiększenie kontrastu na poszczególnych elementach tarczy, zaznaczonych wcześniej nad ranem delikatniejszym odcieniem. Pierwszy raz szkicowałam coś astronomicznie w takim rozmiarze - mój Księżyc ma ok. 10 cm średnicy. Dla ukazania skali naniosłam granicę pola widzenia okularu - to ten fragment łuku wokół tarczy. Wiem, że nie jest to jakoś szczególnie porywający obraz, w okolicy pełni próżno szukać ciekawie oświetlonych formacji i struktur, jednak tworzenie go dało mi dużo radości, naładowało trochę akumulatorów, no i jednak taki okrąglutki Księżyc, zwłaszcza okrywający się raz po raz cienkim chmurwnym welonem, potrafi być hipnotyzujący. A, jeszcze jedno. Za miesiąc mam sesję, więc do tego czasu pewnie nie będę pojawiać się tu szczególnie często, ale obiecuję, że we wakacje przynajmniej kilka obiektów tygodnia wyjdzie spod mojej ręki
  2. W nadchodzącym miesiącu czeka nas kilka ciekawych zjawisk astronomicznych. Pogoda wczesną wiosną z reguły jest dużo lepsza, niż zimą, więc istnieją spore szanse na udane obserwacje. Jest to tym ciekawsze, że zjawiska te będzie można zaobserwować nawet gołym okiem. Dalsza część tekstu - w tym daty wystąpienia i wizualizacje zjawisk - na naszym blogu Deltasky.pl http://deltasky.pl/marzec-miesiacem-koniunkcji-planet-z-ksiezycem/ Zapraszamy do lektury
  3. Mając w końcu trochę wolnego, mogłam ponadrabiać zaległości z ostatnich paru miesięcy. Od przedwczoraj padło kilkadziesiąt obiektów (część z nich wielokrotnie), głównie gromady w rejonie Rufy i Wielkiego Psa oraz trochę galaktyk w okolicach Panny. Ciekawym doświadczeniem było dla mnie wyłapywanie tych właśnie kosmicznych wysp w lornecie - przyzwyczajona do 10-calowego lustra i silniejszych powiększeń łapię dopiero wyczucie w wyzerkiwaniu drobnych mgiełek w prawie 3-stopniowym polu widzenia dwururki, jak na razie z różnym skutkiem. Warunki nie były wymarzone, a to głównie za sprawą gromadzących się w przyziemnej warstwie atmosfery zanieczyszczeń, zasilanych dodatkowo przez kominy okolicznych domostw (nawiasem mówiąc, jak czasem taki zakopcił to się tworzyło coś na kształt niewielkiej chmury, zazwyczaj zmierzającej w rejon nieba, który akurat mnie interesował ), jednak nie narzekam i ostatnie noce zaliczam do udanych. Myślałam trochę czy by nie napisać jakiejś relacyjki, ale przyznam, że nie miałam szczególnego pomysłu ni weny, a że nie ma co kombinować na siłę, tym razem prezentuję Wam trzy szkice. Nie przedstawiają w prawdzie jakichś bardzo oryginalnych obiektów, powstały jednak, gdy pod wpływem widoku w okularach doznawałam potrzeby uwiecznienia tego co widzę i podzielenia się tym z innymi. Standardowo - rysowałam ołówkami o najróżniejszych twardościach, DSy w negatywie, Księżyc w pozytywie. Potem zdjęcia szkiców poddałam obróbce w programie graficznym. Polegała ona na odwróceniu kolorów w przypadku szkiców w negatywie, delikatnym wyrównaniu tła i wyciągnięciu jego ciemnego koloru (sam negatyw ze zdjęcia często jest po prostu szary). W przypadku mgławicy pozwoliłam sobie zastosować na niej lekkie rozmycie, by całość wyglądała bardziej naturalnie. Przyznam, że szkicowanie przy lornetce jest o wiele wygodniejsze niż przy teleskopie - mogę dowolnie dopasować wysokość dwururki na statywie, by siedząc wygodnie opartą na krzesełku mieć ją na wysokości oczu. Najwięcej czasu poświęciłam na rysowanie gromad otwartych, ale jednocześnie z tego szkicu jestem najbardziej zadowolona. Aaa, nie napisałam nawet jeszcze jakie konkretnie obiekty uwieczniłam, ale może po prostu sami spójrzcie A jak wygląda taki szkic w stanie surowym, dopiero co powstały przy obserwacji? Przyznam Wam, że jak tak czasem patrzę, to takie w ogóle nie ruszone niczym szkice podobają mi się najbardziej i to mimo, że czasem są w negatywie, mają jakiś urok w sobie, nawet jeśli gorzej odwzorowują prawdziwy widok
  4. Witajcie drodzy forumowicze👨‍👩‍👦. Będę tutaj zamieszczał relacje, spostrzeżenia, uwagi oraz pytania z obserwacji lornetkowych. Wasze komentarze ,rady itp. mile widziane.
  5. Co tu dużo pisać Księżyc w fazie 2,5% - tuż przed nowiem. Tak dla odmiany Nagrywany dzisiaj około 6:30 rano na wysokości około 13 stopni nad horyzontem To najcieńszy jaki do tej pory zrobiłem. Mozaika z 4 paneli. Downsize 70% (najlepszy kompromis do oglądania fotki) oraz skala natywna (0,41''/pix - chociaż tu już widać że słaby seeing i obiekt tylko 13 stopni nad horyzontem) Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + ZWO IR850 1000 x 10ms (gain 58%) na panel Offset - 20
  6. Panasonic GH4 i zmodyfikowany Leica 2.8 / 400mm + 1.4x + 2x + 2x Leica Apo Extender.
  7. Niedawno mieliśmy przyjemność oglądać najdłuższe zaćmienie Księżyca w XXIw. Wyświetl pełny artykuł
  8. z wczorajszego polowania - zanim "uciekly" fota z C1100D (własny IRmod) + 50 1.8 , Sony a6000 + kitowiec @55mm
  9. Księżyc zdjęcie mojego wykonania Dobson 10" Okolice Kielc
  10. Jako że tej nocy chmury umiłowały się i nie pokryły całego nieba, postanowiłam to wykorzystać. Księżyc tuż po pełni uniemożliwiał obserwacje obiektów głębokiego nieba, toteż postanowiłam właśnie jemu poświęcić więcej uwagi. Na polu było przyjemnie, wcale nie tak zimno, jedynie seeing po pierwszym spojrzeniu w okular był... morderczy. Na szczęście potem uległ znacznej poprawie i obraz nie pływał już po całym polu widzenia. Przy szkicowaniu standardowo korzystałam z mojego GSO 10". Część uwagi poświęciłam też Jowiszowi, który wraz z poprawą seeingu zaczął ukazywać coraz więcej szczegółów powierzchni. Na koniec miałam zamiar zapolować jeszcze na Marsa i Saturna, ale niebo zasnuło się mlekiem, toteż nic nie wyszło z obserwacji ich koniunkcji.
  11. Zamieszczam szkic okolic krateru Plato z zeszłej niedzieli. Do zrobienia tego rysunku zainspirowały mnie inne świetne szkice i fantastyczne zdjęcia użytkowników tego forum. Nic dodać nic ująć bawiłem się przednio. Pozdrawiam Wszystkich.
  12. 11 marca około godziny 4:30 dojdzie do spotkania Księżyca w (fazie 34%) i Saturna.
  13. Faza całkowita zaćmienia potrwa 1h 43 minuty i zbiegnie się w czasie z Wielką Opozycją Marsa
  14. Zamieszczam dwa szkice Księżyca zrobione 23.02.2018r czyli w zeszły piątek. Jak się później okazało, o czym nie wiedziałem, sesję rozpocząłem zaraz po wyjściu Aldebarana zza tarczy Księżycowej. Konkluzja. Nie trzeba było tyle siedzieć w pracy! Napewno bym wtedy zdążył bo jak policzyłem to spóźniłem się jakieś 40min. Ech mimo to jestem bardzo zadowolony z tej 1.5h przy teleskopie. Tyle wytrzymałem na 7 st. mrozie. Całą akcję przeprowadziłem koło domu pod latarnią, czyli praktycznie w centrum miasta. Ludzie wychodzący z psami zatrzymywali się i pytali. Czy coś przez to widać? Kiedy odchodzili mieli na twarzy szeroki uśmiech i zdumienie. Same szkice były robione dość szybko i niezbyt dokładnie, ale dostarczyły mi sporej frajdy. Szkicując wybrany fragment sprawdziłem później w domu co one przedstawiają. Okazało się że okolice "Rupes Recta". Wielka szczelina musi wyglądać imponująco z samej powierzchni Księżyca. Pozdrawiam wszystkich.
  15. Mały opis jak zachować informacje o kolorze i zrobić crop z pliku RAW w przypadku Księżyca. 1 Wgrywamy nasze zdjęcia z lustrzanki za pomocą przycisku Add Image Files. Potem zaznaczamy na dole Solar/Lunar Full Disc. 2 Przechodzimy do zakładki Imput Options i po prawej na dole do Colour Debayer. Zaznaczmy ptaszka obok Protect Bayer Pattern reszta parametrów zostaje na ustawieniach domyślnych. 3 Przechodzimy do zakładki, w której będziemy wycinać sam Księżyc bez zbędnego pustego pola wokoło. Te ustawienia sprawdzają się najlepiej w okolicach pełni i po pełni. W zakładce Processing Options po lewej stronie w Monochrome Conversion odznaczamy ptaszka, aby nam program nie zrobił zdjęć B/W. Poniżej w paneliku Histogram Equalisation zaznaczamy Stretch Histogram, a odhaczamy Equalise R, G, B, aby program nam nie zrobił trzech osobnych plików. Panel Histogram Equalization służy do podbicia jasności naszego obiektu. Wartość procentowa może być w okolicach domyślnej. Dalej po prawej w panelu Cropping zaznaczamy ptaszka przy Enable Cropping i wartości dopasowujemy tak aby mieć całą tarczę Księżyca. Do sprawdzenia czy jest OK służy przycisk na górze po prawej Test Options. 4 Kolejny etap to ustawienia końcowe w panelu Output Options. Tu wybieramy jeden z formatów zapisu - TIFF, PNG, BMP, FITS. Reszta pozostaje bez zmian. 4 Ostatnia zakładka gdzie klikamy Start Processing i czekamy na wynik. 6 Program zakończył przetwarzanie i możemy kliknąć w przycisk Open Output Folder gdzie zostaniemy przeniesieni do plików wynikowych. Pliki wynikowe: Klatka przed całą operacją. I po operacji. Kolejny etap to składanie klatek w jedną, które wykonujemy w takich programach jak: RegiStax, AutoStakkert czy innych dostępnych w Necie. Jak chcemy wyciągnąć trochę koloru to w poprzednich programach robimy zdjęcie gotowe, wraz z delikatnym wyostrzaniem, a resztę - samo wyciąganie koloru w programach typu Photoshop. Życzę pięknych zdjęć.
  16. W dniach 16-20 września 2017 roku tuż przed wschodem możemy obserwować kosmiczny taniec Księżyca, Regulusa i trzech planet. Pogoda nie dawała większych nadziei na obserwację, ale czujnym trzeba być Ok. 4 rano padał u mnie jeszcze deszcz i niestety zamknąłem oczy. Niestety, bo kiedy żona obudziła mnie kwadrans po piątej po chmurach śladu nie było a spojrzenie w okno spowodowało szybsze bicie serca. Sprzęt był przygotowany, więc w 4 minuty znalazłem się w samochodzie i podjechałem kilka km za miasto. Już niestety świtało, ale udało się 18 września 2017, godzina 05.33, EOS5D, ISO100, f/4, 0.8s, 73mm
  17. Szkic dzisiejszego Księżyca, faza ok. 38% Inwałd, 16.08.2017 r., ok. 4:30-5:30, GSO 10" + okular SuperView 30 mm (momentami używałam Plössl 9 mm, żeby lepiej przyjrzeć się szczegółom), ołówki 7H, 5H, HB, 2B Rysowane w "pozytywie", tło poprawione w aplikacji PicsArt, by pozbyć się odblasków od ołówka, w sam Księżyc w żaden sposób nie ingerowałam
  18. Księżyc nad lasem – 09.07.2017 Wczorajszy zachód Słońca nad Szczecinem był bardzo ładny a na niebie wisiało tylko kilka cienkich chmurek. Rzuciłem okiem na widok z satelity w internecie, z zachodu już płynęły większe chmury ale jeszcze przez dobre pół godziny powinno być czysto. Na wschodzie było czyściutkie niebo nad fragmentem lasu który widać z mojego okna. Zanim jeszcze zaszło Słońce rozstawiłem w oknie sprzęty: statyw z aparatem SL1000 a obok na EQ3-2 powiesiłem poczciwego SW80/400, włożyłem w kątówkę okular GSO 15mm SV z wkręconym filtrem szarym ND 0.9 – byłem gotowy na powitanie wschodzącego Księżyca który powinien się pojawić gdzieś tam nad tym kawałkiem lasu. Pozostało tylko czekać... Stellarium pokazywało, że Księżyc wyjdzie gdzieś ok. 21:40, liczyłem na kilka minut później ze względu na pokaźnie drzewa w lesie. Czas jakby się dłużył i minuty płynęły wolno co jest jakoś nie do pomyślenia w dzisiejszych czasach ale jednak. „No i gdzie ten Łysy?” - pomyślałem sobie, chowa się za lasem i nie chce się pokazać, nieśmiały jakiś czy co? W końcu... jest! Wyłonił się, natychmiast dopadłem aparat i pstryknąłem kilka zdjęć na różnych ustawieniach w trybie manualnym operując zoomem i czasem migawki. Tak ładnie mi się pokazał za drzewami: Teraz co jakiś czas robiłem kolejne zdjęcia i zerkałem przez ustawionego SW80/400. Bardzo lubię widok Księżyca w tym sprzęcie ze wspomnianym okularem i filtrem. Najpierw pomarańczowa a z czasem złota piękna kulka, ostry czyściutki obraz, minimalnie widoczne falowanie ciepłego powietrza na krawędziach tarczy. W powietrzu śmigały jerzyki śmiało popiskując, co jakiś czas przecinały tarczę Księżyca, to bliżej, to dalej. Ale najpiękniejszy moment był jak Księżyc zawisł nad szczeliną drzew i kiedy spojrzałem przez okular w refraktorze zobaczyłem jak w oddali leci na tle tarczy Księżyca grupa ptaków, nieco na ukos w jego kierunku bo robiły się coraz mniejsze by w końcu zniknąć gdzieś w ciemnościach kiedy już przeleciały przez całą widoczną tarczę. Bardzo klimatyczny widok, nie chciałem odrywać oka od okularu więc niestety nie uwieczniłem tego na zdjęciu ale było to mniej więcej w tym momencie: W końcu Księżyc wzbił się ponad drzewa i „wystrzelił” w przestworza. Kilkanaście minut samej przyjemności, niby nic wielkiego ale jednak. Została pamiątka w postaci zdjęć i niezapomniany widok lecących w stronę Księżyca ptaków. Krótka i bardzo udana sesja, na koniec wklejam zmontowane w jeden obraz zdjęcia
  19. Dzień dobry wszystkim, Obserwując księżyc w okolicy równika możemy go zobaczyć w kształcie uśmiechu czy łódki. Wiem doczytałam: u nas rogalik od prawej strony, na półkuli południowej w tym samym czasie od lewej, a w okolicy równika UŚMIECH. Nurtuje mnie pytanie czy w tamtej okolicy możemy zobaczyć jego odwrotność, czyli odwrócony uśmiech czy odwróconą łódkę (innymi słowy górną część księżyca) Czy w ogóle jest to niemożliwe? Proszę o wyjaśnienie dla laika. Z góry dziękuję Pozdrawiam serdecznie Joanna
  20. A więc i jest, mój pierwszy księżyc długo czekałem aby go złapać, jak nie pogoda, to nów, ale udało się Jestem tak zadowolony że po 3 tygodniach zabawy na moim cacuszku coś się w końcu udało. Dzięki Wam i Waszym radom Jedna klatka w RAW z delikatna obróbką PS2017 oraz mały filmik bez obróbki Teleskop 909AZ3, do filmu barlow x2, foto Sony A58 na szybkiego b y zdążyć przed chmurami
  21. Witam wszystkich, oto mój pierwszy post na forum . Wybaczcie zadanie wałkowanego w kółko pytania, mam do wydania ok 1200zł (ew. dozbieranie do 1500 wchodzi w rachubę). Posiadam już lornetkę Nikon 8x40EX dzięki której poznałem gwiazdozbiory, parę interesujących mnie DSów oraz nieco księżyca. Niestety planety naszego US w zasadzie ciężko odróżnić od jasnej gwiazdy. Mieszkam na terenie średnio zaświetlonym (przedmieścia). Potrzebuję małego-średniego teleskopu, który da dobry obraz planet i księżyca, ewentualnie plam na słońcu albo Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Chciałbym też, aby wszedł do średniego albu dużego plecaka. Wiem że warunek ten strasznie kłuje, ale mam po prostu zbyt kiepski widok z działki, teleskop będzie zabierany na dalsze wypady. Zaciekawił mnie MAK102 (http://astrokrak.pl/297-teleskop-sky-watcher-bkmak102eq2-.html). Bardzo duża ogniskowa jak na tak krótką tubę oraz montaż paralaktyczny wydają mi sie fajną opcją w takiej cenie. Lepsze opinie jednak zbiera chyba refraktor 102/500 (http://astrokrak.pl/709-teleskop-sky-watcher-bk1025az3-.html) z tym że dostaję go razem z gorszym montażem. Jestem jednak laikiem, na pewno znajdzie sie jakaś lepsza opcja, radźcie.
  22. Pierwszy poważny test nowej kamerki - ASI 178MC Ta rozdzielczość mnie zabija 6MP to jednak już jest coś. Jeden avik z 300 klatkami ważył ponad 7 GB Ale za to jak szybko można poskładać fajną mozaikę. Poniżej sześciopanelowa Finałowa rozdzielczość około 8000x6000 (50 Mpix). Zestackowane 200 klatek na panel. EDIT: Forum jednak nie przyjmuje plików większych niż 5000pix po długości Link do pełnej rozdzielczości na astrobin: http://cdn.astrobin.com/images/thumbs/d4ac3c4a0fbcf6d858ebdbd7036b24f8.16536x16536_q100_watermark.jpg Dwie wersje B/W i kolor
  23. Witam. Dwa dni temu myślałem sobie o księżycu, przeczytałem o nim w Wikipedii. Zrodziły się pytania w mojej, nie astronomicznej głowie. Mianowicie: Księżyc obiega ziemię w około 27 dni, jeśli połączyć to z obrotem ziemi wychodzi jakoś 29 dni. Więc jak na moją głowę przez jakieś 2 tygodnie jest po drugiej stronie naszego globu. Zainteresowałem się fazami księżyca i znalazłem kalendarz księżycowy. Wynika z niego że księżyc jest niemal w każdą dobę widoczny. A jest inaczej to przez to że ziemia zasłania słońce, które normalnie by się od niego odbijało. Znalazłem także w Wikipedii informacje o widoczności księżyca. W pełni widać go całą noc. W pierwszej kwadrze widoczny jest wieczorem i zachodzi około północy, a w ostatniej kwadrze wschodzi dopiero około północy. Sugeruje mi to że szybciej obiega ziemię niż w 29dni :). Księżyc się przemieszcza po niebie, a cień na nim się nie zmienia. Co dla mnie także wydaje się nie logiczne. Proszę o jakieś wytłumaczenie, jak to jest z tym naszym naturalnym satelitą?
  24. Nie doceniamy Księżyca. Wydaje nam się pospolity, łatwo dostępny, nieciekawy. Wyobrażamy sobie, że tylko duży teleskop ukaże na nim interesujące szczegóły. Wystarczy jednak o zmierzchu wystawić lornetkę ze statywem na balkon lub podwórko by nagle zmienić zdanie. Zamiast świecącej tarczki widzimy pomarańczowy sierp lub kulę z plamami mórz i kraterów. Lornetka o powiększeniu 7-10x pokaże Księżyc wraz z otoczeniem w szerokim polu widzenia. Przy lekko zachmurzonym niebie widać jak bliskie, ziemskie obłoki przepływają przed odległym ciałem niebieskim zawieszonym w przestrzeni. Czasem tworzy się wokół niego tęczowo opalizujący wieniec. Czerwona barwa wschodzącej tarczy zmienia się stopniowo w żółtą, potem sinawo białą, taką „księżycową”. Powiększenie 12x ukazuje już nie tylko największe kratery, lecz sporo innych szczegółów. Wyłaniają się i rosną łańcuchy górskie. Przy powiększeniu 15x można poszukać trudniejszych obiektów. Powiększenie 20x wywoła okrzyk zachwytu u każdego patrzącego po raz pierwszy. Wielki glob usiany misami kraterów, graniami gór i płaszczyznami mórz wisi nad naszą głową a my nawet o tym nie wiedzieliśmy. Teminator – granica między częścią oświetloną a zacienioną wędruje poprzez tarczę. Dzięki bocznemu oświetleniu i cieniom rzucanym przez wzniesienia, teren w jego pobliżu jest najciekawszy do obserwacji. W kolejne wieczory w pobliżu terminatora pojawiają się nowe szczegóły a te obserwowane poprzednio spłaszczają się i znikają. Niekiedy poza terminatorem daje się dostrzec zarys zacienionej części tarczy. To światło popielate pochodzące od Ziemi. Czasem na popielatej części tarczy da się wypatrzyć zarysy mórz lub kraterów. Linia terminatora jest piłkowana. Nawet już poza nią świecą wierzchołki gór i skarpy kraterów. Na samych krańcach sierpa przybierają one postać łańcuszka świateł na czarnym tle. W okolicach pełni rzeźba terenu księżycowego ulega spłaszczeniu. Teraz główną rolę odgrywają barwy i odcienie powierzchni. Widać ciemne plamy mórz i jasne kratery z okalającymi układami promieni. Barwy wschodzącej tarczy są szczególnie wyraźne i szybko ewoluują w miarę wspinania się na nieboskłon. Pełnia jest okresem raczej wrażeń estetycznych niż obserwacji obiektów. W obserwacjach Księżyca potrzebna będzie czytelna mapa. Bardzo pomocne są także zestawienia obiektów widocznych w poszczególne noce cyklu księżycowego. Jakie obiekty zdołamy wypatrzyć, zależy od powiększenia lornetki, doświadczenia i cierpliwości obserwatora. Apertura sprzętu odgrywa mniejszą rolę, światła jest aż za dużo. Dobrze jest obserwować o zmierzchu lub o świcie, gdy kontrast jasności nie jest zbyt wielki i blask nie razi w oczy. Obserwacje w dzień są mniej skuteczne, bo rzeźba powierzchni jest zatarta i widać mało szczegółów. Jednak białawy, zwiewny obraz ma specyficzny urok i warto na niego od czasu do czasu popatrzeć na różnej wysokości nad horyzontem i w różne dni cyklu. Warto też próbować wychwycić podążający za zachodzącym Słońcem wąziutki rąbek sierpa w pierwszym i drugim dniu po nowiu. W późniejszych dniach najłatwiej rozpoznawać morza księżycowe. Trzeba je umieć nazwać, bo względem nich umiejscawia się mniejsze obiekty. Już wtedy pojawiają się pierwsze wyzwania – wychwycenie mórz znajdujących się na skraju tarczy, jak Morze Skrajne (Mare Marginis), M. Smytha (M. Smythii) czy M. Wschodnie (M. Orientale). Zatoki mórz bywają łatwe do rozpoznania, jak Zatoka Tęczy (Sinus Iridum). Inne jednak są mniej znane, niewielkie i możliwe do zauważenia tylko w pojedyncze dni cyklu, jak Z. Miłości (S. Amoris) czy Z. Sukcesu (S. Successus). Na pozornie gładkiej powierzchni księżycowych mórz da się wypatrzyć dość subtelne linie. Na początku II kwadry, gdy warunki oświetleniowe są najkorzystniejsze, na obszarze Morza Jasności (M. Serenitatis) delikatnie rysuje się Wężowy Grzbiet (Serpentine Ridge). To system skarp ułożonych na kształt niedoskonałej sinusoidy, Istnieją także nizinne obszary zwane jeziorami i bagnami, wszystkie w zasięgu średnich lornetek a jednak rzadko obserwowane. Warto je odnaleźć na mapie a potem poszukiwać podczas obserwacji. Tylko pozornie jest to takie proste. Największe wrażenie w lornetowym obrazie Księżyca robią jednak wielkie łańcuchy górskie. Gdy terminator je przekracza, widać piłę poszarpanych grani i szczyty rzucające długie cienia na przyległy teren. Wierzchołki poza terminatorem chwytają blask słoneczny i świecą zawieszone w ciemności. Nie wszystkie góry mają postać łańcuchów. Karpaty leżące na północny zachód od centralnego krateru Kopernik są widoczne jako masyw górski. Góry Teneryfa (Montes Teneriffe) to zbiorowisko szczytów wyrastających z dna na północy M. Deszczow (M. Imbrium). Bardziej na południowy wschód można wypatrzyć pojedyncze góry Pico i Piton. Między bardzo jasnym kraterem Arystach i towarzyszącym mu ciemnym Herodotem widać potężny wał wraz z enigmatyczną, zagiętą Doliną Schroetera. Doliny księżycowe są rzadkimi i niełatwymi obiektami. Oprócz wspomnianej powyżej Dol. Schroetera (Vallis Schröteri) poszukajmy po przeciwnej, południowo wschodniej stronie tarczy innej wielkiej doliny – Rheita. W rzeczywistości jest to łańcuch zlewających się kraterów. Trudniejszą doliną jest Dol. Alpejska (V. Alpes), wymagająca powiększenia przynajmniej 15x. Jej idealnie prosta kreska przecina poprzecznie łańcuch Alp niedaleko krateru Platon. To właśnie kratery są najliczniejszymi i najbardziej charakterystycznymi obiektami księżycowymi. Pochodzą z różnych okresów i znacznie różnią się od siebie. Te stare, często zatarte i zauważalne tylko w określone dni są też największymi. Tak naprawdę to księżycowe morza z otaczającymi górami też są zalanymi lawą superkraterami powstałymi w wyniku najstarszych gigantycznych katastrof. Popatrzmy na M. Wilgoci (M. Humorum) – okrągłe, z zachowanymi fragmentami skarp na obwodzie. Także półkolista Zatoka Tęczy z Górami Jura to przecież połówka gigantycznego krateru. Inne naprawdę wielkie kratery znajdziemy na obwodzie tarczy, zarówno na południowym zachodzie (Humboldt i Petavius) jak i wschodzie (Bailly i Schickard). Szukajmy ich wieczorem na początku pierwszej i pod koniec drugiej kwadry. Bardziej znane olbrzymy na południu, Clavius i Maginus, są od nich dwa razy mniejsze. Niektóre kratery mają podobnie jak morza ciemne, gładkie dno wylane lawą. Pokazowym przykładem jest Platon na samym północnym skraju Morza Deszczów. Jednak w większości kraterów dno nie było zalane lawą i w wielu zachowało się centralne wzniesienie – góra a niekiedy masyw złożony z kilku wierzchołków. Przy odpowiednim oświetleniu w pobliżu terminatora utwory te widać przez lornetkę w młodych dużych kraterach jak Kopernik, Tycho czy Theophillus. Niekiedy, gdy duży krater jest przecięty terminatorem, świecący wierzchołek i sierp krawędzi wiszą już poza oświetloną resztą tarczy. Większe lornetki pokażą, że wewnętrzne ściany kraterów nie są gładkie, lecz widać na nich karby tarasów. I wreszcie to, co intryguje najbardziej. W okolicach pełni widać biegun południowy Księżyca z siecią południków. Przynajmniej tak dla mnie wygląda krater Tycho ze swoimi promieniami obejmującymi pół tarczy. Znacznie krótsze promienie Kopernika i Keplera widać jako, zwężające się ku końcom wypustki, co przypomina ośmiornicę rozciągniętą na piasku lub mikroskopowe zdjęcie komórki nerwowej. Niezbyt duży krater Proclus na skraju Morza Przesileń widać przez wiele dni cyklu jako trójramienną gwiazdę. Z białego Arystacha wyrasta ku południowemu zachodowi pojedyncza biała linia promienia. Spośród wielkich uskoków księżycowego gruntu, średnie i duże lornetki ukażą Prostą Ścianę (Rupes Recta). Jeśli wyczekamy na odpowiedni dzień, zobaczymy linię oddzielającą powierzchnię jaśniejszą od ciemniejszej między niewielkimi kraterami Thebit i Birt na wschodnim skraju Morza Chmur (M. Nubium). Obiekt ten raz rozpoznany staje się łatwy do znalezienia, jednak pierwszy raz może nastręczać nieco trudności. Najbardziej chyba egzotyczny obiekt na Księżycu, Reiner Gamma, jest łatwy do znalezienia. Ta jasna plama leży na przedłużeniu linii Kopernik-Kepler, za niewielkim kraterem Reiner. Nie jest to ani krater ani inna formacja wypukła czy wklęsła. Od otoczenia różni się jasnością - zdolnością odbijania światła (albedo), dzięki czemu jest tak dobrze widoczna. Wykazuje ponadto wyraźne właściwości magnetyczne - wytwarza całkiem silne i rozległe pole, "rozganiające" wiatr słoneczny. Istnieją przypuszczenia, że obiekt ten, podobnie jak kilka zbliżonych, powstał w wyniku zaburzeń sejsmicznych wywołanych potężnym impaktem dokładnie po przeciwnej stronie księżycowego globu. W przypadku Reiner Gamma po przeciwnej stronie Księżyca znajduje się gigantyczny krater Ciołkowski. Gdy znajdziemy tę formację niedługo przed pełnią, pomyślmy, ile to jeszcze innych tajemniczych obiektów i krajobrazów godnych zobaczenia kryje ten nasz poczciwy satelita, często tak lekceważony a nawet przeklinany przez astroamatorów. A oto niedrogie, łatwo dostępne i godne polecenia „pomoce naukowe” do obserwacji naszego satelity: http://teleskopy.pl/product_info.php?products_id=2308&gclid=CNy05tyqk88CFWF5cgodX3kNvA https://sklep.pta.edu.pl/ksiazki/139-atlas-księżyca.html http://www.shopatsky.com/sky-and-telescope-field-map-of-the-moon Słowniczek łacińskich nazw formacji terenowych Dorsa - grzbiet Lactus – jezioro Mare – morze Mons (Montes) – góra (góry) Palus – bagno Rupes – ściana Rima – wąwóz, rów Sinus – zatoka Vallis - dolina
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)