Skocz do zawartości

Piotrek K.

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    118
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piotrek K.

  1. Grzałki. Skoro nawet LG Ci rosi, co zdarza się raczej rzadko, musisz mieć bardzo mokro na miejscówce, i nie wiem czy odrosniki sobie z taką iloscią wody poradzą. Poszukaj tematów o opaskach grzewczych, jest tego mnóstwo na forach. No i przede wszystkim - to działa 😉
  2. U mnie przysłony do 16" już wycięte, teraz są malowane i lakierowane. Z większym otworem centralnym da ok f/7,2 (otwór 250 mm, ale spora OC), natomiast pozaosiowa da f/12, otwór 150 mm 😉
  3. Dzisiaj najprawdopodobniej wyskoczymy w kilka osób do Glanowa ok 21-22. Wpadaj śmiało. Pinezka na pierwszej stronie jest.
  4. Być może przez przypadek wlożyłeś też dodatkowo extender do 2" okularów, wtedy nie wyostrzysz z okularem 1,25". Lub odwrotnie - uzyłes okularu 2" bez extendera.
  5. Sam z powodzeniem od kilku lat na planety i Łysego stosuję tego typu przyslonę w swoim 300/1500, jednak mam otwór centralnie, o srednicy 230 mm. Nie zmniejsza tak drastycznie swiatłosiły, ale najwazniejsze jest to, ze już tak "niewielkie" przycięcie apertury daje dobre rezultaty i wyraźnie poprawia widoki planetek. Dzięki @Mareg za ten post, zmobilizowaleś mnie do zrobienia w najblizszym czasie takich przyslon z mniejszymi otworami pomiędzy ramionami pająka do 12" i 16" 😉
  6. Hej. Jeśli nie bawi Cię dłubanie przy teleskopach, majsterkowanie i ogólnie praca typowo warsztatowa, to lepiej kupić gotowy telep w sklepie bądź używany. Generalnie na chwilę obecną to raczej wątpliwa sprawa, by udalo Ci się zbudować telep taniej niż kupno gotowego w sklepie. Raczej na pewno sumaryczny koszt będzie wyższy. Oczywiscie zakladam ze ma być to ATM na w miarę przyzwoitym poziomie, a nie typu " 3 deski i 4 gwoździe". Z kolei jeśli "dłubanina" sprawia Ci radochę, to buduj, to też niewątpliwie i rozwijające zajęcie, i satysfakcja na pewno większa po zbudowaniu niż po kupieniu. Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy, chyba jak wszystko 😉
  7. Na pewno na północ, im dalej tym lepiej. Próbuj Trzonów może, choć nie wiem jak tam teraz łuny na północy, dawno nie byłem. Ostatnio w Glanowie byliśmy dwa razy, i pod względem zaświetlenia jest tam chyba coraz gorzej niestety, nie wiem czy przy tak jasnym horyzoncie tam się coś uda wypatrzyć. Ale próbować chyba warto 😉
  8. Potwierdzam, takie są plany. I lepiej żeby pogoda nie wywinęła psikusa bo fajny telep mamy do przetestowania 😆
  9. Na pewno ktoś gdzieś będzie jechał, póki co żadnych konkretów jeszcze nie znamy. Od dzisiaj jest zlot na Kudłaczach, jednym pasuje północ od Krk, innym południe. Jak coś wymyślimy pewnego to damy znać tutaj w temacie.
  10. Ja będę dojeżdżał z wioski, bez noclegów na Kudłaczach (mam pół h samochodem), tak mam poplanowane żeby kilka nocek zaliczyć na zlocie. Mam nadzieję że pogodnych 🙂
  11. Bardzo przykra wiadomość. Kondolencje dla rodziny i bliskich.
  12. Celuj w az4 na nogach stalowych 1,75. Wyjdzie Ci chyba najtaniej i najbardziej stabilnie. Może trochę brakować mikroruchów, ale to nie ogniskowa 2000mm, będzie się dało z tym żyć 🙂 Ed 120 na AZ5 to była tragedia, kiedyś próbowałem oglądać w takiej konfiguracji.
  13. Z wczoraj, niestety miałem tylko słabiutki aparat w słabiutkim telefonie, zdjęcie nie oddaje zupełnie prawdziwej kolorystyki. Widok na żywo był zjawiskowy.
  14. Teoretycznie ta złączka z linka zadziała, tz wejdzie w wyciąg, ale strasznie dziko się ją dokręca śrubkami od sw, bo ona nie ma jaskółczego ogona, jest przystosowana pod clampy. Jeszcze jest kwestiataka, że ona ma tylko 10 mm wysokości, a tulejka od sw około 40 chyba, zmieni Ci się wysunięcie wyciągu w punkcie ostrości. Obawiam się że z samą tą redukcją GSO 2"-1,25" może braknąć wysuwu, a z kolei z założoną do 2 calowego extendera (tego od SW który masz na zdjęciu) może być już za wysoko przy zupełnie skręconym wyciągu. Ale tutaj pewnoście nie mam, musiałby ktoś sprawdzić w podobnym zestawie.
  15. Setup - Handset settings - LCD backlight oraz LED backlight. Tak jest w SW, ale u Ciebie powinno być tak samo.
  16. Przerabiałem kilka o ile nie kilkanaście szt kolimatorów GSO, żaden nie był skolimowany idealnie w punkt. Rekordzista włożony do tokarki zataczał na 2 metrach odległości kółko o średnicy 10 cm 😉 Po skolimowaniu i tak nie wiadomo ile czasu taki kolimator będzie dobrze wskazywał, tu niestety nie ma co się łudzić, to jest badziewie i tak czy siak za chwilę trzeba go będzie ustawiać ponownie. Jeśli laser tańczy sobie wewnątrz znacznika, raczej na pewno nie zauważysz tego w obrazie dawanym przez teleskop, o to możesz być spokojny. Godne polecenia są Baader Lasercoli mkIII, one przynajmniej pokazują punkt a nie kreskę, no i fabrycznie są dość dokładnie skolimowane, bez porównania do GSO. Osobiście zrezygnowałem jednak z laserowego na rzecz najzwyklejszego kolimatora optycznego Edit: Pozostaje jeszcze kwestia luźnego mocowania w wyciągu do ogarnięcia 🙂
  17. Widziałem tego typu teleskopy, i oglądałem nimi niebo. I właśnie dlatego zrobiłem sobie kratownicowy 😆 W mniejszych teleskopach typu 150/750 takie rozwiązania być może by zadziałały, lub można by uznać że działają. 10 calowe lustro i 1200mm ogniskowej to jednak już spory teleskop, stąd obawiam się u Ciebie o komplikacje 😉 Ponadto - kolega od nas z ekipy ma jednego z pierwszych Taurusów, górna klatka jest mocowana na trzech równoległych rurach, podobnie jak w "Andromedzie" u @piotrkusiu. I nawet takie rozwiązanie, choć bardzo wygodne przy montażu i demontażu teleskopu w terenie, nie jest do końca dobre, ze względu na to że przy obserwacjach nisko położonych obiektów górna klatka opada pod własnym ciężarem, co skutkuje utratą kolimacji. W przypadku kratownicy efekt ten nie występuje. Rób, eksperymentuj, wnioski wyciągniesz sam po testach 🙂
  18. @szymonszozda wydaje mi się że doktoryzowanie się nad sztywnością jednego elementu nośnego, czy dwóch, nie ma tutaj większego sensu, ponieważ nie ma to aż tak dużego znaczenia. Ważna jest sumaryczna sztywność konstrukcji łączącej obie klatki. Popatrz w jaki sposób jest zbudowana np. kopuła geodezyjna, czy wspomniane wyżej mosty. W takiej konstrukcji w zupełności wystarczy zastosowanie leciutkich rurek o małym przekroju, zastosowane przez Ciebie płaskowniki mimo że sztywniejsze 100 czy 600x nie rozwiązują tutaj problemu sztywności całej konstrukcji, czyli teleskopu. Wiadomo, można na różne sposoby usztywniać konstrukcję, dodając wszelakiej maści wsporniki gdzie i jak się da, tylko czy to nie jest za bardzo kombinowanie ? Popatrz po necie, i zobaczysz wtedy że 80% teleskopów (nie biorę pod uwagę pełnych tub) jest budowanych właśnie na bazie kratownicy - chyba nie bez przyczyny ? Myślę że nic bardziej skutecznego nie wymyślisz w tej materii, co najwyżej ciągle coś będziesz poprawiał i modyfikował. Btw, dlaczego w ogóle przerabiasz syntę, nie lepiej było zostawić w pełnej tubie tak jak była ?
  19. Z 4 punktami też jest ok. Tutaj nie chodzi nawet o ugięcia statyczne, pod własnym ciężarem itp. Wiadomo że nic nie odpadnie 😉 Pytanie brzmi: jak długo taki teleskop będzie wygaszał drgania spowodowane przesunięciem telpa, z okularem dającym jakiś wiekszy power. Mając łączenie po dwóch przeciwległych bokach tylko, on dalej będzie solidnie pracował. Czytaj - latał na boki 🙂
  20. Stosując 2 punkty podparcia nigdy nie uzyskasz większej sztywności niż w przypadku kratownicy, która ma 3 punkty, dodatkowo naprzemiennie pomiędzy dolną a górną klatką. Ciekawa koncepcja, powodzenia 🙂
  21. W Krk jest dużo astrozapaleńców, wykorzystaj to i przed zakupem wybierz się na organoleptyczne obadanie sprawy z nami w teren. Fakt, że ostatnio niezbyt często jeździmy ze względu na pogodę i inne rzeczy, ale jak chwilę z zakupem poczekasz to nic złego się nie stanie. Tutaj masz "nasz" wątek: Zapraszamy, na pewno po takim wypadzie łatwiej Ci będzie wybrać coś "raz a dobrze".
  22. W SW jest chyba m3, w GSO są grubsze m4.
  23. Termokurcze na rurki to najlepsze z możliwych rozwiązań. Warto zaznaczyć że lepsze są te z klejem w środku.
  24. Trochę inny dovetail i inne obejmy, akurat takie mam pod ręką, ale zasada działania ta sama. Chodzi o takie coś:
  25. Kiedyś obejmy do szyny przykręcałem śrubą m5, i zakręcałem nakrętką z podkładką w obejmie, w tym wcięciu. Zupeł ie mi wyleciał ten pomysł z głowy. Nic nie trzeba wtedy kombinować z rozwiercaniem, gwintowaniem itp. Otwory były z lekkim luzem ale po skręceniu wszystko się ładnie trzyma do dziś. Obejmy to najlepszy i kompletnie bezinwazyjny sposób, dodatkowo maczek zyska stabilność zamocowany w ten sposób na montażu, bo ten dovetail na dwóch śrubkach w makach to ich najsłabszy punkt, szczególnie w większych makach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.