Skocz do zawartości

Nowa rura - Polarex 60/900


Rekomendowane odpowiedzi

Sebastian S napisał-. Szkoda, że biedni skołowani ludzie z całego świata nie wiedzą, że tylko achro f15 ma sens 😆

To nie tak -tak nie napisałem.Każdy teleskop astronomiczny pokaże Jowisza -ale jakiego -? To jest istota tematu. I warto mieć taki zabytek by się przekonać ile radości mieli miłośnicy astronomi 70 lat temu. Ja dobierałem się do Jowisza 30 lat . Dopiero refraktor 100 f-10 zaczął mnie cieszyć na Jowiszu. Był ED 120  2 Tały 100 -i ich nie ma. Nie twierdzę że APO się nie nadaje.Ale teraz dublety nazywa się APO.Jesteśmy kantowani cały czas. I wmawia się nam że technika poszła do przodu -w Chinach,Koń by się uśmiał.O ile wiem są 4 firmy z prawdziwym APO a reszta to kant. W latach 30 inżynierowie z Zaissa pracowali w Nichon Seyko i kto wie czy te obiektywy to nie projekty Zeissa w Japońskim wykonaniu i z Japońskiego szkła.W latach 50 Japończycy chcąc zaistnieć w USA przykładali sie do jakości i te teleskopy są pożądane do dziś. U nas wiedza jest marna i takiego nie znajdziesz na strychu.W USA czy na zachodzie owszem.Lulu rób wszystko by Go przywrócić do życia. Pokaże podwójne z prążkami dyfrakcyjnymi i inne cuda.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 66
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Popularne odpowiedzi

Koledzy, pozwólcie że pochwalę się nowym nabytkiem kolekcjonerskim, który udało mi się wyłowić z czeluści internetów. Refraktor Polarex o średnicy 60mm i ogniskowej 900mm. Egzemplarz pochodzi prawdopo

Krótki raport z placu budowy: drewno. Zdjąłem starą warstwę lakieru za pomocą papieru ściernego i waty stalowej. Po całej operacji jeszcze porządnie wyszorowałem na mokro, wysuszyłem i postanowiłem ni

Piękna maszynka, czuć historię astronomii, bardzo ładnie wygląda to będzie na pewno wielka przyjemność go odnowić. Tak jak i obserwować,  tym bardziej za taką cenę Co do rynku teleskopów, świat p

Dodane obrazy

Wiadomo że jakość się liczy. Są też długie achro, które są do kitu. Chodzi tylko o to, że długie achro mają dość specyficzne zastosowania dlatego jest ich mało na rynku. 

Co do apochromatu to prawda jest taka że dublet ED to też APO i to nie jest jakies oszustwo tylko definicja bo ma korekcję dla 3 barw ;) Po raz kolejny przewijają się te dziwne wnioski. Zapraszam do poczytania https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Apochromat

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie nie wiem jak podejść do tematu obiektywu. Rozbierałem już i czyściłem grzybiory ale w sprzętach z niższej półki - tutaj trochę strach że się tego nie złoży tak precyzyjnie jak fabrycznie, a czerwone plomby na nakrętce celi sugerują że nie była odkręcana i że w tej chwili jest to oryginalnie złożone. Samo wyjęcie soczewek to pryszcz - jest to uczciwa normalna konstrukcja a nie jakieś plastikowe dziwolągi, z którymi miewałem do czynienia, albo co gorsza soczewki osadzone wprost w tubusie, z którego się "wysypują" po odkręcenie kołnierza. Więc wyjęcie i wyczyszczenie wygląda na proste. Tylko co dalej? Jedni mówią że nic, złożyć i skolimować całą celę w stosunku do wyciągu - i koniec. A inni straszą że trzeba to zestawiać nie wiadomo jakim wysiłkiem... Może wysłać Niemcom żeby czyścili?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doublet APO to nie triplet ani qwadruplet, który moim zdaniem w wizualu to przesada. Ale to stopień wyżej od EDka. Ktokolwiek projektował szkła. 

Szacunek dla właściciela tego achro, po odnowieniu pokaże pewnie pazur. I oby tak było. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, lulu napisał:

... Jedni mówią że nic, złożyć i skolimować całą celę w stosunku do wyciągu - i koniec. A inni straszą że trzeba to zestawiać nie wiadomo jakim wysiłkiem... Może wysłać Niemcom żeby czyścili?

Kiedyś można było zadzwonić do Ś. P. Janusza i zapytać o radę... 

Z tego co czytałem, to rzeczywiście lepiej nie ruszać jeśli nie jest to konieczne. Jednak jeśli trzeba, to sprawa może nie być łatwa. Soczewki w niektórych teleskopach są odseparowane od siebie papierem o specjalnych właściwościach i grubości. Ten papier po tylu latach może być już pozbawiony początkowych właściwości. Wątek był na astromaniak.pl ale nie pamiętam kto brał udział w dyskusji. Można zapytać kolegi 'Franek', może on będzie coś wiedział. 

Jeśli nie jest tragicznie, to może sprawdź jak wygląda sytuacja po skolimowaniu całej celi. 

Był gdzieś wątek o kolimacji 'u Niemca'. Podobno różnie to bywa, ale to tylko informacje z sieci, sam tego nigdy nie ćwiczyłem. Powodzenia. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Dublet APO to ED na sterydach jak dla mnie .Zaraz jedną soczewką skorygują 5 barw -byle sprzedać. Soczewka nie jest elastyczna z gumy.Koryguje określoną barwę.Mniejsze załamanie to nie korekcja ot sterydy i mamienie oczu.W małym obiektywie wypali ale w 150 nie koniecznie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, okroj napisał:

 Dublet APO to ED na sterydach jak dla mnie .Zaraz jedną soczewką skorygują 5 barw -byle sprzedać. Soczewka nie jest elastyczna z gumy.Koryguje określoną barwę.Mniejsze załamanie to nie korekcja ot sterydy i mamienie oczu.W małym obiektywie wypali ale w 150 nie koniecznie.

Ale patrzyłeś przez taki teleskop?... Myślę, że mógłbyś się zdziwić ;-). Tak samo jak ja z achro F15+, ale ja wiem, że to może być dobra optyka.

Bo ja mam doublet APO. I jestem z tego baaardzo zadowolony. Wcześniej miałem triplet APO i zmieniłem go właśnie na doublet. W wizualu dobry doublet APO wystarcza. 

No ale moje APO nie ma to półtora metra długości tylko około pół metra. Nawet jeśli nie dorównuje temu długiemu achro, to obrazy są bajeczne. Zarówno szerokich pól jak i węższych z większych powiększeń. 

Optyka rzeczywiście poszła trochę do przodu w stosunku do czasów, gdy produkowano takie długie achro. W końcu kilkadziesiąt lat minęło. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No dobra - trzeba się brać za robotę. Na początek część łatwa - czyli rozebranie montażu, czyszczenie i wymiana smarów. Od jutra część trudniejsza czyli drewno. Zastanawiam się nad piaskowaniem (ryzyko zdjęcia miękkich tkanek razem z lakierem i "wyrzeźbienia" powierzchni), ew. wata stalowa. Może ktoś ma doświadczenie w sprawnym i nieinwazyjnym usunięciu starej powłoki lakierniczej?

20200703_222923.thumb.jpg.28b8c7985a74a9a52c6793825b9b439e.jpg

20200703_222929(0).thumb.jpg.8a194778d9ef84d4274d0b8c8b1e966e.jpg

20200703_223006.thumb.jpg.20f7d92c592150b203629da5c40aa6c1.jpg

20200703_225213.thumb.jpg.23c3cba291af9735a35a703d2abe645a.jpg

20200703_225226.thumb.jpg.ff54a0b6404655c122453b000de253b8.jpg

20200703_230001.thumb.jpg.cfd5babcb60b7f4f938314bd0be1b203.jpg

Edytowane przez lulu
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, okroj napisał:

Co się komu podoba.Ja nie napisałem że ED APO pokaże złe planety.A DS z soczewki mniejszej niż 150 są marne w porównaniu z 12".

To nie jest przypadkiem sprzęt do innych zastosowań?... Jak można porównać małe APO 100/600 z kobylastym Newtonem 12 cali... To inne bajki. 

EDIT duży Newton to bardzo dobry sprzęt ale tylko dla ludzi z dobrymi warunkami fizycznymi. Ja preferuję wygodę. Nie lubię, gdy zamiast obserwacji jest walka z gigantem. Wiele razy to widziałem w wykonywaniu innych. Oczywiście, co kto lubi i co się komu podoba. Ja jestem za wygodny 😋

Edytowane przez kjacek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewątpliwą zaletą tych długich rurek jest to, że po prostu dotrwały do dziś i do dziś mają szansę zachować pełną funkcjonalność. Jeśli chodzi o teleskopy lustrzane różnej konstrukcji, to pomijając znane wszystkim uciążliwości typu konieczność bieżącej kolimacji, opadanie lustra itp., bardzo zniechęcającą okolicznością jest niestety utrata sprawności optycznej przez lustra. 50-letni refraktor po fachowym wyczyszczeniu będzie służył przez kolejne 50 lat bez istotnej utraty parametrów. Tymczasem już kilkunastoletnie lustro ma poważne straty efektywności optycznej w stosunku do nowego. Być może ten mankament uda się jakoś technologicznie pokonać, ale na dziś teleskop zwierciadlany z lat 50-tych może być wyłącznie dekoracją, albo wymaga wykonania nowych warstw, co trochę odbiera radość z "patrzenia przez stare".

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda, ale też nie do końca. Warstwy antyodblaskowe mogą być zniszczone na soczewkach m.in. tak jak napisałeś np. zjadane przez grzyby. To też pogarsza sprawność. Na lustra można powłoki nanieść bez problemu na soczewki warstwy to już nie takie proste. 

EDIT: Z kolimacja też jest tak, że jak refraktor jest fabrycznie skopany a cela nie przewiduje kolimacji to już nic się z tym nie zrobi za bardzo bez nowej celi. Z drugiej strony taka stała cela to plus bo jak jest ok to nic się nie przestawi. 

Edytowane przez Sebastian Ś.
  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak pisze Sebastian Ś. Po za tym. Ewentualne (bo nie koniecznie trzeba bo dobre lustro też długo wytrzymuje upływ czasu) napylenie nowych powłok jest łatwiejsze też ze względu na to, że rozebranie Newtona jest dużo łatwiejsze. W refraktorze niekoniecznie.

Co ma kolimacja to tego to nie wiem. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Warstwy uszkodzone - przez grzyba, mechanicznie, chemicznie - to inna piłka. Pewnie że warstwy antyodblaskowe ścierają się jeśli ktoś ma fobię na punkcie każdej ryski i poleruje je ciągle do stanu "sklepowego". Ale ja mam na myśli sprzęt który uszkodzony nie jest - w takim wypadku refraktor nie traci parametrów, lustro - traci.

To nanoszenie warstw - niby łatwiejsze w wypadku luster - to też nie jest tak do końca. Ile było dyskusji i przykładów gdy ludzie odbierali takie świeżo napylone lustra i zaczynało się dochodzenie czy to jest dobrze zrobione, czy ma prawo przepuszczać światło itd.? Ile było przypadków gdy ktoś sprzedawał SCT z nowiutko napylonym lustrem i zaczynały się podejrzenia że skoro po takiej operacji sprzedaje, to musieli mu to napylanie skopać...? To jest jednak operacja wysokiego ryzyka. Nie wiem czy nie jest tak, że wymiana warstwy antyodblaskowej wydaje się nam po prostu bardziej skomplikowana z prostego powodu - nikt takiej operacji nie wykonuje bo najczęściej nie ma powodu, nie dyskutuje się o tym, nie jest powszechnie wiadomo gdzie taką procedurę przeprowadzić itd.

Edytowane przez lulu
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warstwy na soczewkach też ulegają starzeniu, nigdy nie zapewnisz im idealnych warunków, dużo zależy od jakości;) i właśnie od właściciela, tak samo jak z lustrem. Trzebaby to sprawdzić na konkretnym egzemplarzu, ocenianie ja oko może być niezbyt miarodajne. 

Jeżeli się dba to wiadomo jest to spadek wydajności pomijalny, w przeciwieństwie do luster. Tyle że nowe warstwy na refraktorze w przypadku uszkodzenia to już lepiej kupić nowy ;) a lustro można zrobić. 

Edytowane przez Sebastian Ś.
  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Sebastian Ś. napisał:

Tyle że nowe warstwy na refraktorze w przypadku uszkodzenia to już lepiej kupić nowy ;) a lustro można zrobić. 

To zależy od konkretnego przypadku - jeśli starą warstwę da się łatwo zmyć chemią bez szlifowania/polerowania, a jest to znany obiektyw, wiadomo jakie jest szkło, jaki ma współczynnik załamania światła i jaką warstwę trzeba naparować - to problem nie jest chyba większy niż w wypadku lustra. Gorzej jak stara warstwa nie schodzi albo nie wiadomo jakie to szkło.

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak to prawda, zależy od przypadku. Ogólnie masz rację, że refraktor jest trwalszy, po prostu też nie jest tak że można kupować w ciemno :) ale na pewno bezpieczniej. Chyba, że właśnie jest rozgrzebany albo fabrycznie skopana cela i trzeba się bawić. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem pewien jak to jest w praktyce z takimi soczewkami, czy te warstwy mają aż taki wpływ na obrazy w refraktorach o takiej światłosile?

Edytowane przez kjacek
Literówka
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się nad tym zastanawiam. W moim ATM-ie mam kartonową tubę, wyciąg z rury pcv, o żadnym kolimowaniu mowy nie ma - a kładzie na łopatki wiele fabrycznych konstrukcji.

Co do kupowania nowych to gadałem ostatnio z jednym z serwisantów od pewnego dużego polskiego dostawcy. Opowiedział mi o dostawie refraktorów pewnej renomowanej marki, w której wszystkie obiektywy zalane były jakimś rdzawym syfem. Gość mówi że wszystko musiał rozbierać i czyścić - potem to zostało oczywiście sprzedano jako nówki. A jak z kolimacją, jak z ustawianiem soczewek? Nie pytałem... - łatwo się chyba domyślić.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wpisz w przeglądarce: astromaniak.pl listki soczewki. 

Może nie będzie to zupełnie na temat, ale czegoś można się dowiedzieć. Ludzie 'moczą' soczewki w różnych cieczach. A niestety często lepsze jest wrogiem dobrego. 

Może warto odezwać się do ludzi z większym doświadczeniem. I gdzieś tam jest link do serwisu w Niemczech, który można wykorzystać jako ostateczność. 

https://www.astromaniak.pl/viewtopic.php?f=10&p=452585

https://www.astromaniak.pl/viewtopic.php?f=5&p=438412

https://www.astromaniak.pl/viewtopic.php?f=1&t=46702

https://www.astromaniak.pl/viewtopic.php?f=5&t=51689

Może coś z tego przyda Ci się. Powodzenia. 

  • Thanks 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do listków separujacych soczewki, to nie trzeba się aż tak bardzo bać, bo mają dość sporą tolerancję grubości. Zwykle "taśmowo" dawali grubość znaczka pocztowego.

Co do powłok, to one de facto nie są aż tak bardzo potrzebne jeśli krzywizny soczewk są prawidłowo zaprojektowane, są artykuły znawców tego tematu np. Roger Gordon, Chris Lord. Kiedys robili warstwy antyodblaskowe nieodporne na grzyba, teraz z tego co mi sie kojarzy (nie pamiętam dokładnie gdzie czytałem) powłoki są tak twarde i odporne na pleśnie, że są praktycznie niezniszczalne.

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znalazłem odpowiednie źródło o tych listkach:

http://bobmay.astronomy.net/refractor/Refrdesign.htm

Z googlowego tłumacza:

"Nie bój się zbyt precyzyjnych liczb w wymiarach. Dokładność liczb pochodzi z obliczania wartości do wysokiej precyzji. Jedną wielką zaletą achromat jest to, że jego konstrukcja jest naprawdę wybaczająca: promienie mogą zostać wyłączone o kilka milimetrów, zanim zmiana zauważalnie zaszkodzi soczewce. Szczególnie przyjemne jest to, że możesz później skorygować wiele błędów za pomocą innych korekt odstępów między soczewkami podczas montażu w gotowym układzie optycznym lub możesz zignorować nieco inny środek korekcji achromatycznej. Każdy przyzwoity sferometr zbliży cię do tego poziomu dokładności, a resztkowe aberracje można skorygować podczas rysowania. Grubości mogą różnić się jeszcze bardziej; liczby, które podałem powyżej, zakładają, że zacząłeś od półfabrykatów o współczynniku kształtu 1: 10 (standard branżowy), innymi słowy kawałki szkła o grubości 15 mm. A szczelina powietrzna również nie jest krytyczna, ponieważ zwykle jest ona finalizowana podczas montażu soczewki w jej celi. Zakładam, że oddzielisz soczewki trzema małymi kwadratami grubości papieru do znaczków pocztowych umieszczonymi wokół ich krawędzi w odstępach 120 stopni. Stemple mają nieco około 0,1 mm grubości i nieco ściśnięte, więc jeśli ich użyjesz, znajdziesz szczelinę między soczewkami około 0,053 mm. Dodawanie lub odejmowanie, powiedzmy, 0,020 mm, ponieważ użyłeś innego materiału dystansowego, będzie miał minimalny efekt. Znaczki pocztowe są wygodne i tradycyjne."

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, JSC napisał:

Znalazłem odpowiednie źródło o tych listkach:

http://bobmay.astronomy.net/refractor/Refrdesign.htm

Z googlowego tłumacza:

"Nie bój się zbyt precyzyjnych liczb w wymiarach. Dokładność liczb pochodzi z obliczania wartości do wysokiej precyzji. Jedną wielką zaletą achromat jest to, że jego konstrukcja jest naprawdę wybaczająca: promienie mogą zostać wyłączone o kilka milimetrów, zanim zmiana zauważalnie zaszkodzi soczewce. Szczególnie przyjemne jest to, że możesz później skorygować wiele błędów za pomocą innych korekt odstępów między soczewkami podczas montażu w gotowym układzie optycznym lub możesz zignorować nieco inny środek korekcji achromatycznej. Każdy przyzwoity sferometr zbliży cię do tego poziomu dokładności, a resztkowe aberracje można skorygować podczas rysowania. Grubości mogą różnić się jeszcze bardziej; liczby, które podałem powyżej, zakładają, że zacząłeś od półfabrykatów o współczynniku kształtu 1: 10 (standard branżowy), innymi słowy kawałki szkła o grubości 15 mm. A szczelina powietrzna również nie jest krytyczna, ponieważ zwykle jest ona finalizowana podczas montażu soczewki w jej celi. Zakładam, że oddzielisz soczewki trzema małymi kwadratami grubości papieru do znaczków pocztowych umieszczonymi wokół ich krawędzi w odstępach 120 stopni. Stemple mają nieco około 0,1 mm grubości i nieco ściśnięte, więc jeśli ich użyjesz, znajdziesz szczelinę między soczewkami około 0,053 mm. Dodawanie lub odejmowanie, powiedzmy, 0,020 mm, ponieważ użyłeś innego materiału dystansowego, będzie miał minimalny efekt. Znaczki pocztowe są wygodne i tradycyjne."

JSC, fajny artykuł. Ale goolowe tłumaczenie jak zwykle rozwala 😂

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, okroj napisał:

 Dublet APO to ED na sterydach jak dla mnie .Zaraz jedną soczewką skorygują 5 barw -byle sprzedać. Soczewka nie jest elastyczna z gumy.Koryguje określoną barwę.Mniejsze załamanie to nie korekcja ot sterydy i mamienie oczu.W małym obiektywie wypali ale w 150 nie koniecznie.

Kolego okroj , znakiem tego mam darować sobie APM 140 ED od Ludesa ?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, okroj napisał:

Zaraz jedną soczewką skorygują 5 barw -byle sprzedać

Pierwsza sprawa to są 3 barwy ;)

Druga, że jeśli się da je skorygować jedną soczewką (załóżmy) to w czym problem ? 

Edytowane przez Karol_C
  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Achromat f/15 będzie miał mniejszą aberracje sferyczną niz EDek np. f/10

I druga sprawa - termika soczewek. EDki maja w dublecie zwykle soczewki ze szkieł o bardzo duzej różnicy w rozszerzalności termicznej, co przy dużych krzywiznach (dużych światłosiłach) skutkuje "rozkalibrowaniem" krzywizn podczas obserwacji w innej temperaturze niż założył konstruktor. Achromaty BK7/F2 mają dość zbliżoną rozszerzalność termiczna kronu i flintu.

 

Edytowane przez JSC
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, JSC napisał:

Kiedys robili warstwy antyodblaskowe nieodporne na grzyba, teraz z tego co mi sie kojarzy (nie pamiętam dokładnie gdzie czytałem) powłoki są tak twarde i odporne na pleśnie, że są praktycznie niezniszczalne.

Mogę powiedzieć że z sukcesem usuwałem grzyba z soczewek pochodzących z połowy lat 90-tych. Nie został najmniejszy ślad na warstwie odblaskowej (niemiecki refraktor firmy Eschenbach). Czy to znaczy że już wówczas robili takie odporne powłoki, czy może grzyb nie był dostatecznie długo na ich powierzchni - trudno mi powiedzieć.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krótki raport z placu budowy: drewno. Zdjąłem starą warstwę lakieru za pomocą papieru ściernego i waty stalowej. Po całej operacji jeszcze porządnie wyszorowałem na mokro, wysuszyłem i postanowiłem nie kłaść kolejnego lakieru tylko zabezpieczyć drewno olejem i być może docelowo jeszcze woskiem - zobaczymy jak drewno będzie przyjmować kolejne warstwy oleju. Było bardzo wysuszone, uznałem ze takie nasączenie go wyjdzie mu na zdrowie, zapewniając też szlachetny sposób patynowania się na przyszłość. Lakier narażony jest zawsze na niemożliwe do punktowego usunięcia uszkodzenia, wymiana go jest kłopotliwa - wymaga usunięcia starej warstwy. Tymczasem olej czy wosk wystarczy po pewnym czasie ponownie wetrzeć szmatką i drewno jest jak nowe. Na razie kładę kolejne warstwy oleju.

20200704_120441.thumb.jpg.c5b479c5bfe6dac4185ff52d4fcd9ad0.jpg

20200704_144154.thumb.jpg.01cb4b5b40314e3e06f74823db43af17.jpg

20200704_181915.thumb.jpg.296b953b790a88d813fde5de72bd2bfd.jpg

20200704_222047.thumb.jpg.d1be2f73be2843e75d19bc14069670a5.jpg

Montaż wyczyszczony, nasmarowany, pozostaje wyprostowanie jednej ze śrub mikroruchów i uzupełnienie ubytków czarnej farby na korpusie:

20200704_194039(0).thumb.jpg.b4cf5041a5b0cfabaa0d56a52d9895cd.jpg

 

 

  • Like 4
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)