Skocz do zawartości

lukost

Moderator globalny
  • Zawartość

    2799
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Ostatnia wygrana lukost w Rankingu w dniu 11 Maj

lukost posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

3808 Excellent

1 obserwujący

O lukost

  • Tytuł
    Moderator globalny/Rada Forum
  • Urodziny 19.02.1980

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    : Podhale

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Podhale

Ostatnie wizyty

41279 wyświetleń profilu
  1. Czekamy na kolejne propozycje! Nie wierzę, że nie macie pomysłów.
  2. lukost

    m33 newton 8

    Podoba mi się. Jest taka, hmm, naturalna i nienachalna w odbiorze.:)
  3. lukost

    Obiekt Tygodnia 20.09.2018 - ∑3057 / ∑3062 (Cas)

    No, czyli Łociec Założyciel cyklu jednak jeszcze żyje.
  4. I to są fajne propozycje! PS Przynależne Rysiowi galaktyczki opisał swego czasu Piotrek Guzik w "Astronomii" (wówczas chyba jeszcze Amatorskiej ), a i ja je oglądałem. Dawajcie tego więcej!
  5. Ładnie dziś na niebie - z prawej Jowisz, z lewej Mars, a pośrodku koniunkcja Saturna i Łysego.

    1. Janko

      Janko

      U mnie na półpochmurnym niebie też zobaczyłem wczoraj koniunkcję Księżyca z jakims bardzo jasnym obiektem. Jednak obiekt ten zaraz odleciał w kierunku Okęcia Crazy

    2. Jacek E.

      Jacek E.

      U mnie był widoczny tylko Munio w gęstym puchu - o koniunkcyjnej ,,reszcie" mogłem zapomnieć :(

  6. Zaczynamy zatem. Moja propozycja to 1. gromada kulista Palomar 13 w Pegazie Czym jest katalog Palomar - z grubsza chyba wiadomo. Przypomnę, że to zestawienie piętnastu kulistych słabizn, cholernie odległych lub przesłoniętych przez galaktyczny pył. Numer 13 z tej listy to prawdziwe wizualne wyzwanie, któremu sprostałem tylko raz, obserwując niebo szesnastocalowym Columbusem pewnego kapitalnego październikowego wieczoru na Przełęczy Knurowskiej. Po zaliczeniu kilku mniej lub bardziej wymagających celów zanotowałem, że: " Gwoździem programu nie były jednak galaktyki czy mgławice, ale dwie kulki.* Kulki nie byle jakie, bo palomarskie. Zacząłem od Palomara numer 13 w Pegazie. W – nomen omen – trzynastu calach za nic nie mogłem go dorwać. Szesnaście na szczęście wystarczyło. Starhopping jest dość prosty – odbijamy nieco na północy wschód od jasnej galaktyki NGC 7479 (opisanej przez Pawła Trybusa jako Obiekt tygodnia TUTAJ) i odnajdujemy charakterystyczny wielokąt ułożony z kilku dość słabych gwiazdek. Obok jednej z nich znajdziemy – no właśnie, co? Ano, widoczne wyłącznie chwilami, zerkaniem, leciutkie pojaśnienie tła (jasność 13,8 mag, rozmiar ok. 2'). Nie wiem, czy to w ogóle możliwe, ale momentami miałem wrażenie, że coś tam „śnieżyło” - w sensie wyskakujących nadzwyczaj słabych, pojedynczych gwiazdek. Niewykluczone, że to oko płatało mi figle, bo w moich warunkach obiekt był na granicy detekcji szesnastocalowego lustra. Użyty okular to Delos 10 mm, z którym uzyskuję powiększenie 180 razy, przy źrenicy wyjściowej 2,2 mm." * - drugą z upolowanych wówczas gromad była Palomar 2 w Woźnicy, zresztą znacznie łatwiejsza. PS do dziś się zastanawiam, czy faktycznie widziałem tam jakieś gwiazdki czy to złudzenie - zważywszy, że wielkość gwiazdowa najjaśniejszych słońc wchodzących w skład gromady to okolice 17mag. PS 2 w Taurusie 300/1500 obiekt jest już dla mnie nieosiągalny.
  7. lukost

    Rozkręcenie SW 120/600

    Dobrze kombinujesz. Spokojnie możesz wykręcić celę obiektywu i odkręcić wyciąg. Jeśli nie ruszasz soczewek, ta operacja pozostanie bez wpływu na jakość obrazu.
  8. lukost

    Księżyc nad Warszawą

    Ano, ale to już na niebie zimowym. Lato definitywnie mi uciekło.
  9. lukost

    Księżyc nad Warszawą

    Księżyc. Co prawda nie nad Warszawą, tylko nad majaczącym w gasnącej, wieczornej poświacie masywem Babiej Góry, nieco na lewo od jej wierzchołka. Cieniutki, pomarańczowy, z delikatnym światłem popielatym. Niziutko nad horyzontem, w jednej linii z Jowiszem, Saturnem i krwistoczerwonym Marsem. Nad głową kipi rozlana szeroko Droga Mleczna, ginąca dopiero gdzieś pod czajniczkiem stworzonym z najjaśniejszych gwiazd Strzelca. Niżej już tylko dalekie światła aut na zakopiance. Messiery 13 i 31 - są, ciemny Le Gentil 3 - na miejscu, Gwiezdna Chmura Tarczy - kipi se bogactwem gwiazd, hichoty - obecne. Nad Luboniem mruga Kapella. Niebo genialne, to jedna z tych kilku najlepszych nocy w roku. Niestety nie mam przy sobie nawet lornetki, zresztą i tak nie utrzymałbym jej przy oczach. Nieważne, jest cudownie. Pachnie skoszona łąka, cykają pasikoniki czy inne paskudztwo, kawałek dalej, pod lasem w stronę Maciejowej ktoś pali ognisko. Cholernie mu zazdroszczę. Zaraz muszę wracać do szpitala, z którego chyłkiem się wymknąłem. Niedawno, na tydzień przed wypadem do RPA wpadłem na genialny pomysł by połamać obie łapy. Operacja, rehabilitacja, itede, itepe. Całkiem wypadłem z astroobiegu. Ale nie ma tego złego... Cieszę się, że nawet gołooczne paczanie w górę wciąż daje mi tyle frajdy, pozwala złapać dystans do rzeczywistości. Niedługo wrócę pod niebo. Tymczasem w szpitalne okno nieśmiało zagląda wschodzący Fomalhaut. Koledzy na sali już chrapią. Pora spać.
  10. lukost

    Pierwsza lorneta + coś pod nią

    I to jest Olu trafna decyzja. Mam taką lornetę i bardzo zadowolony jestem - zwarta, lekka, ze sporymi możliwoścismi. Sesje z jej wykorzystaniem to czysta przyjemność, a co do jakości obrazu to nawet Panasmaras ją polubil - a to wyjątkowo zrzędliwy, wybredny i wymagający typ.
  11. lukost

    Astrofotografia ze statywu

    Genialne! Gdzie to?
  12. lukost

    Oficjalne zloty FA w 2019 roku.

    Zloty organizuje Robert. To do niego należy decyzja.
  13. Na te foty czekam. Znów kapitalny rezultat!
  14. Obserwowanie czegokolwiek prócz obiektów Układu Słonecznego w warunkach dużego zaświetlenia mija się z celem. Wówczas zarówno duże, jak i małe apretury, szczególnie przy większej źrenicy wyjściowej, pokażą szare, mleczne i mało kontrastowe tło, w którym "zginie" dany obiekt, a nawet jeśli nie cały, to obraz zostanie okrojony do jego najjaśniejszej części. Pewnym ratunkiem jest zwiększenie powiększenia, dzięki czemu tło pociemnieje i obiekt może wyskoczyć, ale powiedzmy, że to podziała na najjaśniejsze gromady gwiazd i niektore mgławice planetarne o dużej jasności powierzchniowej. Po obiekty DS wynosimy się poza miasto, a wówczas liczy się apertura.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)