Skocz do zawartości

Windforce

Użytkownik
  • Zawartość

    365
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Ostatnia wygrana Windforce w Rankingu w dniu 12 Maj 2016

Windforce posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

730 Excellent

O Windforce

  • Tytuł
    Wega
  • Urodziny 06.11.1985

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Zamieszkały
    Mińsk Mazowiecki/Stanisławów

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Stanisławów / Mińsk Mazowiecki

Ostatnie wizyty

2026 wyświetleń profilu
  1. Noktowizja w astrohobby

    Jeśli mógłbym, to podlinkuję noktowizor który świetnie nadaje się do teleskopu i obserwacji wizualnych: https://deltaoptical.pl/noktowizor-dvs-8-a-2 Obiektyw jest demontowany, sprzęt łatwo dostosować do wyciągu 2", backfocus kilka-kilkanaście mm w zależności od użytej lampy. Bino-viewer w pakiecie. Warto sprawdzić dwie techniki obserwacji - projekcję afokalną i bezpośrednio w ognisku głównym, każda ma swoje wady i zalety. DEP-0 to "cywilna" generacja 2 przetworników produkowanych przez holenderską firmę, która osiągami ma naprawdę blisko do 3. Najlepsze, jakie przeciętny cywilny zjadacz chleba może u nas nabyć. Z kolei generacja 3 to najlepsze aktualnie istniejące przetworniki. W wersji "film-less" i "auto-gating" (automatycznie bramkowane zasilanie w zależności od natężenia oświetlenia), czyli marketingowej "generacji 4", tej produkcji przetworniki o nazwie XR-5 są aktualnie użytkowane przez najbardziej elitarne jednostki świata...
  2. Noktowizja w astrohobby

    Ten temat znam, mając dostęp do wszelakiej noktowizji, niestety nagrania obrazu z noktowizji słabo prezentują wspaniałe rezultaty jej zastosowania w astronomii. Wysoka sprawność noktowizorów w bliskiej podczerwieni pozwala zniwelować negatywny wpływ atmosfery na obraz (seeing, ekstynkcja) i uwydatnić rejony HII w sposób często niesamowity. Niestety, aby w pełni cieszyć się komfortem obserwacji z użyciem noktowizora, trzeba sięgnąć po urządzenia już nawet nie generacji 2, lecz generacji 3, niedostępne na naszym rynku cywilnym. Najwyższa generacja posiada nie tyle większe wzmocnienie, co większy odstęp sygnału od szumu, dając czystszy obraz. Poza tym gwarantuje wyższą rozdzielczość optyczną, do tego utrzymywaną w szerszym polu widzenia. Noktowizja tania, czyli tzw generacja 1+ nie nadaje się do naszych celów absolutnie. Obiecująca jest noktowizja cyfrowa, ale w obliczu posiadania kamer astronomicznych CMOS z najlepszymi sensorami, nie ma na dzień dzisiejszy uzasadnienia. Chyba że sięgniemy po to, to jest niewiarygodne: Chodzi mi po także po głowie zastosowanie termowizji w astronomii. Termowizja z wymienną optyką "się znajdzie", optyka Newtonowska doskonale się do tego celu nadaje, trzeba tylko sprawdzić czy światłosiła F/4 jest dla mikrobolometru wystarczająca. Obiektywy termowizorów wykonane z Germanu mają zazwyczaj F/1 - F/1.4 dając NETD na poziomie 50 mK w pasmie 7-14 mikronów.
  3. Pablitus 14,7" - pierwsze światło!

    Nie są to rzuty prostopadłe a jedynie rendery, dlatego nie widać kąta prostego. Kąt 90 stopni jest zawarty pomiędzy piwotami celi, z kolei pomiędzy 4-ma punktami podparcia kąty są identyczne i wynoszą po 45 stopni, co zaznaczyłem na rysunku. Ciekawe strony: http://www.jpastrocraft.com/cells.htm https://www.cloudynights.com/topic/358082-45-degree-whiffle-tree-mirror-cell/ Jeśli blank jest gruby (stosunek grubości do średnicy 1:5 lub mniej) wystarczy podparcie na dwóch punktach rozłożonych o kąt 60 stopni, co znacznie upraszcza konstrukcję celi. Takie rozwiązania stosowane są aktualnie w największych teleskopach świata, np. w ELT: https://www.researchgate.net/figure/228373575_fig6_Fig-6-Plan-view-of-the-key-components-of-the-axial-support-whiffletree-Shown-are-the w wersji "dookólnej" ze względu na potężne gabaryty tej konstrukcji. Jednak nie każde rozwiązanie "internetowe" jest dobre. Np tutaj: popełniony został błąd w postaci "twardych" punktów podparcia w postaci śrub. Podparcia na łożyskach maszynowych odsprzęgają je od naprężeń związanych z osiadaniem lustra na pływającej celi pod wpływem ciężaru. Niestety, bez skomplikowanych obliczeń nie wiem czy optymalne jest ich umieszczenie prostopadle czy równolegle do krawędzi zwierciadła, w obu osiach siła nacisku ulega zmianie w zależności od kąta patrzenia.
  4. Canon EOS 400D

    Lepiej raz odjąć sobie od ust, dołożyć parę zł i mieć spokój na dłuższy czas. Życie bez LiveView istnieje, ale co to za życie? Ostrość ustawia się wtedy na chybił trafił czyli zawsze źle, a moim zdaniem perfekcyjnie ustawiona ostrość to podstawa udanego zdjęcia astronomicznego. AF na gwiazdach nie działa, a na latarniach to też zły pomysł ze względu na małą dokładność AF w ciemności i różnice w odległości, więc pozostaje tylko ostrzenie manualne. Na matówce dokładność manualnego ostrzenia również jest żadna, ludzkie oko ma jeszcze mniejszą czułość niż AF. LiveView pozwala oglądać na żywo rzeczywisty obraz gwiazdy tworzony przez obiektyw wprost na powierzchni sensora i to jeszcze powiększony 10-krotnie względem obrazu na LCD czy na matówce. Oglądasz obraz na matrycy w czasie rzeczywistym i masz pełną kontrolę nad swoimi poczynaniami z dokładnością do 1 piksela. Nawet ułamek milimetra ruchu pierścienia ostrości na obiektywie ma znaczenie i tak drobne zmiany są natychmiast widoczne na podglądzie LV. Oczywiście w trybie LV ostrość ustawiasz ręcznie. Wszystkie fotki będziesz miał idealnie ostre. Albo inaczej, z jednej nocki z cennym, bezchmurnym niebem przyniesiesz 10 udanych ekspozycji, a nie jedną.
  5. Canon EOS 400D

    350D już mocno trąci myszką, z tym swoim mizernym ekranikiem na którym nie da się ocenić ostrości zdjęć astronomicznych oraz sensorem nadjedzonym przez ząb czasu, odpuść sobie. 400D ma już o niebo lepsze LCD o 2x większej liczbie pikseli i nowszy, bardzo dobry swoją drogą sensor 10,1 MPix, który znajduje się też w 40D, który sam posiadam i z czystym sumieniem mogę polecić do astrofoto. 400D nie ma jednak LiveView który jest w 40D. Z kolei 450D ma już LiveView i jeszcze ciut nowszy sensor 12,2 MPix. LiveView czy ekranik, ok możesz się śmiać lub nie, ale dobre LCD i podgląd ostrości na żywo to jest coś, co Ci ogromnie ułatwi życie w astrofoto lustrzankowym... A tak w ogóle to jak tanie używki to szukaj 500D, nic przez kolejne parę lat lepszego w Canonie Cię nie spotka, aż do modeli z ery 700/750D.
  6. Poszukuję osób do współpracy z branż: cięcie laserem, wodą, obróbka CNC stali, aluminium, piaskowanie, malowanie proszkowe, natryskowe, anodowanie aluminium, oksydowanie stali, druk 3D...

  7. Czy Semi APO pomoże?

    Aaa jeśli do focenia to Semi-APO z kolei będzie lepsze, bo przy okazji wycinki spektrum widzialnego wytnie sporo energii sodówek i rtęciówek i jednocześnie zachowa 90% energii linii tlenowych, Ha i Hb..
  8. Czy Semi APO pomoże?

    Nie, lepiej weź Fringe Killer, nieco mniej skuteczny ale ten przynajmniej nie zgubi po drodze 50% światła...
  9. Celestron PowerSeeker 40AZ Pierwszy teleskop

    Teleskop ten jest tak zbudowany, że patrzysz w niego jakby od przodu, poza tym obracając nim za każdym razem miejsce gdzie patrzysz obraca się w innym kierunku i w zasadzie trzeba wisieć pół metra za barierka, żeby coś obejrzeć. I na koniec, teleskop z oznaczeniem EQ wymaga ustawienia osi obrotu względem Gwiazdy Polarnej, czy aby widać ją z balkonu? 909AZ3 jest w tym miejscu lepszy pod każdym względem.
  10. Celestron PowerSeeker 40AZ Pierwszy teleskop

    Na balkonie 3 piętra? Jeszcze czas zmienić opcję z BK1309EQ2 na coś innego... Ja Ci na prawdę dobrze radzę...
  11. Celestron PowerSeeker 40AZ Pierwszy teleskop

    Ok, ok, dzięki, tylko nie zapomnij o tym że obserwacje należy prowadzić na dworze, a nie w domu przez okno, bo obraz będzie nieostry i słaby. Nie ważne czy otwarte czy zamknięte, przez okna to można sąsiadki podglądać, a nie obiekty astronomiczne. Każdemu to samo powtarzam, okazuje się że ten błąd popełnia chyba z 80% początkujących.
  12. Celestron PowerSeeker 40AZ Pierwszy teleskop

    To już jak mieszkasz w Warszawie to weź BK909AZ3, bo z tego drugiego nie będzie większego pożytku w mieście, a tylko będzie zajmował więcej miejsca i będzie więcej targania po schodach. 1309EQ2 nie nadaje się do obserwacji krajobrazu, 909AZ3 już tak (inna konstrukcja głowicy oraz optyki).
  13. Celestron PowerSeeker 40AZ Pierwszy teleskop

    Daj sobie spokój z tym co masz. Teleskopy o oznaczeniu BK909AZ3, BK1309EQ2 nadają się w tej kwocie do robienia zdjęć komórką i nawet można podłączyć do nich lustrzankę. Pierwszy pozwala także na obserwacje krajobrazu, jest lżejszy i łatwiejszy w obsłudze, z kolei w drugim widać troszkę więcej i jaśniej, choć niekoniecznie lepiej w przypadku tego co chcesz nim obserwować. Jeśli jednak swędzi Cię portfel, to za 1600-1800 zł kupisz wspaniały teleskop o oznaczeniu BK15075EQ3, mający aż 15 cm średnicy, świetnie wykonany, stabilny i dający duże możliwości rozbudowy, w tym również w kierunku astrofotografii.
  14. Celestron PowerSeeker 40AZ Pierwszy teleskop

    Mleko w kartonie, każde również jest opisane wspaniale, kartony kolorowe, uśmiechnięte krowy, cena kusi, a żeby ono miało coś wspólnego z prawdziwym mlekiem od krowy...? Widzisz, gdybyś skonsultował się ze sklepem jeszcze PRZED zakupem a nie po, każdy uczciwy sprzedawca natychmiast zasugerowałby Ci inny sprzęt. Co najmniej 100 zł więcej wystarczyłoby, żebyś zamiast półproduktu, bo to co kupiłeś to nawet zabawką nie można nazywać, kupił co najmniej zadowalający, początkujący teleskop. Mam na myśli refraktor (inaczej: luneta) o obiektywie co najmniej 70 mm i ogniskowej większej niż 500-700 mm. To co masz aktualnie nie za bardzo nadaje się, aby doinwestowywać czy polepszać w celu poprawy widoków. Nawet nie oddasz tego czegoś za bardzo komukolwiek jako prezent, no chyba że kogoś niezbyt lubisz... Nie musisz, jako początkujący, wydawać zaraz 1500 zł na teleskop. Za ok. 600-700 zł możesz mieć refraktor o obiektywie 90 mm, ogniskowej 900 mm, który pokazuje już całkiem sporo w obiektach, które opisujesz i może dać Ci sporo frajdy. Można też mieć teleskop zwierciadlany 13 cm-średnicy, ale to ciężkie kowadło i niekoniecznie przypada do gustu początkującym jego sposób działania (montaż paralaktyczny). A jeśli nie nowy teleskop, to na giełdzie w tej kwocie też można już "poszaleć". Na przyszłość warto zadzwonić do sklepu sprzedającego teleskopy i przed zakupem po prostu się poradzić. Nikomu, (uczciwemu) sklepowi astro, ani tobie nie zależy na sprzedawaniu badziewia, ponieważ każde sprzedane badziewie to kolejny niezadowolony klient lub kolejny potencjalny zwrot/reklamacja, no chyba że kupiłeś w jakimś "markcie" gdzie nawet na AGD niezbyt dobrze się znają, to już inna sprawa.
  15. Jak sprawdzić doskonałość lustra ?

    Jeśli tak to nie ma szans by to zadziałało jak teleskop. Takie lusterka po prostu są nieprzydatne do obserwacji z ich użyciem. 1) powłoka odbijająca jest napylona od spodu, w prawdziwych teleskopach powłoka jest napylona na wierzchu zwierciadła, ma to wpływ na ostrość obrazu 2) ogniskowa tego lustra jest za mała w stosunku do średnicy, tj. światło skupia się za blisko lustra i obraz będzie za mały i zbyt nieostry 3) światło skupia się wyjątkowo niedokładnie, jeśli już patrząc na to lustro okiem widzisz zniekształcenia, to na pewno nie zobaczysz w nim punktowych gwiazd. Lustra teleskopów są setki, a nawet tysiące razy dokładniejsze od luster kosmetycznych. Werdykt - odwieś to lustro tam gdzie wisiało, poszukaj zwierciadła typowo od teleskopu...
×
© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2017)