Skocz do zawartości

Wizual's Not Dead


Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. Byle Ci entuzjazmu i zapału nie zabrakło.

Pozdrawiam Jarek 

PS coś tam czasem obserwuje od pewnego czasu😁

Refraktor Sky-Watcher 120ED Black Diamond na EQ5 z prowadzeniem w osi RA oraz zestaw kilkunastu niezbędnych okularów, Orion 2x54 Ultra Wide Angle 36°, Zenith 10x50 5.5°, DO Extreme 7x50 ED, Vanguard Tracker 3

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Megrez23, napisz więc też jakieś dwa zdania po obserwacji. Miło się czyta i fajna pamiątka.

Entuzjazmu będzie tym więcej im więcej się w temacie dziać będzie 😉

ATM 13",GSO 8", ES-y 82 : 24mm, 14mm, 8,8mm, 6,7mm, 4,7mm , GSO Superview 30mm, Nikon Action EX 10x50

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.06.2023 o 18:27, megrez23 napisał:

Cześć. Byle Ci entuzjazmu i zapału nie zabrakło.

Pozdrawiam Jarek 

PS coś tam czasem obserwuje od pewnego czasu😁

No właśnie dotarłem do Twoich szkiców i powiem - cuda 🤩

"Coś tam obserwuję" to zdecydowanie fałszywa skromność 😉

Przy okazji widzę że obserwujesz razem z Erik68 którego miałem przyjemność poznać 😃

  • Like 1

ATM 13",GSO 8", ES-y 82 : 24mm, 14mm, 8,8mm, 6,7mm, 4,7mm , GSO Superview 30mm, Nikon Action EX 10x50

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

Jeszcze noc jest troszkę jasna ale myślę, że za tydzień już powinno być okej, u mnie  w Łańcucie też nie ma jeszcze pełnej nocy asnomicznej, teraz  słońce zachodzi za horyzont na 18 stopni już w miejscowości Wołosate, w najniższym punkcie w Bieszczadach , stąd niedługo będzie lepiej...

Niestety o 22:00, nie widać jeszcze Drogi Mlecznej, na niebie wiejskim.

Choć jak widać w Twoim przypadku, sporo obiektów można już wychwycić.

Sprzętos:  N.Capella 16", N.Carbonara 8" , R. Edek 4" , L. Viki 16x80, Montos:  CGEMek, Adveturek Minionek, oraz  inne graty z wioskowej chaty 😉 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Brak nocy w połączeniu z księżycem i niedalekim Wrocławiem to takie combo które nie pozwala na zobaczenie tego co teoretycznie powinno być łatwe.

Niebawem wyjeżdżam na 3 tygodnie bez teleskopu ( na jachcie nic poza lornetką nie zdaje egzaminu) ale po powrocie tuż po sierpniowy nowiu mam już zarezerwowany nocleg w Bieszczadach i nie powiem, ostrzę sobie zęby na widoki...

ATM 13",GSO 8", ES-y 82 : 24mm, 14mm, 8,8mm, 6,7mm, 4,7mm , GSO Superview 30mm, Nikon Action EX 10x50

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zważcie Macieju,że noc na twojej szerokości się jeszcze bieli.Słonce włazi pod kołdrę horyzontu na 17* dopiero 00;30 na ok 40min.Front był wtedy SE ,czyli widoczność słaba.Nie wspominając o szalejącej aktywności Słońca,która w tym roku robi taki LP że szok.NGC6217 ma ok 3' a dostrzegalny dysk ok,2',czyli mniejszy od towarzyszki M51,rozmowa(wykrywalność-w 13" ,przy jasnym tle) to min150x, nie wspomnę o problematycznym usytuowaniu.Podobnież "drzazga",jak mniemam -NGC 5907,słaba j.powierzchniowa,plus usytuowanie.Najłatwiejszy z tych celów,to Draco Trio, musiałeś źle szukać,bo jedna z tej trójki to eliptyka ,i powinna być widoczna nawet przy kiszce,no chyba że power był kulawy(niski)

  • Like 1
  • Haha 1

luneta sześć cali, ef przez pięć

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja tam  stawiam na aktywność słoneczną, dawno nie widziałem takich plamiszcz . Zorze polarne na naszej szerokości, kto by pomyślał? 

Dla przytoczenia starej relacji: Latem 1859 roku  była super aktywność na Słońcu -  duża liczba plam słonecznych tak jak teraz . Pod koniec sierpnia - widać było jasne zorze polarne odpowiadały za to wyrzuty materii, czyli  namagnetyzowanej plazmy słonecznej 

Niebo  nocą było tak jasne, jak w dzień,  ludzie czytali książki w nocy.

 

W tym wątku dokumentujemy tarcze słoneczną - porównajcie aktywność z  lat minionych .

 

 

Druga sprawa to LP - łzy się kręcą w oku, jak patrzę na Zatom! 🤐 Ludzie nie zdają sobie sprawy, że zaświetlenie sztucznym światłem , przyczynia się też do efektu cieplarnianego!  Susze, spadek jakości plonów, umieralność zwierząt i ludzi. Choroby. Unia powinna rozsądniej podchodzić do rozdawania środków na te cele.  Prawo nie powino też pozwalać "Januszom" na stawianie halogenów na posesjach. To powinno być karalne!    

 

lp.jpg

 

Sprzętos:  N.Capella 16", N.Carbonara 8" , R. Edek 4" , L. Viki 16x80, Montos:  CGEMek, Adveturek Minionek, oraz  inne graty z wioskowej chaty 😉 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Erik68 napisał:

Nie wszystkie sformułowania tam użyte rozumiemy, to co piszą prowadzi do niezbyt optymistycznych wniosków że hobby staje się coraz trudniejsze.

ATM 13",GSO 8", ES-y 82 : 24mm, 14mm, 8,8mm, 6,7mm, 4,7mm , GSO Superview 30mm, Nikon Action EX 10x50

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zauważyłem że w tym roku , pogodne noce czerwcowe(u mnie Słońce max 17*pod horyzontem),niebo jest jakieś wyjątkowo szare .DM (w Łabędziu) bezpośrednim patrzeniem widać dopiero w zenicie,a przy wschodzie tylko zerkaniem,w Strzelcu tez słabo. Spostrzeżenia dotyczą kilku pogodnych nocy z całym wachlarzem przejrzystości. Z podwórka obserwuje ponad 20 lat ,więc wystarczy rzut zaadoptowanego oka(bez potrzeby używania magicznej skrzyneczki)żeby dokładnie określić warun .W promieniu przynajmniej 10km,nie stanęła żadna dodatkowa latarnia,a gaszenie świateł w całej gminie, nie poprawia tła. W 2022,niebo o tej porze było zdecydowanie lepsze,ciemniejsze,wygaszanie świateł, dawało efekt.a teraz...bret! Jedynym logicznym wytłumaczeniem tych zmian,wydaje się być aktywność Słońca, spotęgowana,jego płytkim wejściem pod horyzont.

luneta sześć cali, ef przez pięć

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To teraz pozostaje mieć nadzieję że jest to cykliczny efekt i np. w kolejnych latach zadziała to w drugą stronę . Np. niebo będzie ciemne jak nigdy wcześniej 😉

ATM 13",GSO 8", ES-y 82 : 24mm, 14mm, 8,8mm, 6,7mm, 4,7mm , GSO Superview 30mm, Nikon Action EX 10x50

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cyklami słonecznymi bym się nie przejmował. "Rozwój cywilizacji" i doświetlanie każdej dziupli stanowi największe zagrożenie dla wizualnych obserwacji. Lepiej byłoby czasem nie pamiętać nieba z przed lat.

"Na placu boju zostanie garstka najbardziej zagorzałych"

Edytowane przez megrez23

Refraktor Sky-Watcher 120ED Black Diamond na EQ5 z prowadzeniem w osi RA oraz zestaw kilkunastu niezbędnych okularów, Orion 2x54 Ultra Wide Angle 36°, Zenith 10x50 5.5°, DO Extreme 7x50 ED, Vanguard Tracker 3

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, bikfisz napisał:

Albo nowych którzy nie wiedzą jak drzewiej bywało. Ja właśnie do tej grupy się zaliczam.

Wytrwałości życzę.

Refraktor Sky-Watcher 120ED Black Diamond na EQ5 z prowadzeniem w osi RA oraz zestaw kilkunastu niezbędnych okularów, Orion 2x54 Ultra Wide Angle 36°, Zenith 10x50 5.5°, DO Extreme 7x50 ED, Vanguard Tracker 3

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Może być jeszcze jedna przyczyna pogarszająca nocne niebo w sensie jasności. Z powodu wspomnianego nawet tu wyżej - dzięki @ignisdei - globalnego ocieplenia mamy obniżanie się poziomu wód gruntowych,

częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe jak długie upały czyli susza (czasem przeplatana oberwaniem chmury lub tornado).

W efekcie w atmosferze jest więcej pyłu lecącego z powstających wszędzie terenów półpustynnych albo sadzy ze spalanych przez częstsze pożary roślin.

To nawet potrafi dotrzeć przez ocean. Lampy (i Słońce spod horyzontu)  świecą prosto lub ukośnie w górę atmosfery nad naszymi głowami. 

Fotony trafiają na wspomniane drobiny i mamy więcej "reemisji" w dół.  Każdy taki pyłek to przecież mikro-księżyc.

Taka jest podstawowa istota zjawiska zanieczyszczenia sztucznym światłem nocnego nieba.

Siema

Wszystkie wszechświaty są wieczne

Edytowane przez Ekolog
  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 12.07.2023 o 18:12, bikfisz napisał:

po powrocie tuż po sierpniowy nowiu mam już zarezerwowany nocleg w Bieszczadach i nie powiem, ostrzę sobie zęby na widoki...

Siemano. Kiedy dokładnie będziesz w Biesach? Od 12-20.08 jesteśmy w kilka osób w okolicach Cisnej. Jak termin się pokrywa to zapraszamy na przełęcz nad Roztokami na obserwację.

Edytowane przez towerfox
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za zaproszenie.

Ja jestem 19-22 w Lutowiskach.

Teoretycznie wchodzi więc w grę sobota z 19-20. Będzie to moja pierwsza nocka więc może być trochę ciężko.

Ale pomyślimy 😉

ATM 13",GSO 8", ES-y 82 : 24mm, 14mm, 8,8mm, 6,7mm, 4,7mm , GSO Superview 30mm, Nikon Action EX 10x50

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc później...

Po miesięcznym rozbracie z obserwacjami astronomicznymi w dniach 19-22 sierpnia wybrałem się na rodzinny wypad w Bieszczady. W zamyśle mieliśmy chodzić po górach, a wieczorami spoglądać w niebo . Zabrałem lornetkę 10x50 oraz 13 calowego Newtona i muszę przyznać że ostrzyłem sobie zęby na widoki pod ciemnym bieszczadzkim niebem.

Jeszcze przed wyjazdem mój zapał nieco ostudziły prognozy pogody. Pokazywały one że mogę spodziewać się raczej deszczu i burz niż bezchmurnego nieba. Jedyna nadzieja miała być ostatniej nocy .

Mimo że przez całą drogę świeciło słoneczko to niemal przed samymi Lutowiskami złapała nas zapowiadana ulewa, tak więc pierwszy wieczór w Bieszczadach zapowiadał się kiepsko.

Po przyjeździe okazało się że udało nam się zarezerwować całkiem fajny domek. Mam tutaj na myśli nie tylko jego walory mieszkalne, ale także fakt że dysponował sporym tarasem na którym bez problemu można było operować moim nie małym przecież Newtonem. Z tarasu rozpościerał się niczym nie przysłonięty widok na północ , możliwe były także obserwacje na zachodnim i wschodnim niebie .Wieczorem okazało się że nie ma od strony tarasu żadnych źródeł światła , a jedyna latarnia znajdująca się z drugiej strony domku będąca przy drodze za drzewami gaśnie o 23.00. Jak się potem okazało pewną przeszkodą był spory ruch samochodów, które co prawda przejeżdżały z drugiej strony domku, jednak za każdym razem musiałem przymykać oko aby nie tracić akomodacji.

Wracając do pierwszego wieczoru. Nieco po godzinie 21.00 chmury zaczęły się rozwiewać co spowodowało że wyciągnąłem sprzęt i rozstawiłem go na tarasie by był gotowy do użycia w razie potrzeby. Dobrze zrobiłem bo około 22.30 chmury się rozwiały i przystąpiłem do obserwacji.

Z racji braku przygotowania planu na ten wieczór , postanowiłem że na początek popatrzę na obiekty świetnie znane, po to by porównać ich widok do tego znanego z innych miejsc. Tak więc pomimo że nisko zacząłem od M82 . Cygaro to jedna z tych galaktyk które mogę obserwować godzinami. Tym razem spoglądałem  na nie w powiększeniach x117, x 187 oraz x246. W tamtym momencie najlepiej prezentowała się właśnie w powiększeniu x187. Jak zawsze prezentowała się pięknie , dorównywała widokom jakie do tej pory udawało mi się uchwycić , ale ich nie przebiła. Pewnie to ta wysokość. Po około 30 minutach, przestawiłem się na kolejny oczywisty cel czyli M51, która była jeszcze niżej. Tutaj po kilkunastu minut obserwacji doszedłem do wniosku że widziałem ją w Lubuskiem dużo wyraźniej. Owszem miała widoczne ramiona, jednak były słabo zarysowane. Miło jednak wrócić po dłuższej przerwie i podziwiać tak wdzięczny obiekt. Przeleciałem jeszcze przez M101 , która również nie dorównywała widokiem tej z wiosennej obserwacji w Lubuskiem i postanowiłem zabrać się za wyszukanie obiektów których do tej pory nie oglądałem. NGC5982, NGC5985 i NGC5981 czyli triplet w Smoku, którego nie udało mi się zoczyć poprzednim razem. W końcu bez problemu namierzyłem dwie pierwsze galaktyki, jednak z trudem , zerkaniem dostrzegłem również tę "igiełkę" . Nie powiem żeby widok mnie jakoś powalił (pewnie z racji małego doświadczenia nie potrafię wyłuskać z takich obiektów zbyt wiele szczegółów) , jednak pojawiła się satysfakcja że się udało obiekty odnaleźć. Po chwili skierowałem teleskop na NGC5907 , która jest wg mnie bardzo ciekawą galaktyką (uwielbiam te krawędziaki) i zawiesiłem na niej oko na dłuższą chwilę podziwiając jej detal w trzech powiększeniach. No może w tym x246  wydawała się nieco za ciemna, jednak w x187 i x117 cieszyła oko. 

Rozochocony chciałem zabrać się za wyszukanie małej galaktyki NGC5965-1 wraz z NGC5963 jednak bezskutecznie. Okazało się również że widoczność się mocno pogarsza i obserwacje stały się mocno utrudnione lub wręcz nie możliwe. Zmęczenie podróżą dało znać o sobie i zniechęcony dużą wilgotnością postanowiłem zakończyć ten obserwacyjny dzień.

 

  • Like 8

ATM 13",GSO 8", ES-y 82 : 24mm, 14mm, 8,8mm, 6,7mm, 4,7mm , GSO Superview 30mm, Nikon Action EX 10x50

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niedziela 20.08 .

Po całodziennej wyczerpującej wycieczce po bieszczadzkich "pagórkach" i kilku godzinnej regeneracji przystąpiłem do obserwacji. Tego dnia zacząłem ponownie od Smoka żeby przyjrzeć się galaktykom oglądanym poprzedniego dnia. Tego dnia (być może z racji tego że było to nieco wcześniej) triplet był wyraźniejszy i udało się chwilę przystanąć obserwując te galaktyki. W atlasie wyszukałem też galaktykę NGC4236, której niestety nie byłem w stanie zlokalizować. Jestem przekonany że kierowałem teleskop we właściwe miejsce, jednak bezskutecznie. Nie wiem czemu był problem, zgodnie z oznaczeniami w atlasie powinna być ona spokojnie dostrzegalna przez mój teleskop. Kolejne cele to NGC2276 i NGC2300 w Małej Niedźwiedzicy których również nie udało się namierzyć. Zniechęcony powyższym postanowiłem zerknąć na planetarki M57 w Lutni oraz NGC6543 , której wyszukanie wcale nie było takie łatwe. Na poprawę morale wyszukałem jeszcze "cygaro" jednak wówczas ze smutkiem stwierdziłem że widok w okularze jest mocno nie zadowalający. Okazało się że wilgoć która była wszechobecna osadziła się na lustrze wtórnym i uniemożliwiała obserwacje. Wstawiłem teleskop do domku aby nieco odparował a sam z lornetką położyłem się na leżaku żeby podziwiać wschodzącą Andromedę i jej koronne klejnoty w postaci M31 z dwiema towarzyszkami, i M33. Rzuciłem okiem na Perseusza, przeczesałem niebo w okolicy Łabędzia i postanowiłem poczekać na wschód Jowisza. Po niemal godzinie, około 01.00 teleskop znów wylądował na tarasie, jednak widok Jowisza tak nisko nad horyzontem zupełnie nie powalał. Do tego był tak jasny że odebrało mi ochotę na dalsze obserwacje. Postanowiłem pooglądać niebo przez lornetkę i musze przyznać że widoki, M31, M33, M81, M82 a nawet M51 sprawił mi nie małą frajdę.

/około 02.00 postanowiłem zakończyć zmagania i ze stanowczym postawieniem rzetelnego zaplanowania kolejnego dnia poszedłem spać.

  • Like 8

ATM 13",GSO 8", ES-y 82 : 24mm, 14mm, 8,8mm, 6,7mm, 4,7mm , GSO Superview 30mm, Nikon Action EX 10x50

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za relacje... Jeżeli chodzi o wilgoć to myślę że ważna jest wysokość i oddalenie od dużych cieków i zbiorników wodnych. Ja obserwuje na 800-900 m.n.p.m. i tak naprawdę może 1-2 noce w roku zdarzają się, że wystąpi jakieś zawilgocenie ale zazwyczaj nie wymaga żadnego dodatkowego suszenia, a dodatkowo ucieka się czasami od mgieł i smogu tak więc jadąc w Bieszczady również szukałbym miejsca do obserwacji jak też noclegu zarazem na podobnej wysokości.

Kolejna kwestia to najlepsze warunki są wiosną. Różnica jest duża i wnioskuję to z kilkuletnich pomiarów, które robię.

Na miejscach gdzie obserwuję przedstawia się to następująco:

- wiosna 21,50 do 21,65; najlepsze pomiary 21,71-21,72

- lato i białe noce to 21,30 do 21,50

- jesień i zima to 21,20-21,30 a zdarza się gorzej.

Byłem kiedyś w październiku w Bieszczadach i z tego co pamiętam niebo było w okolicach 21,50.

Masz miernik SQM-L?

Edytowane przez Setaarius
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie mam miernika.

Bardzo mnie zdziwiło co napisałeś.

W sensie że zimą jest mniej ciemno niż latem ?

Mgieł i wilgoci było niesamowicie dużo. 

Nie wiem czy trafiłem na specyficzne dni, czy to normalne o tej porze w Bieszczadach , ale szczerze mówiąc od północy zaczynało być to bardzo problematyczne.

ATM 13",GSO 8", ES-y 82 : 24mm, 14mm, 8,8mm, 6,7mm, 4,7mm , GSO Superview 30mm, Nikon Action EX 10x50

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sądzę że jest to spowodowane większym zanieczyszczeniem powietrza co dodatkowo powoduje więcej świecących drobinek, ale nie zagłębiałem się w temat. Pomiary są jednoznaczne, a nawet nie świeci Droga Mleczna, która zapewne chociaż trochę osłabia pomiary w lecie...

Zimowe zanieczyszczenie ma zapewne też wpływ na pomiary, ale to i tak przekłada się na osłabienie warunków zatem...

Generalnie wiosną obiekty robią WOW, latem COOL, a jesienią i zimą po prostu są 😉

Edytowane przez Setaarius
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam jeszcze pytanie do wizualowców.

Często oo tym jak adaptuję dłużej oko, np siedząc w opasce na oku, i po ten patrzę takim zaadaptowanym okiem , mam wrażenie jakby w powietrzu migotały takie cząsteczki. Czasem tak jest jak obudzę się w środku nocy i wyjdę np. na balkon i spojrzę w niebo .

Macie może pomysł co powoduje takie wrażenie?

ATM 13",GSO 8", ES-y 82 : 24mm, 14mm, 8,8mm, 6,7mm, 4,7mm , GSO Superview 30mm, Nikon Action EX 10x50

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal 2010-2024