lukost
Użytkownik+-
Liczba zawartości
4 660 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
182
Ostatnia wygrana lukost w dniu 10 Października
Użytkownicy przyznają lukost punkty reputacji!
Profile Information
-
Płeć
Nie podano
-
Zamieszkały
Polska
lukost's Achievements
-
Fota leży na boku, kierunek na wschodni horyzont - na prawo. 😉
- 40 odpowiedzi
-
- koniunkcja
- M44
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Marsa w M 44 co prawda nie złapałem, bo pogoda przestała współpracować, ale obok Żłóbka już tak. Pojedyncza trzyminutowa klatka z 400 mm zrobiona w środę nad ranem.
- 40 odpowiedzi
-
- 10
-
-
- koniunkcja
- M44
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tegoroczny październik pokazał swe łaskawsze oblicze (znaczy nie był - przynajmniej na południu Polski - piździernikiem), więc udało mi się uzupełnić portfolio o kilka obiektów, których w nim brakowało lub z których nie byłem do końca zadowolony. Idąc po kolei od lata do zimy mamy: - pyłowy bajzel między Szczałą a Wieszakiem (2,5 h w klatkach po 180s) - Pacmana (60x180s) - Ślimaka (100x120s; trudny zawodnik, bo strasznie nisko pełza, ale nie mogłem się oprzeć) - Hiady (mozaika z dwóch paneli po 2,5h w klatkach 150s) Wszystko robione Canonem 6d i Askarem FRA 400. Gdy zestaw zbierał fotony ja błądziłem sobie po niebie z Nikonem 10x70, poczynając od zachodzącego wczesnym wieczorem Strzelca, a kończąc nad ranem w otchłaniach zimowych konstelacji. Fajne to było.
- 1 odpowiedź
-
- 12
-
-
Obstawiam najgorszą opcję, że to jest bot AI wytrenowany na postach Ekologa. Nawracajcie się, bo koniec świata jest bliski.
-
Kilka letnich kadrów AD 2026 (plus jeden zimowy)
lukost odpowiedział lukost na temat - Obiekty głębokiego kosmosu
Była Kosa i Dinozuar, zrobiłem też Wąsa i Łapę Wilkołaka czy inszej bestyi. Kiedyś już to fociłem, ale nie byłem zadowolony z efektu. Teraz (chyba) z grubsza jestem. Sprzęt i czasy jak ostatnio. -
Kilka letnich kadrów AD 2026 (plus jeden zimowy)
lukost odpowiedział lukost na temat - Obiekty głębokiego kosmosu
Ano taki styl obróbki, skoro to rejon Drogi Mlecznej to musi być gwiaździście. 😉 Każdy astrofotograf ma swój patent na zdjęcia i nie mnie to oceniać, ale gdy czasem widzę bogaty w gwiazdy obszar, a na focie trzeba ich szukać z lupą w ręku, to jednak coś mi nie do końca gra... -
Nocka z niedzieli na poniedziałek była wyjątkowo przejrzysta, więc zszedłem dość nisko i już tam zostałem. Z wtorku na środę też było naprawdę dobrze - ciepło, sucho i znów ponadprzeciętnie przejrzyście. Następna taka noc w przyszłym roku, pewnie w czerwcu. Nad ranem już zima na niebie wylazła w pełnej krasie, co zresztą widać na ostatnim zdjęciu... Fociłem od 20.30 do 4.45 i do roboty rano nie dotarłem. Dobrze mi to zrobiło. 🙂 A kolorowe Omikrony w Nikonie 10x70 wyglądały przecudnie. Wszystko robione Canonem 6d i Askarem FRA 400, każdorazowo po ok. 50 klatek x 3 minuty.
- 4 odpowiedzi
-
- 18
-
-
Oczywiście niski wał chmur był tam, gdzie trzeba. Pozostałe kierunki czyste aż po horyzont. Im bliżej fazy maksymalnej, tym gorzej, a najlepszego w ogóle już nie zobaczyłem. Canon 6d, FRA 400, ostatnia fotka R50 i 800 mm.
-
Wieczór 15 sierpnia; koniunkcją to ciężko nazwać, ale wyglądało ładnie. 🙂 Canon R50, Sigma Art 50 mm.
-
Patrząc na zdjęcia @jolo i chmurę myślę, że napięcie znacznie przewyższało to z filmów Hitchcooka. 😉 PS zmieniłem tytuł wątku na ogólnohiszpański.
-
To jeszcze kilka słów o okolicznościach powstania zdjęć. Na południowy zachód wyspy, po wcześniejszym rekonesansie i zweryfikowaniu kilku miejsc wybraliśmy się wczesnym popołudniem, ale i tak dziki parking przy drodze wzdłuż wybrzeża był już prawie zapełniony. Niektórzy chyba koczowali tam od rana, ci co przyjechali godzinę po nas mieli już spory problem. Ogólnie, wbrew zapowiedziom, z poruszaniem się po Majorce aż tak źle nie było, choć ruch był duży, wszędzie było widać służby, a Guardia Civil, Policia Nacional i cholera wie kto jeszcze patrolowała wybrzeże także z łodzi i samolotów; część dróg została czasowo zamknięta. Ja wystąpiłem w roli tak zwanego ocupante i przy prawie czterdziestu stopniach dzielnie broniłem kawałka kamienistego urwiska przed wrogimi siłami. Na stanie mielim - prócz kilku Canonów - także Heliostara 76, który umilał widokami oczekiwanie na rozpoczęcie zjawiska i był w użyciu w początkowej fazie zaćmienia. Faza całkowita trwała krótko i robiąc foty trudno było znaleźć czas na wizualne podziwianie tego misterium natury, ale się starałem jak mogłem. Czarna dziura w niebie, otoczona świetlistą aureolą wyglądała jak wrota do innego wymiaru. Fajnie było widać gdzie na południu i północy kończy się obszar całkowitego zaćmienia, wylazły też najjaśniejsze gwiazdy plus Wenus (oraz jakiś zdezorientowany nietoperz). Było niesamowicie - teraz już wiem, że to moźe uzależnić. 🙂
-
Coś tam było widać na Majorce. 🙂 Canon R50, 800 mm, szybka obróbka i dobre towarzystwo. Ale to było piękne.
-
Poniekąd jest. Napisałem przecież, że "w lornetce 8x32, pod niebem Bortle 4 dla mnie niewidoczna." 🙂
-
Taki to kawałek Cefeusza sobie ustrzeliłem. W centrum dość znany kompleks B 169-171. Canon 6d, FRA 400, 60x3 minuty. Jest też kometa Tempel, ale dupy nie urywa, bo dość słaba i jednak nisko - w Koziorożcu, więc poprzestałem na jednej klatce 120 s. W lornetce 8x32, pod niebem Bortle 4 dla mnie niewidoczna. Fajna to była sesja, dawno nie fociłem w krótkich gaciach. 🙂 PS A zaczęło się od obłoków - niestety tylko z komórki, bo nie wziąłem krótkiego obiektywu.
- 4 odpowiedzi
-
- 15
-
-
No ładne to było. Pierwsza fotka z C6d i Samyanga 135 mm (tu złapał się Jowisz), druga w duecie z FRA 400, trzecia z Canona R50 i 800 mm (ta akurat bez statywu).