Skocz do zawartości
pguzik

Nowa, jasna kometa, odkryta wizualnie! (C/2018 V1 Machholz-Fujikawa-Iwamoto)

Rekomendowane odpowiedzi

No proszę, to jeszcze można odkryć kometę po prostu patrząc w niebo? A już myślałem, że w dobie PANSTARRS, SOHO i innych IRAS takie odkrycie pozostaje w sferze marzeń.
A może i ja zacznę przeczesywać lornetą niebo przed każdym pogodnym świtem i po paru tysiącach godzin coś mi się trafi? Tylko najpierw muszę sobie zafundować jakąś operację, po której nie będę musiał spać - np. jak ten Koreańczyk alias Gustav Graves z filmu "Die another day" :-)

Świetna wiadomość Piotrze! Bardzo jestem ciekawy jaką kometa otrzyma nazwę, czy jeszcze pojaśnieje i jak będzie się poruszała po niebie. Ile może upłynąć czasu zanim obliczą orbitę?  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, Paweł Trybus napisał:

No proszę, to jeszcze można odkryć kometę po prostu patrząc w niebo? A już myślałem, że w dobie PANSTARRS, SOHO i innych IRAS takie odkrycie pozostaje w sferze marzeń.
A może i ja zacznę przeczesywać lornetą niebo przed każdym pogodnym świtem i po paru tysiącach godzin coś mi się trafi? 

Odkrywca tej komety napisał, że od poprzedniego odkrycia spędził przy okularze teleskopu 746 godzin. A teleskop ma 18.5" :).

 

Cytuj

Świetna wiadomość Piotrze! Bardzo jestem ciekawy jaką kometa otrzyma nazwę, czy jeszcze pojaśnieje i jak będzie się poruszała po niebie. Ile może upłynąć czasu zanim obliczą orbitę?  

Co do nazwy to trudno na razie powiedzieć (podobnie byli jacyś niezależni odkrywcy z Japonii). Natomiast jeśli chodzi o w miarę dobrą orbitę, to podejrzewam, że poznamy ją nie później niż w poniedziałek (a może nawet już jutro).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Znaczy się, że nasze oczy nie są jeszcze wymarłym " gatunkiem " w dobie wszechobecnej komputerowej E-Obserwacji. Naprawdę dziwne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Foton napisał:

Znaczy się, że nasze oczy nie są jeszcze wymarłym " gatunkiem " w dobie wszechobecnej komputerowej E-Obserwacji. Naprawdę dziwne.

To nie jest przypadkiem tak, że mimo doskonałego sprzętu(albo raczej ze względu) jest to zbyt duża liczba danych na raz do ogarnięcia, i stąd zdarzają się tak nieoczywiste przeoczenia, trochę podobnie jak w przypadku odkrywania zmiennych?

 

2 godziny temu, pguzik napisał:

podobnie byli jacyś niezależni odkrywcy z Japonii

Dlaczego z reguły komety odkrywają właśnie Japończycy? Specyfika anatomiczna, czy inne dogodne czynniki, jakie?

 

Dla Was 10mag to jasna kometa? Chciałbym mieć szanse zobaczyć taką swoim sprzętem, wszystko rozbija się o jasności powierzchniowe, prawda? Póki co czekam na rzeczywiście jasną kometę, grudniowego Wirtanena.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Alfa Bundis napisał:

To nie jest przypadkiem tak, że mimo doskonałego sprzętu(albo raczej ze względu) jest to zbyt duża liczba danych na raz do ogarnięcia, i stąd zdarzają się tak nieoczywiste przeoczenia, trochę podobnie jak w przypadku odkrywania zmiennych?

Nie. Jeśli chodzi o to odkrycie, to wszystko wskazuje na to, że to kwestia wyjątkowo niekorzystnej dla automatycznych przeglądów nieba orbity. Kometa od kilku miesięcy znajdowała się na niebie w małej odległości kątowej od Słońca, gdzie automatyczne przeglądy nieba nie zaglądają.

 

Cytuj

Dlaczego z reguły komety odkrywają właśnie Japończycy? Specyfika anatomiczna, czy inne dogodne czynniki, jakie?

Raczej kwestia cierpliwości i wytrwałości.

 

Cytuj

Dla Was 10mag to jasna kometa? Chciałbym mieć szanse zobaczyć taką swoim sprzętem, wszystko rozbija się o jasności powierzchniowe, prawda? Póki co czekam na rzeczywiście jasną kometę, grudniowego Wirtanena.

Wszystko rozbija się o ciemne niebo. Na naprawdę ciemnym niebie kometę o jasności 10 mag można wyzerkać w lornetce 10x50. Grudniowa kometa Wirtanena będzie mieć mała jasność powierzchniową i dlatego w jej wypadku szczególnie ważne będzie miejsce, z którego będziemy ją obserwować. W mieście może być ona problematyczna w lornetce. Na ciemnym niebie z dala od miast powinna być bez trudu widoczna gołym okiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, pguzik napisał:

Raczej kwestia cierpliwości i wytrwałości.

 

Chrześcijaństwo najdłużuej przetrwa wśród nich.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ta kometa od odkrycia jaśnieje szybko i stabilnie, o około 0.5 mag na dobę. Wczoraj (12 listopada) nad ranem oceniłem jej jasność na 8.3 mag, a dziś (13 listopada) o świcie widziałem ją w lornetce 10x50 przez okno w samolocie, jako dość oczywisty obiekt o jasności 7.7 mag.

  • Like 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kometę obserwowałem między godziną 4.30 a 5.00 w Newtonie 35 cm. Patrzyłem z podwórka a sama obiekt był nisko, w dość słabych warunkach. Dodatkowo LW zaczęło już parować. 


Kometę obserwowałem między godziną 4.30 a 5.00 w Newtonie 35 cm. Patrzyłem z podwórka a sama obiekt był nisko, w dość słabych warunkach. Dodatkowo LW zaczęło już parować. 

Kometa bardzo ładna, jasna. Widoczna bez problemu. Do obserwacji używałem głównie okularu 9 mm 100°, który generuje 183x powiększenia i 1,9 mm źrenicy wyjściowej. Gdyby nie -8°C, na których już trochę czasu spędziłem popatrzył bym dłużej. A i tak jak gdy już ją odnalazłem to siadałem i trzęsąc się wpatrywałem się w mgiełkę przez 15 min. Bardzo ładna, "kulista". Nie jestem specem i nie użyłem "profesjonalnej" metody pomiaru jasności (porównanie do "rozlanej" gwiazdy) ale ma około 7 mag.

  • Like 8
  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziś nad ranem o 4:40 budzik ściągnął mnie z łóżka i po kilku zamglonych porankach w końcu udało mi się zaobserwować C/2018 V1.
Później wypatrywałem Leonidów na tle rozjaśniającego się nieba, przy okazji ogrzewając okular w kieszeni kurtki. Spadających gwiazd nie zauważyłem, ale wzrok mój przykuł bardzo jasny punkt między drzewami ... toż to Wenus, a ta "cienizna" z prawej to Spika... Obraz trochę pływał w pow. 73x, ale jaki piękny widok... cienki sierp gwiazdy porannej w kształcie litery "n" 😍
To była mało przespana noc, bo przed 1 budzik znów mnie wyrwał z objęć Morfeusza, by popatrzeć na 2 komety: 64P i 38P. Trzeba wykorzystać pogodną noc, bo Księżyc lada moment będzie przeszkadzał.
I na koniec obserwacje 3 komet:
https://cobs.si/analysis2?col=observer_icq&id=KWI&start_date=2018/11/17 00:00&end_date=2018/11/19 23:59

  • Like 8

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, lukost napisał:

Po Spice (α Vir), która powinna być tuż obok – ani śladu.

Tak jak pisałem wcześniej "cienizna" przy b. jasnej Wenus.

12 minut temu, lukost napisał:

Odbijam nieco na północ – wyskakuje Heze (ζ Vir)!

Jest Heze, jest i kometa :)) w odległości ciut ponad pół stopnia.

12 minut temu, lukost napisał:

Wokół cisza, mróz szczypie delikatnie policzki. Jest dobrze.  

Był jakiś mróz??? 😝 Z wrażenia i adrenalinki nie czułem, ale czapkkę i rękawiczki miałem ubrane.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Łukasz, pomyślmy chwilę - czy my jesteśmy normalni?...
Wstajesz o nieludzkiej porze, jedziesz parędziesiąt kilometrów nocą, często we mgle, narażając się na gwałtowne spotkanie z mistrzami kierownicy ewidentnie po kilku głębszych, na miejscówce okazuje się, że pogoda się spierdo...ła, kręcisz kolejne kilometry szukając dziury w chmurach i dostajesz "nagrodę" w postaci kilkunastu sekund na obserwację komety!
Gdyby tak stanąć z boku i ocenić to wszystko trzeźwym umysłem, nasze hobby jest kompletnie wariackie...

... tylko ilu z nas może się pochwalić trzeźwym umysłem?  

  • Like 2
  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, lukost napisał:

Wokół cisza, mróz szczypie delikatnie policzki. Jest dobrze.  

Wspaniałe uczucie. Szczególnie to szczypanie. 

Ja to w ogóle nie kładłem się spać. Bałem się, że po zarwanej nocy z piątku na sobotę jak pójdę spać to nawet upadek LW na LG mnie nie obudzi :)) Dziwnie, że nie musiałem walczyć ze snem. Dopiero jak położyłem się do łóżka to zasnąłem w kilka sekund. Przed kometą zobaczyłem z nowych obiektów Abell 12. Jak kolejne takie mgławice będą taki fajne, tak fajnie będą reagować na filtry to staną się drugą grupą ulubionych obiektów po galaktykach. 

Po za tym potestowałem na spokojnie Lunta 9 mm 100°. Przed zakupem (w sobotę) mogłem nim popatrzeć ale trochę był chaos. Sporo innego sprzętu było. A dziś spokojnie stwierdzam, że korekcja ostrości w F/4,5 nie wiele ustępuje wiele Maxvisionowi 24 mm 82° (którego uważam za bardzo dobry).

5 minut temu, Paweł Trybus napisał:

Łukasz, pomyślmy chwilę - czy my jesteśmy normalni?...
Wstajesz o nieludzkiej porze, jedziesz parędziesiąt kilometrów nocą, często we mgle, narażając się na gwałtowne spotkanie z mistrzami kierownicy ewidentnie po kilku głębszych, na miejscówce okazuje się, że pogoda się spierdo...ła, kręcisz kolejne kilometry szukając dziury w chmurach i dostajesz "nagrodę" w postaci kilkunastu sekund na obserwację komety!
Gdyby tak stanąć z boku i ocenić to wszystko trzeźwym umysłem, nasze hobby jest kompletnie wariackie...

... tylko ilu z nas może się pochwalić trzeźwym umysłem?  

Chyba każdy wie dlaczego to robi. Po co się tak poświęca. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.11.2018 o 17:13, Paweł Trybus napisał:

Łukasz, pomyślmy chwilę - czy my jesteśmy normalni?...
Wstajesz o nieludzkiej porze, jedziesz parędziesiąt kilometrów nocą, często we mgle, narażając się na gwałtowne spotkanie z mistrzami kierownicy ewidentnie po kilku głębszych, na miejscówce okazuje się, że pogoda się spierdo...ła, kręcisz kolejne kilometry szukając dziury w chmurach i dostajesz "nagrodę" w postaci kilkunastu sekund na obserwację komety!
Gdyby tak stanąć z boku i ocenić to wszystko trzeźwym umysłem, nasze hobby jest kompletnie wariackie...

... tylko ilu z nas może się pochwalić trzeźwym umysłem?  

Ha! I to nas wyróżnia 😄 A jaka frajda jak się takie obserwacje udadzą.

Choć żona faktycznie czasem mi mówi, żebym się popukał w głowę 😉

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)