Skocz do zawartości

Alice

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    769
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana Alice w dniu 29 Września 2018

Użytkownicy przyznają Alice punkty reputacji!

1 obserwujący

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Chile

Ostatnie wizyty

20021 wyświetleń profilu

Alice's Achievements

Kanopus

Kanopus (12/14)

  • Reacting Well Rare
  • Very Popular Rare
  • First Post
  • Collaborator
  • Posting Machine Rare

Recent Badges

918

Reputacja

  1. Ech.... brak słów. Życie jest kruche
  2. Alice

    Czerwony szlak gwiazd

    Prawdziwa węglówka, koniecznie ją obejrzę więc
  3. Alice

    Czerwony szlak gwiazd

    Omikrony w Łabędziu! Piękne w lornetkach! Stephenson 1 w Lutni.
  4. Różnie bywa, ja od dziecka jarałem się nocnym niebem i astronomią. Oglądanie satelitów w wakacyjne noce za dzieciaka dla mnie było czymś. Są ludzie, którzy nie szukają sprzętu, tylko szukają hobby. Badają, czy im to podejdzie itd. W moim przypadku astro było najpierw, a sprzęt później. https://astropolis.pl/topic/43847-alice-dlaczego-kosmos/
  5. Każdy ma swoje zdanie, chyba właśnie po to jest temat, żeby nowe osoby mogły wybrać to co uznają za słuszne z wypowiedzi innych 🙂 Z mojej strony. Po wieelu latach powiem tak: emocjonalnie największą radość dawało mi poznawanie obiektów na niebie przez pierwszą lornetkę 10x50 i to z ręki. Prawie nigdy później nie było już takiego dreszczyku jak wtedy kiedy przez pierwsze miesiące oglądało się Messiery, księżyce obok Jowisza itd. Jednym z wyjątków od tego było chociażby całkowite zaćmienie Słońca w Chile z obserwatorium La Silla. Czy to znaczy, że "gdybym cofnął czas" to zrobiłbym tak samo? Tzn. lornetka 10x50 - myślę, że tak, aczkolwiek od razu kupiłbym statyw z korbą, a nie czekał na to rok, czy dwa. Drugie pytanie jakie bym sobie zadał: czy to znaczy, że kupiłbym właśnie lornetkę, a nie teleskop? Powiem tak, jeśli musiałoby to być albo, albo to pod warunkiem, że mam w miarę ciemne niebo, byłaby to lornetka. To właśnie szukanie obiektów na niebie i wysiłek w to włożony skutkowało satysfakcją. Tak na to patrzę z perspektywy czasu. Teraz w sierpniową noc w Bieszczadach delektuję się widokami w dobrych lornetach i teleskopach, ale namierzanie tych obiektów nie jest wyzwaniem, nie ma tutaj dreszczyku "WOOOW MAM!".
  6. Mam nadzieję, że zobaczymy się w Bieszczadach w sierpniu szefuńciu
  7. Alice

    Oczy nasze oczy

    Też czasami takie coś mam. Pewnie to jest związane z krążeniem krwi, albo z jakimiś efektami chemicznymi na siatkówce.
  8. Alice

    Oczy nasze oczy

    https://astropolis.pl/topic/74546-męty-w-oczach-czy-macie-i-czy-przeszkadzają/
  9. Ja uważam, że Slik 700dx to aż nadto dla 10x50, ale dla osoby wysokiej to faktycznie może i jest konieczny. Ja Fuji 10x50 stawiam na Sherpa 450r i nie zamieniłbym go na żaden inny statyw pod 10x50 - jednak to tylko przy moim niskim wzroście więc ktoś wyższy będzie miał inne zdanie. Sherpa 450r ma korbę więc to jest inna liga wygody niż Slik chociażby.
  10. Tylko że gdybym miał wybierać między 12" a "bino marzeń" z fotelem obrotowym to wybrałbym bino. Jednak 12" to apertura, przez którą trochę się naoglądało.
  11. Jeśli chodzi o mnie to byłby to wielki Newton z high-end'ową 2" nasadką bino, ale pod warunkiem, że sprzęt ma go-to, a drabina to sztywna konstrukcja z wygodnym fotelem przy wyciągu zmieniająca położenie razem z jego położeniem, czyli z prowadzeniem elektrycznym. Gdyby miał to być tylko wielki Newton, gdzie muszę ciągle przestawiać drabinę i się gramolić bez przerwy, kombinować i wykrzywiać przy okularze to pierdzielę taką mękę i wybrałbym zdecydowanie kątowe bino 100-120mm 90st. z 2" EMS'ami. Układ na fluorycie o światłosile F5, żeby uzyskiwać pole nawet 5 stopni przy tej aperturce nawet kosztem przekroczenia źrenicy oka + oczywiście wiaderko najlepszych parek jakie tylko istnieją do tego. No i to bino jak dla mnie mogłoby być na porządnym statywie z korbą np. Berlebach, aczkolwiek jeśli już idziemy na całość, a idziemy no to poproszę obrotowy fotel w stylu Space Jockey (z popkultury Obcego) z lornetą przymocowaną do niego, dzięki czemu sterowanie fotelem byłoby jednocześnie sterowaniem lornetą (takie działo jak w Obcym). No i to sterowanie byłoby elektryczne z przekładaniami prędkości na geekowski joystick jak w samolotach myśliwskich. Fotel oczywiście podgrzewany, z regulacją. Koniecznie obok uchwyty na butelkę z piwem czy termos. Chyba o niczym nie zapomniałem, ale zastrzegam sobie prawo do nieokreślonych modyfikacji. I w ten sposób temat zmienił się w koncert życzeń 😉
  12. Tym razem SpaceX zafundowała na niebie pokaz reentry drugiego stopnia nad USA:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)