Skocz do zawartości

Windforce

Użytkownik
  • Zawartość

    388
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Ostatnia wygrana Windforce w Rankingu w dniu 10 Kwiecień

Windforce posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

791 Excellent

O Windforce

  • Tytuł
    Wega
  • Urodziny 06.11.1985

Profile Information

  • Płeć
    Nie podano
  • Zamieszkały
    Mińsk Mazowiecki

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Mińsk Mazowiecki

Ostatnie wizyty

2338 wyświetleń profilu
  1. Hejka!

    15 Sierpnia będę organizował u siebie imprezę plenerową Astro Show przy okazji dość dużego festynu.

    Mam zorganizowany pod namiotem pokaz zdjęć astronomicznych dużego formatu 1 metr na 70 cm

    do tego będzie kilkanaście teleskopów i astro - pasjonatów

    Jak się uda z pogodą to wieczorem będą obserwacje nieba.

     

    Jednak brakuje mi dodatków jak np: astro - plakaty, bannery, może jakieś broszury czy np. astro baloniki.

    Po raz pierwszy organizuję taką masową astro imprezę i chciałbym prosić forumowiczów o pomoc ewentualnie o wypożyczenie astro gadżetów zachęcających ludzi na imprezie.

    Na razie nie mam nic.

     

    Mógłbym w zamian za pomoc zaoferować wpisanie Delat Optical  jako oficjalnego sponsora w tym reklamy na plakatach, w internecie i prasie lokalnej.

     

    Pozdrawiam

    Mariusz

    tel. 721 011 270

  2. Windforce

    bezlusterkowiec

    Warto też zauważyć że małe, napakowane obudowy bezlusterkowców bardziej ogrzewają sensor niż w lustrzankach i robią to, co gorsza, nierównomiernie. Wciąż widać problemy z amp-glow nawet w topowych modelach. Do tego, jeśli ktoś nie jest elektro-grzebaczem i nie chce / nie umie zrobić oszukanej baterii, będzie słabo z wydajnością małego akumulatora w niskich temperaturach. Wielkim atutem jest brak wibracji od lustra, mały backfocus i odchylany wyświetlacz bo bez konieczności zaglądania od spodu już nie boli kręgosłup, ale nowe lustrzanki Canona też już mają fajny, ruchomy ekran. Plus, lustrzanki wiemy jak modyfikować pod kątem astro, a czy bezlusterkowce też?
  3. Windforce

    Dziwny latający zbiór na niebie

    Niektóre ćwiczenia wojskowe lotnictwa myśliwskiego polegają na pozorowanej walce powietrznej z użyciem flar sygnalizacyjnych. Flary mogą być wyrzucane pojedynczo lub w dużych seriach, na różnych wysokościach. Posiadają jasny, żółto-pomarańczowy kolor i są widoczne z wielkich odległości. Ćwiczenia tego typu ostatnio były dość intensywnie wykonywane podczas nocnych lotów z baz lotniczych Mińsk Mazowiecki - Janów oraz Malbork, między innymi 7 maja, kiedy sam też je obserwowałem.
  4. Windforce

    Obserwacje w okolicach Warszawy

    Co do miejscówki to pewna jest za Siemiatyczami: Link Totalnie odizolowana od ludzi miejscówka, nieutwardzona droga dojazdowa do dużych pól uprawnych, która kończy się w polu. Sucha, piaszczysta gleba i lekkie wyniesienie terenu powoduje, że nie ma problemu z wilgotnością i błotem. Powyżej 1 km w prostej linii do najbliższego zamieszkałego budynku. Można przyjechać z namiotem na obóz na całą noc pozostając niedostrzeżonym przez nikogo. Niebo genialne aż po horyzont, północ delikatnie podświetlona przez Augustowo, ale o czym ja mówię, lepsze niebo widziałem tylko w Bieszczadach.
  5. Windforce

    Wyciskanie wiosennych soków

    Uwaga - 50-megapikselowe zdjęcie (nie mozaika) rejonu NGC7000. Poprawiłem też nieco warsztat. Link do pełnej wersji [63 MB] Niestety na forum nie da się umieścić w pełnym rozmiarze, musiałem więc skadrować do 50% rozmiaru, co i tak oznacza zdjęcie o boku 4344 pikseli.
  6. 11 Autor: Damian Demendecki Miejsce: Nowosiółki, za Siemiatyczami Data: 2018-04-22 Obiekt: NGC7000 Obiektyw: Sigma Art 135 mm F/1.8 Detektor: Canon EOS 5Ds, niemodyf. Montaż: FASTRON 10-DP Espozycja: 32x30 sekund, ISO3200, F/2.0 Obróbka: DSS, LR4, PS CS6, crop Akceptuję regulamin konkursu.
  7. Windforce

    Wyciskanie wiosennych soków

    Niestety nie, wciąż mi ta okazja umyka. Jak je zdołam porównać od razu niezwłocznie napiszę. Podmieniłem Amerykę, z jakiegoś powodu tamta wersja nie była w skali 1:1, teraz już jest.
  8. Windforce

    Wyciskanie wiosennych soków

    A oto efekt, jaki daje połączenie EOS 5Ds i... Sigmy Art 135 mm! Panorama Drogi Mlecznej - 3 pojedyncze klatki 30 s. przy ISO3200. Niestety nie zrobiłem więcej klatek. NGC7000, wycinek kadru w skali 100% - 32x 30 s., ISO3200. Obiektyw @ F/2.0 żyleta w całym kadrze, nie przymykałem bardziej, bo żal... Tym razem wywiało mnie daleko za Siemiatycze, niemal pod granicę z Białorusią... Niebo genialne! Co to była za noc! 130 kilometrów trasy, przy której przez ostatnie 25 kilometrów nigdzie aż do horyzontu nie świeciła ani jedna latarnia. Ostatnie 20 km trasy z zerowym ruchem drogowym, po prostu żadnego samochodu, ani człowieka. Od tchórzy, lisów, zajęcy, borsuków, saren roiło się wokół. Na koniec, polna droga ginąca w suchych łąkach, kilometr za chyba ostatnimi zabudowaniami w Polsce. Na miejscu doświadczyłem nieprawdopodobnej ciszy, jakiej nie zaznałem chyba jeszcze nigdzie. Totalna, głucha, czarna jak smoła cisza. Gwizdało w uszach. Nawet niebo nie było tak smoliste jak ta niezwykła cisza. Ono było już rozświetlone tą nieziemską poświatą Drogi Mlecznej i czekało na mnie... Żałuję, że czasu było tak mało...
  9. Windforce

    Wyciskanie wiosennych soków

    Nie jestem tu autorytetem, pewnie i masz rację. Za to pracuję nad tym aby w jedną noc mieć koło siebie 5Ds i 6D - myślę że to się uda tylko teraz muszę czekać na sprzyjające warunki pogodowe...
  10. Temat zdawałoby się oblatany, czym jest w dzisiejszych czasach pochwalić się kolejnym zdjęciem Drogi Mlecznej w Łabędziu? Ot małostka. Cóż, jako że ze mnie ani astronom, ani fotograf z prawdziwego zdarzenia, takie zdjęcie znów uczyniłem. Nic więcej się nie spodziewajcie. Za to tym razem miałem do dyspozycji niesamowity wspomagacz, potężny, pełnoklatkowy, 50-Megapikselowy Canon EOS 5Ds! To on wyciskał tej nocy ostatnie soki z Sigmy Art 50 mm F/1.4. Miałem przedtem styczność z EOS 6D, który, jak każdy wie, potrafi wyciągnąć naprawdę wiele. Jednak ten potwór potrafi jeszcze więcej! Jego małe piksele szumią nieco więcej niż w przypadku 6D, lecz ta matryca jest nimi wprost napakowana i bardzo w skrócie, uśredniony szum przypadający na jednostkę powierzchni sensora jest sporo nizszy niż w bardziej popularnym modelu 6D. Innymi słowy, jeśli skadrujemy zdjęcie z 5Ds do rozmiaru takiego samego z 6D, 5Ds będzie sporo mniej zaszumione. Sigma, jak każdy wie, to kawał znakomitego szkła, jego frapująca ostrość może być w pełni wykorzystana przez tak ogromnej rozdzielczości sensor. Pod rzeczonym zestawem pracował poczciwy Fastron, ale za to w najbardziej aktualnej wersji 10DP. Tej nocy po raz pierwszy pojechałem w nowe miejsce, gdyż mój ukochany Wrotnów od jakiegoś czas oddalił się ode mnie i już nie opłaca mi się tam jeżdzić... Nowe miejsce niestety niezbyt trafione. Niebo pojaśnione (choć z atlasu lightpollutionmap.info zapowiadało się takie, jak we Wrotnowie) do tego bagno, gnojówka, wiatr i niemiłosierny ruch na niezwykle podrzędnej drodze, którą rzekłbyś powinny jeździć tylko traktory. Ale to nic. Później w domu okazało się, że DSS kompletnie nie radzi sobie z RAW-ami z 5Ds, mało tego. LR także ledwo je ogarniał. Co więcej. TIFF-y wywołane z tych RAW-ów były tak olbrzymie, że DSS nie dawał sobie rady i całą niedzielę zmarnowałem na walkę z softem. Poniżej przedstawiam więc efekt walki o dobre zdjęcie, która została wygrana, dzięki potencjale sprzętu jakim miałem szczęście dysponować. Aż strach pomyśleć, co będzie działo się, jeśli w maju trafię na pogodę w Bieszczadach! Rozmiar mocno zmniejszony, gdyż sam JPEG waży 23-65 MB, w zależności od stopnia kompresji! Wykonałem 32 ekspozycje po 30s. każda, przy ISO2500 i przysłonie F/2.0. Jak już mówiłem, na dłuższe klatki warunki nie pozwalały, ani czas, ani samochody. Sobotnia noc, miałem dość sporo drogiego sprzętu, miejsce obce, a co, gdyby któryś zechciał wjechać na tą samą łąkę co ja? Szukam więc dalej swojego miejsca... Surowy JPEG z puszki: Wstępna obróbka RAW-ów do TIFF: Efekt końcowy, po zestackowaniu w DSS. Na zakończenie wycinek 1:1
  11. Windforce

    Domek w Bieszczadach

    Schronisko Chata Socjologa w pasmie Otryckim - sprawdzona miejscówka i do tego dysponują 16" teleskopem Dobsona. Warunek jest taki, że trzeba do nich się wdrapać 30-40 minutowym podejściem i mieć smykałkę turystyczną bo to schronisko, więc dysponują wychodkiem, a nocleg jest w śpiworku.
  12. Windforce

    Okulary es do mojej synty 8

    Baader Morpheus - co mogę polecić. Miałem ES-y floresy, mam co innego, ale Morfeusze wspominam bardzo dobrze jako bezpośrednią konkurencję referencyjnych Delosów.
  13. Śmiechłem, całkiem dobre. Swego czasu na jakimś zlocie patrzyłem na Cirrusa w 12", niebo było dość przeciętne. Pamiętam że porównywałem dwa setupy. ES 82-stopniowy 30 mm z dokręconym Baaderem OIII oraz Pentaxa XW 30 mm (ooo taaak...) bez żadnego filtra. Efekt: Więcej mgławicy było w Pentaxie... Trzymając się wątku, pojaśnienie w miejscu IC434 widziałem właśnie całkiem na świeżo, bo 8 stycznia we Wrotnowie gdy powstały moje ostatnie fotki. Widziałem też jakby pociemnienie w miejscu B33 ale tylko gdy ruszałem telepem, przy zerkaniu i tak w sumie to było niemal na granicy sugestii, więc nie potwierdzę na 100%. Przy tym płomień niemal "walił po gałach", a środek M42 psuł adaptację wzroku do ciemności. Widziałem to w Taurusie 16" z Ethosem 21 mm i filtrem Lumicon UHC (mój przepuszcza 93% linii H-beta). Taurus ten ma już jakieś lepszejsze powłoki, faktycznie, stał obok mój kwarc 14,7" w którym nie szło tam nic dostrzec. Było pojaśnienie IC434 ale po cieniu B33 ani śladu. Obraz po prostu był o tą odrobinę ciemniejszy.
  14. Windforce

    Gwiezdne wrota

    Nie będę pisał recenzji czy relacji z obserwacji, po prostu chciałbym się podzielić magią niezwykłej chwili, jaką przeżyłem wczoraj we Wrotnowie. Cisza dzwoniła w uszach a gwiazdy wisiały nad samą głową. Oniemiałem, gdy wysiadłem z samochodu po 50-minutowej jeździe, goniąc na złamanie karku z domu. W takiej chwili człowiek docenia jak ważna w życiu jest pasja. Szybko rozstawiłem sprzęt i skierowałem od razu na świecącą w Orionie M42. Nie siliłem się na wiele więcej tej nocy. Czas relaksu i niespodziewany powrót do obserwacji, uderzyło w puls niczym dawno nie widziana przyjaciółka mijana w drzwiach autobusu, jak pierwszy grzmot wiosennej burzy, euforia. Zmarźnięty i znużony w tej chwili przestajesz czuć chłód i zmęczenie. Jeszcze tylko kilka szybkich zdjęć i aby zdążyć nacieszyć się dwoma wielkimi Dobsonami wciśniętymi w kompakta, gdy niebo jest tak genialne! Fajnie jest od czasu do czasu przypomnieć sobie jak to jest być czynnym obserwatorem nieba, zanim wschód Księżyca i wizja rychłego poranka ściągnie do domu...
  15. Windforce

    Aberracja w oku

    Ogólnie barwa niebieska jest dla wzroku męcząca, w szczególności fala o długości 450 nm emitowana przez niebieskie LED-y. Taka długość fali jest szczególnie dokuczliwa, ponieważ należy już do krótkofalowego promieniowania o dość dużej energii, a jeszcze jest dobrze widoczna dla oka, w odróżnieniu od UV, którego duża część jest też odfiltrowana przez same struktury oka, nim dotrze do siatkówki. Długotrwała ekspozycja na silne źródło światła o długości fali ok. 450 nm uszkadza chemicznie fotoreceptory oka prowadząc do utraty ich czułości. Zaburza też gospodarkę hormonalną organizmu - wydzielania melatoniny odpowiedzialnej za regulację cyklu dobowego. Aktualnie 99% urządzeń z wyświetlaczami ma już podświetlenie LED RGB lub B+Y, wszystkie wyposażone m.in. w niebieskie emitery.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)